Polska język trudna język.
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Re: Polska język trudna język.
Nie, chyba że Węgier poprosi tylko o masło. Te narody ostatni raz widziały się 3000 lat przed Chrystusem za Uralem według oficjalnej wykładni i obecnie mają podobne około 10 słów. Odkryto to dopiero w XVIII w. i wielu Węgrów uważa to wciąż za bzdurę na resorach, bo do tamtego czasu wierzyli byli w to, że pochodzą od Hunów (stąd Hungaria) i Attyli, i do dzisiaj trwają spory na ten temat. Węgierski ma trochę pobliskich języków, ale to wszystko malutkie narody syberyjskie, o których nikt nie słyszał poza lingwistami. Węgrzy z początku ideę odrzucili zupełnie i uznali ją za spisek Habsburgów, którzy chcieli Węgrów pomniejszyć jako braci jakichś zapyziałych rybaków biedaków z dalekiej Piździei, a nie synów i potomków dumnego Attyli. Faktem pozostaje, że węgierski ma wiele zapożyczeń z języków turkijskich (nie tylko z tureckiego). Dodaj do tego reformy językowe obu narodów i masz odpowiedź w pełni.
- 83koper83
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2078
- Rejestracja: 29-12-2010, 15:07
Re: Polska język trudna język.
Pytałem o kwestię ugrofińską kilku węgrów i w najlepszym przypadku słyszałem, że na Węgrzech ten wymysł jest obśmiewany przez lingwistów, w najgorszym było oburzenie. Nie o tym.
Panie Karkasonne, temat nie ma być wyłącznie o kalkach językowych, to tylko część problemu, Żeby być ciut dokładniejszym: zapożyczenie, przeszczepienie wyrazu to oczywiście zjawisko równie naturalne, co odwieczne. Nieszczęsna "destynacja" ma, oczywiście, łaciński źródłosłów, ale nie o tym. Zapożyczenie wyrazu to nie jest kalka.
Panie Karkasonne, temat nie ma być wyłącznie o kalkach językowych, to tylko część problemu, Żeby być ciut dokładniejszym: zapożyczenie, przeszczepienie wyrazu to oczywiście zjawisko równie naturalne, co odwieczne. Nieszczęsna "destynacja" ma, oczywiście, łaciński źródłosłów, ale nie o tym. Zapożyczenie wyrazu to nie jest kalka.
Kerosene keeps me warm.
- 83koper83
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2078
- Rejestracja: 29-12-2010, 15:07
Re: Polska język trudna język.
Choćby o to nieszczęsne "Dbajcie o siebie". Próba przetłumaczenia angielskiego frazeologizmu 'Take care' na polski. Bezpodstawny, niepotrzebny, dowodzący ignorancji pana prezentera przeszczep formy grzecznościowej, która w języku słowiańskim brzmi obco, zgrzytliwie i koślawo.
Kerosene keeps me warm.
- moonfire
- zahartowany metalizator
- Posty: 3483
- Rejestracja: 10-05-2011, 00:48
Re: Polska język trudna język.
"Wydaje się być" - kolejny angielski raczuch.
Re: Polska język trudna język.
Do głowy by mi nie przyszła taka interpretacja. Wręcz przeciwnie, dla mnie brzmi bardzo miło. A po drugie, to kalką byłoby ,,uważajcie na siebie", a nie ,,dbajcie" (take care vs care about). Dla języka słowiańskiego oczywiście bardzo naturalniej by brzmiało ,,o żesz ty kurwo, obyś zdechł fiucie", ale dobre zwyczaje też możemy importować.83koper83 pisze:Choćby o to nieszczęsne "Dbajcie o siebie". Próba przetłumaczenia angielskiego frazeologizmu 'Take care' na polski. Bezpodstawny, niepotrzebny, dowodzący ignorancji pana prezentera przeszczep formy grzecznościowej, która w języku słowiańskim brzmi obco, zgrzytliwie i koślawo.
EDIT: dziewczyny spytałem i twierdzi, że to brzmi zupełnie normalnie i że babcie tak mówią. W sensie dbaj o siebie, a nie o żesz kurwo obyś zdechł.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15778
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Polska język trudna język.
moja 80-letnia sąsiadka miałaby inne zdanie na ten temat :PKarkasonne pisze:EDIT: dziewczyny spytałem i twierdzi, że to brzmi zupełnie normalnie i że babcie tak mówią. W sensie dbaj o siebie, a nie o żesz kurwo obyś zdechł.
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
- zahartowany metalizator
- Posty: 6044
- Rejestracja: 09-09-2010, 00:01
Re: Polska język trudna język.
"Witam".
Re: Polska język trudna język.
Moja tez, ale trzeba by jej pokazać Tuska by splunela ogniem.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15778
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Polska język trudna język.
to moja jest lepsza bo tak sama z siebie, nie potrzebuje dopingu :P
[youtube][/youtube]byrgh pisze:"Witam".
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- 83koper83
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2078
- Rejestracja: 29-12-2010, 15:07
Re: Polska język trudna język.
Chłopie, nie wiem, czy Cię dobrze zrozumiałem, wiem na pewno, że tu, gdzie mieszkam, anglojęzyczni ludzie pozdrawiają się zdawkowym 'Take care' na pożegnanie. I bałwan w polskiej telewizji, który zaliczył jakiś tam kurs językowy metodą Kutafona w słuchawkach se to po prostu koślawo przełożył na polski - zdawkowa, emocjonalnie neutralna forma pożegnania, odpowiednik zdawkowego, emocjonalnie neutralnego 'Take care' w języku słowiańskim to jest 'Do widzenia', 'Do zobaczenia', 'Do switania', 'Na zdar' itd. itp.Karkasonne pisze:Do głowy by mi nie przyszła taka interpretacja. Wręcz przeciwnie, dla mnie brzmi bardzo miło. A po drugie, to kalką byłoby ,,uważajcie na siebie", a nie ,,dbajcie" (take care vs care about). Dla języka słowiańskiego oczywiście bardzo naturalniej by brzmiało ,,o żesz ty kurwo, obyś zdechł fiucie", ale dobre zwyczaje też możemy importować.83koper83 pisze:Choćby o to nieszczęsne "Dbajcie o siebie". Próba przetłumaczenia angielskiego frazeologizmu 'Take care' na polski. Bezpodstawny, niepotrzebny, dowodzący ignorancji pana prezentera przeszczep formy grzecznościowej, która w języku słowiańskim brzmi obco, zgrzytliwie i koślawo.
Fraza "dbajcie o siebie" w sytuacji oficjalnego pożegnania w języku polskim to jest po prostu emocjonalny dysonans. Pomijając fakt, że brzmi obrzydliwie sztucznie.
Poza tym, jak słusznie zauważyłeś w wersji 'tl;dr' - to jest temat dla zgredów. Jak Cię takie rzeczy nie uwierają, to po co się w ogóle wpisujesz?
Kerosene keeps me warm.
Re: Polska język trudna język.
Kurde, no nie wiem - może dlatego, że jako jeden z niewielu obecnych mam wykształcenie z tym związane i zarabiam znajomością języka na życie, i w związku z tym moje zdanie mają podbudówkę? Może myślałem, że to temat do jakiejś dyskusji? Czy chodzi tylko o to, by wpisywać po kolei ,,on powiedział TAK, a to niepoprawniem aaaaaaaaaargh, jak mnie to wkurwia! zaraz odgryzę nogę od stołu, tak jestem wściekły!"?83koper83 pisze: Poza tym, jak słusznie zauważyłeś w wersji 'tl;dr' - to jest temat dla zgredów. Jak Cię takie rzeczy nie uwierają, to po co się w ogóle wpisujesz?
- 83koper83
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2078
- Rejestracja: 29-12-2010, 15:07
Re: Polska język trudna język.
To, to. Babcia do babci tak może powiedzieć. To jest rzecz, którą się mówi z pewnym współczuciem, zrozumieniem nieuniknionego itd. Pan w telewizji to nabył okrężną drogą.Żułek pisze:moja 80-letnia sąsiadka miałaby inne zdanie na ten temat :PKarkasonne pisze:EDIT: dziewczyny spytałem i twierdzi, że to brzmi zupełnie normalnie i że babcie tak mówią. W sensie dbaj o siebie, a nie o żesz kurwo obyś zdechł.
Kerosene keeps me warm.
-
- zahartowany metalizator
- Posty: 6044
- Rejestracja: 09-09-2010, 00:01
Re: Polska język trudna język.
I pomyśleć, że dodanie członu np. "serdecznie" zamknęłoby temat rozżalenia stron ;)Żułek pisze:[youtube][/youtube]byrgh pisze:"Witam".
- booshee
- postuje jak opętany!
- Posty: 661
- Rejestracja: 22-03-2004, 16:36
Re: Polska język trudna język.
Ciekawostka (tak mnie przynajmniej uczono na studiach z 15 lat temu - pewnie jest tego więcej), dwa słowa, które angielski "przytulił" z języka polskiego: "pogrom" i uwaga "nest" (podobno od gnest....<coś pomiędzy>........gniazdo...itd.)
Re: Polska język trudna język.
Im więcej myślę o tym panu w telewizji, tym bardziej zaczynam rozumieć. Po prostu Polak, nie przyzwyczajony do tego, że ktoś może powiedzieć coś miłego, doznał szoku. Prezenter otworzył usta, a Polak - spodziewający się usłyszeć soczyste ,,wypieRRRRdalać" albo przynajmniej ,,a teraz dzieci pocałujcie misia w dupę" - nie dał rady. Poczuł DYSONANS EMOCJONALNY, nie dźwignął ciężaru uprzejmości. Nie wie co robi, rzuca się, zakłada temat na forum internetowym, sięga po kolejne piwo Dupel potrójnie filtrowane raz palone z browaru Jabolon, by zatopić smutek. Znikąd ratunku. Idzie nowe, panowie, idzie nowe.83koper83 pisze: To, to. Babcia do babci tak może powiedzieć. To jest rzecz, którą się mówi z pewnym współczuciem, zrozumieniem nieuniknionego itd. Pan w telewizji to nabył okrężną drogą.
Re: Polska język trudna język.
Wygoogluj ,,nest etymology" i będziesz miał odpowiedź, chyba jednak kit Ci wcisnęli.booshee pisze:Ciekawostka (tak mnie przynajmniej uczono na studiach z 15 lat temu - pewnie jest tego więcej), dwa słowa, które angielski "przytulił" z języka polskiego: "pogrom" i uwaga "nest" (podobno od gnest....<coś pomiędzy>........gniazdo...itd.)
- 83koper83
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2078
- Rejestracja: 29-12-2010, 15:07
Re: Polska język trudna język.
Dokładnie. Genialnie. Dbaj o siebie!Karkasonne pisze:Im więcej myślę o tym panu w telewizji, tym bardziej zaczynam rozumieć. Po prostu Polak, nie przyzwyczajony do tego, że ktoś może powiedzieć coś miłego, doznał szoku. Prezenter otworzył usta, a Polak - spodziewający się usłyszeć soczyste ,,wypieRRRRdalać" albo przynajmniej ,,a teraz dzieci pocałujcie misia w dupę" - nie dał rady. Poczuł DYSONANS EMOCJONALNY, nie dźwignął ciężaru uprzejmości. Nie wie co robi, rzuca się, zakłada temat na forum internetowym, sięga po kolejne piwo Dupel potrójnie filtrowane raz palone z browaru Jabolon, by zatopić smutek. Znikąd ratunku. Idzie nowe, panowie, idzie nowe.83koper83 pisze: To, to. Babcia do babci tak może powiedzieć. To jest rzecz, którą się mówi z pewnym współczuciem, zrozumieniem nieuniknionego itd. Pan w telewizji to nabył okrężną drogą.
Kerosene keeps me warm.
- WaszJudasz
- zahartowany metalizator
- Posty: 3545
- Rejestracja: 16-11-2010, 13:18
Re: Polska język trudna język.
Karkasonne pisze:
Popatrzcie na język angielski, z którego czerpiemy wszyscy. Co jest w nim tak naprawdę angielskie? Co to znaczy angielski? W wyniku podboju przez Normanów w 1066 r. do angielskiego przeniknęło 11000 słów francuskich, czasem bardzo podstawowych. Wcześniej był to język o podstawach germańskich.
[youtube][/youtube]
Mózg powiększa się w czaszce, kiedy wody w rzece wzbierają. Wtenczas błony czerepu się wznoszą, przybliżając do czaszki.
Re: Polska język trudna język.
Nie pozwól, by tataele z kabełe i niewyparzona morda wpływali tak mocno na Twoje postrzeganie naszego pięknego języka. Żegnam staropolskim: z Bogiem! Niechaj święta panienka Ci w jajkach darzy!83koper83 pisze:Dokładnie. Genialnie. Dbaj o siebie!Karkasonne pisze:Im więcej myślę o tym panu w telewizji, tym bardziej zaczynam rozumieć. Po prostu Polak, nie przyzwyczajony do tego, że ktoś może powiedzieć coś miłego, doznał szoku. Prezenter otworzył usta, a Polak - spodziewający się usłyszeć soczyste ,,wypieRRRRdalać" albo przynajmniej ,,a teraz dzieci pocałujcie misia w dupę" - nie dał rady. Poczuł DYSONANS EMOCJONALNY, nie dźwignął ciężaru uprzejmości. Nie wie co robi, rzuca się, zakłada temat na forum internetowym, sięga po kolejne piwo Dupel potrójnie filtrowane raz palone z browaru Jabolon, by zatopić smutek. Znikąd ratunku. Idzie nowe, panowie, idzie nowe.83koper83 pisze: To, to. Babcia do babci tak może powiedzieć. To jest rzecz, którą się mówi z pewnym współczuciem, zrozumieniem nieuniknionego itd. Pan w telewizji to nabył okrężną drogą.