spoko.Hatefire pisze:Jeśli chodzi o ten papier i długopisy, to nie była żadna juma czy kradzież. Dokonałem po prostu społecznej i oddolnej redystrybucji kapitału, w postaci środków do pracy, w duchu sprawiedliwości społecznej.Ascetic pisze:czyli znów zajumałeś ;-) jak z tym papierem w robocie ;-) brawo
Przekładając, to na język archetypów kultury byłem jak tzw. "dobry zbójca" Janosik czy Robin Hood. Zabrałem bogatym (mój pracodawca), oddałem biednym (ja) ;-)
ja sobie też tak wiele rzeczy tłumaczę ;-) grunt to sobie dobrze, z dobrej strony to pokazać/ zrelatywizować. później się lepiej śpi. a jak nie pomoże doraźnie to zawsze jeszcze bezdomnemu bez nogi można wrzucić ze 2 zyle. to zawsze pomaga. poczujesz się jak panicho a i moralniak za grzechy doczesne jakby mniejszy. wszystko rozumiem. stosuje. nagminnie.
a z tą redystrybucją to już grubo przegiąłeś ;-)