Herezjarcha pisze:Teraz będzie można wreszcie skupić się na piłce. Koniec narodowego festynu = początek mistrzostw.
To z pewnością pozytyw wczorajszej porażki.
Herezjarcha pisze:Naprawdę szkoda bo i grupa marzeń
fakt, lepiej się nie dało trafić
Herezjarcha pisze:i piłkarze najlepsi od wielu, wielu lat
Z tym się nie zgodzę. Jeśli porównamy wszystkie drużyny od ostatnich 10 lat to ja dochodzę do następujących wniosków:
bramkarze - tu zawsze było dobrze, w każdej kadrze bramkarze to byli najmocniejsze ogniwa
obrońcy - tu zawsze była dupa więc tym razem było ciut lepiej bo był Piszczek (ale zagrał poniżej swoich bardzo dużych możliwości) i Perquis (w końcu ktoś solidny na stoperze. No ale 10 lat temu para Wałdoch - Hajto prezentowała się dosyć dobrze.
defensywni pomocnicy - tu raczej bez zmian choć za czasów Janasa było ciut lepiej (Sobolewski - Radomski).
skrzydła - tym razem tylko jeden dobry skrzydłowy, wcześniej Kosowski - Krzynówek (ewentualnie Ebi) wypadali lepiej
playmayker - no właśnie kto, nie ma (i tu była przyczyna słabości ataku), kiedyś też było kiepsko ale zdarzył się min Szymkowiak
atak - jeden dobry i zeeeeeeeeero, wcześniej był Oli, Kryszałowic, Żurawski, Jeleń, Ebi.
Herezjarcha pisze:i. Ja nadal twierdzę że ta drużyna miała potencjał żeby ugrać coś więcej niż ostatnie miejsce w grupie, ale coś szwankowało. Nie da się wygrać meczu grając 30 min a potem stanąć i patrzeć się na siebie. Nie umiejętności zabrakło a właściwego przygotowania mentalnego do turnieju. Jak nie idzie to trzeba zebrać się do kupy a nasi w meczach z Grecją i Czechami się rozkleili. No trudno, w sumie możemy poczekać jeszcze te dwa lata :)
Potencjał jest jak zawsze i wyszło jak zawsze. Przy okazji może się okazać że poraz kolejny piłkarze zostali źle przygotowani.