Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mental
weteran forumowych bitew
Posty: 1792
Rejestracja: 31-08-2003, 12:29
Lokalizacja: anus mundi

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 11:13

złoty dwajścia dziewięć.
You may raise your chalice of nothing
And salute the leech that you are
Awatar użytkownika
Deathless King
weteran forumowych bitew
Posty: 1477
Rejestracja: 30-12-2008, 23:51

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 11:19

masz awans!!!!!!!!
Only duzo tremolo na nietlumionych strunach is true!
Karkasonne

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 11:51

Czesław pisze:
Karkasonne pisze:
Castor pisze:100 krążków to trochę mało, nie sądzisz? Ja w setce bym się nie zamknął, nie ma szans. A co z resztą? pewnie w mp3??
Nie ma żadnej reszty. Wszystkiego na chwilę mam obecną 20 płyt, plus na dysku trochę ponad 50 z zamiarem dokupienia. Oprócz tego paredziesiąt, których chwilowo nie mam w żadnym formacie. Tak się zamyka moja lista naprawdę wartościowych dla mnie płyt po przesłuchaniu ok. 3000 krążków.
Kurwa, nie rozumiem tego, jesteś głuchy i chcesz uzbierać tylko te kilkadziesiąt pozycji, które ma tak przesterowany bas że się go wyczuwa przez brzmienie podłogi, czy może z założenia słuchasz płyty w mp3 po razie jednym uchem a potem kasujesz z dysku? .
W sumie od jakiegoś czasu miałem ochotę poruszyć ten temat, więc chyba jest dobra okazja.
Panowie, po pierwsze, uświadommy to sobie: odbieramy każdy muzykę inaczej i według mnie jest ona tutaj po to, by uszczęśliwiać (przykro mi Drone, ale tak naprawdę jest - chyba że Ciebie uszczęśliwia sama świadomość tego, że słuchasz obiektywnie dobrych płyt), a nad moim postem unosi się wielkie, niewidzialne IMHO.
Obecnie uszczęśliwia mnie słuchanie w systemie, który z pewnością mało kto tutaj pojmie, ale na tygodniu słucham wyłącznie nowych rzeczy, a tych kilku wybrańców w pozostałe dwa dni. W większości te 'nowości' to muzyka klasyczna z którą się zaznajamiam, a w której zazwyczaj wielkich zaskoczeń nie ma przy 100 płytach danego kompozytora. Pozostałe "kawiory" z kolei nie mają wielkiej szansy mi się znudzić.
Wiele razy mówiliście o zaczajeniu płyty przy którymś podejściu, ale dla mnie to kompletna abstrakcja. Nigdy nie zdarzyło mi się, bym radykalnie zmienił zdanie o jakiejkolwiek płycie - i dochodziło to do absurdów, bo byłem pewien że tak się powinno, a ja słuchałem po kilkanaście razy płyty, która nie sprawiała mi najmniejszej przyjemności. Jeśli na płycie znajduje się jakiś utwór, który znajdzie moje uwielbienie, wyłapuję go natychmiast, to jak jakaś lampka która zapala się w głowie, i doświadczenie uczy mnie, że zapali się niezależnie od tego, jak będę słuchał (dla przykładu - pewnej płyty słuchałem podczas rozgrywki z bratem w Starcrafta - co nawet teraz wydaje mi się absurdalne, ponieważ nie mogłem się na niej skupić choćby odrobinę w natężeniu rozgrywki - ale gdy pojawiły się TE utwory, zareagowałem natychmiast - dla pewności odsłuchałem jej drugi raz, już uważnie, ale wynik był dokładnie ten sam).
A wśród tych kilku wykonawców którzy pozostają u mnie od dłuższego czasu, znalazłyby się pewnie i wg Was płyty co najwyżej dobre. Właściwie to prawie nigdy nie wspominałem tutaj o ulubionych wykonawcach ze względu na bardzo tanią tendencję, którą zilustruję przykładami:
"LOL, nie lubisz x, tak? Pewnie y z elementami crapcore lepsze, nie?"
"Ty słuchasz x, więc siedź tam cicho i daj dorosłym rozmawiać"
Co jest oczywiście tanim trickiem - ale działa. Mniej zmyślny odpowie: "ale co to ma do rzeczy, skoro x to heavy metal, a gadamy o scenie eksperymentalnej z Miszkolc?", bardziej zmyślny odpowie takim samym atakiem. Dla mnie to żenujące tak czy siusiak, bo jednak uważam, że dyskusja jest od tego, by dojść do jakichś wspólnych wniosków, a nie dodać sobie respektu na forum internetowym poprzez zgnojenie kogoś innego (nie twierdzę, że nie powinno nigdy dochodzić do spięć, ale jednak jestem człek kulturalny).
Dla wszystkich którzy nie darzą mnie sympatią (Adriana, Adriana oraz Adriana) albo chcieliby w przyszłości pojechać, podaję tych kilku wykonawców którzy grzeją dupę na dysku (płyt pod ręką nie mam):
BATTLEROAR
BROCAS HELM
CANDLEMASS
COLLAPSE UNDER THE EMPIRE
EARTH
EMANCIPATOR
ESTAMPIE
FOREFATHER
FUNERAL MIST
GOD IS AN ASTRONAUT
GRAVE DIGGER
I HEAR SIRENS
IRON CLAD
KAYO DOT
KRZESIMIR DĘBSKI
LOREENA MCKENNIT
MATT UELMEN
MAYHEM
MIND NECROSIS FACTOR
NEST
NEUROSIS
PELICAN
PRIMORDIAL
RYKARDA PARASOL
SALTER CANE
SALTILLO
SHINING (NOR)
SIGUR RÓS
SINIKKA LANGELAND
SLAYER
SOLAR FIELDS
STORMWARRIOR
SUMMONING
SUNDAY MUNICH
THE CROWN
VALLEY OF THE GIANTS
WOVEN HAND

Swoją szansę mają jeszcze: Blue Cheer, Midnight Odyssey, Peste Noire, Petrychor, Tethrippon, The Devil's Blood, Zuul.

Jedzcie gołębie. Pozdro.
[V]
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8381
Rejestracja: 07-06-2009, 16:29

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 12:10

jedna rzecz z powyzszej wypowiedzi bym rzucil na tablice jeszcze raz;

za duzo ostatnio jakis bezsensownych personalnych ataków i nonsensownego ujadania. nie chce sie tego gowna czytac.
nie wiem jaki ktos moze miec cel zeby sypac takimi tanimi tekstami tylko po to zeby komus dojebac.mozna pozartowac/posmiac sie,takze z wlasnej ignorancji,braku znajomosci czegos etc ale jakis poziom dyskusji musi byc.
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
Awatar użytkownika
Alsvartr
rasowy masterfulowicz
Posty: 2900
Rejestracja: 06-05-2005, 13:17
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 12:13

Karkasonne pisze:
Castor pisze:100 krążków to trochę mało, nie sądzisz? Ja w setce bym się nie zamknął, nie ma szans. A co z resztą? pewnie w mp3??
Nie ma żadnej reszty. Wszystkiego na chwilę mam obecną 20 płyt, plus na dysku trochę ponad 50 z zamiarem dokupienia. Oprócz tego paredziesiąt, których chwilowo nie mam w żadnym formacie. Tak się zamyka moja lista naprawdę wartościowych dla mnie płyt po przesłuchaniu ok. 3000 krążków.
Ja pewnie do tej pory przesłuchałem jeszcze mniej, ale jak narazie po wyliczeniach, to płyty które już mam + te które znam i mam zamiar kupić zamkna się w +/- 200 pozycjach. Chociaż lista stale sie powieksza, wraz z poznawaniem kolejnych płyt w stylu "o kurwa, jakie zajebiste, trzeba będzie kupić".
Na to co mam wydałam narazie "grosze" bo i ilościowo zamyka sie to w liczbie z jaką niektórzy konczą zakupy za dwa tygodnie.
“I cannot begin to describe how much I don’t care." - Dylan Moran
Karkasonne

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 12:21

Alsvartr pisze: Chociaż lista stale sie powieksza, wraz z poznawaniem kolejnych płyt w stylu "o kurwa, jakie zajebiste, trzeba będzie kupić".
Też często tak mam, a entuzjazm opada już po kilku utworach, najdalej po jednym pełnym odsłuchu. W sumie smutna sprawa.
Awatar użytkownika
Czesław
rasowy masterfulowicz
Posty: 2446
Rejestracja: 08-02-2007, 19:42

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 18:40

Nie oczekuję od muzyki, aby była genialna, odkrywcza, wartościowa, podobała się innym czy posiadała jakieś tam walory artystyczne czy inne głupoty - muzyka ma się mnie podobać - dlatego też na mojej półce można znaleźć wiele pozycji które można uznać za przeciętne. Nie chodzi przecież o to, żeby usiąść w fotelu, pomyśleć sobie jaka ta płyta ma być, i co się na niej będzie nam podobać czy nie - to nie my mamy zaskakiwać płytę, tylko płyta nas. Gdyby kiedyś do głowy przyszedł mi pomysł aby ograniczyć kolekcję do jakieś idiotycznej wyimaginowanej liczby, to pewnie wtedy bym kombinował żeby były to pozycje możliwe jak najbardziej oryginalne w swoich niszach i jak najbardziej się od siebie różniące, ale - kurwa. Po co się ograniczać? Pomijając granicę jakościową, to wszelka inna powinna zostać wymazana ze słownika ludzkiego. Nie wierzę też w takie bzdury jak miłość od pierwszego usłyszenia. Owszem, są niekwestionowane opusy w których można się zatracić bez opamiętania od samego początku, ale większość płyt - w dostatecznie przyswajalnej formie - dociera do nas po jakimś czasie, po kilku przesłuchaniach.
Awatar użytkownika
maciek z klanu
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11725
Rejestracja: 23-12-2008, 22:34

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 18:44

hvk pisze:
Rattlehead pisze:wolę tego nie liczyć
Adrian696 pisze:nie, BURZUM jest emo ;)
Jestem Maciek, szukam klanu.
Awatar użytkownika
So_It_Is_Done
rasowy masterfulowicz
Posty: 3025
Rejestracja: 28-06-2006, 08:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 18:46

Ja jestem na plusie.
Dziękuję Boże, że istnieje black metal.
Karkasonne

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 18:50

Czesław pisze:Nie oczekuję od muzyki, aby była genialna, odkrywcza, wartościowa, podobała się innym czy posiadała jakieś tam walory artystyczne czy inne głupoty - muzyka ma się mnie podobać - dlatego też na mojej półce można znaleźć wiele pozycji które można uznać za przeciętne. Nie chodzi przecież o to, żeby usiąść w fotelu, pomyśleć sobie jaka ta płyta ma być, i co się na niej będzie nam podobać czy nie - to nie my mamy zaskakiwać płytę, tylko płyta nas. Gdyby kiedyś do głowy przyszedł mi pomysł aby ograniczyć kolekcję do jakieś idiotycznej wyimaginowanej liczby, to pewnie wtedy bym kombinował żeby były to pozycje możliwe jak najbardziej oryginalne w swoich niszach i jak najbardziej się od siebie różniące, ale - kurwa. Po co się ograniczać? Pomijając granicę jakościową, to wszelka inna powinna zostać wymazana ze słownika ludzkiego. Nie wierzę też w takie bzdury jak miłość od pierwszego usłyszenia. Owszem, są niekwestionowane opusy w których można się zatracić bez opamiętania od samego początku, ale większość płyt - w dostatecznie przyswajalnej formie - dociera do nas po jakimś czasie, po kilku przesłuchaniach.
To, z czym się zgadzam, mimo że przypisałeś mi chyba tego brak (chyba że pisałeś ogólnie):
- jak najbardziej muzyka jest od tego, żeby się Tobie podobać - właściwie napisałem wcześniej to samo
- to nie my mamy zaskakiwać płytę - ciężko się nie zgodzić, ale zabawnie jest to sobie wyobrazić - może płyta z nagranym słodkim głosem "och, jesteś taki zaskakujący"?
- "idiotyczna wyimaginowana liczba" - skąd wziąłeś taką liczbę? U mnie ta setka nie jest powodem, ale skutkiem - nie narzuciłem sobie żadnego ograniczenia, tylko zostawiłem to, co mnie cieszy, same perły - właśnie granica jakościowa
- co do tego że każdą płytę trzeba zgłębić - to już pisałem wcześniej, kwestia indywidualna, u mnie prowadząca do porzygu przy próbach zgłębiania czegoś, co zwyczajnie nie chciało wejść, nie znalazłem żadnej płyty, która wymagałaby zgłębiania, bym zmienił o niej radykalnie zdanie - dlatego też nie radzę uogólniać własnego spojrzenia na każdego innego człowieka
Awatar użytkownika
0ms
rasowy masterfulowicz
Posty: 3285
Rejestracja: 02-02-2009, 22:05

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 18:52

Mental pisze:złoty dwajścia dziewięć.
czypiendziesiat
Karkasonne pisze:(dla przykładu - pewnej płyty słuchałem podczas rozgrywki z bratem w Starcrafta - co nawet teraz wydaje mi się absurdalne, ponieważ nie mogłem się na niej skupić choćby odrobinę w natężeniu rozgrywki - ale gdy pojawiły się TE utwory, zareagowałem natychmiast - dla pewności odsłuchałem jej drugi raz, już uważnie, ale wynik był dokładnie ten sam
zaden absurd, mam podobnie. unikam nawet sluchania pewnych plyt w pewnych sytuacjach wlasnie na wypadek, gdyby w taki sposob mialo sie to skonczyc ;)
Awatar użytkownika
Czesław
rasowy masterfulowicz
Posty: 2446
Rejestracja: 08-02-2007, 19:42

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 19:01

Karkasonne mam trzy pytania:
1 - wiek
2 - spis kolekcji
3 - twój muzyczny konik
Awatar użytkownika
0ms
rasowy masterfulowicz
Posty: 3285
Rejestracja: 02-02-2009, 22:05

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 19:01

i pesel
Karkasonne

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 19:07

Czesław pisze:Karkasonne mam trzy pytania:
1 - wiek
2 - spis kolekcji
3 - twój muzyczny konik
17 cm, czy to wystarczy? Po co takie gierki i podchody?
LastOneOnEarth
zaczyna szaleć
Posty: 236
Rejestracja: 22-12-2010, 00:14

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

11-06-2011, 20:36

Mnie się podobają tylko i wyłącznie rzeczy wybitne. Wybitne oczywiście dla mnie.

A z tym słuchaniem na siłę to mam tak, że płyta jeszcze bardziej mi się nie podoba. Co innego jak na początku mi nie podchodzi, a później mam ochotę jeszcze raz to zweryfikować.
Awatar użytkownika
Czesław
rasowy masterfulowicz
Posty: 2446
Rejestracja: 08-02-2007, 19:42

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

12-06-2011, 11:37

Myślę, że wasz problem wynika z braku wyrobionego gustu i ciągłego poszukiwania; na siłę słuchania każdego nowego gówna, które tylko wychodzi, lub o którymś usłyszycie najmniejszą wzmiankę. Nikomu się tam nie wpierdalam co ma robić, a czego nie, ale kurwa, jak widzę że ktoś grochówkę nalewa do buta i je łokciem to po prostu pukam się w czoło.
Awatar użytkownika
Alsvartr
rasowy masterfulowicz
Posty: 2900
Rejestracja: 06-05-2005, 13:17
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

12-06-2011, 11:40

Ale o jakim problemie mówisz? Czy to, że ktoś nie jest "maniakiem" i mógłby ograniczyć swoją kolekcję słuchanej muzyki do kilkuset zamiast kilku tysięcy pozycji to odrazu znaczy że ma problem?
“I cannot begin to describe how much I don’t care." - Dylan Moran
Awatar użytkownika
So_It_Is_Done
rasowy masterfulowicz
Posty: 3025
Rejestracja: 28-06-2006, 08:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

12-06-2011, 11:44

Ja jestem maniakiem płyt w swojej skromnej kolekcji, która zamknie się spokojnie w 3000.
Dziękuję Boże, że istnieje black metal.
Awatar użytkownika
Adrian696
zahartowany metalizator
Posty: 3562
Rejestracja: 22-06-2007, 20:44

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

12-06-2011, 11:47

Czesław pisze:Myślę, że wasz problem wynika z braku wyrobionego gustu
powaznie piszesz?? myslisz, ze po ok 5-7 latach sluchania muzyki, bardziej wyrobiles sobie gust niz np ja, Trocki, Triceps, Raf, Ihasan, Maleficio, Analny, Scaarph, Bonny... przez lat kilkadziesiat???????????????
Czesław pisze:na siłę słuchania każdego nowego gówna, które tylko wychodzi, lub o którymś usłyszycie najmniejszą wzmiankę.
no po to jest to forum i te osoby, zeby nie sluchac kazdego gówna, tylko w moim przypadku wybierac to co inni juz wyselekcjonowali z tych gatunkow, ktore nie są moimi ulubionymi, a gdzie pozycje wybitne tez rozkładaja na czynniki pierwsze
Czesław pisze:jak widzę że ktoś grochówkę nalewa do buta i je łokciem to po prostu pukam się w czoło.
no mozna cały czas jesc przeterminowane mielone, ale po co
Drone pisze:Dla mnie (dla mnie!) pozostajesz zjebem i oficjalnie wciągam cię na listę wrogów.
Awatar użytkownika
0ms
rasowy masterfulowicz
Posty: 3285
Rejestracja: 02-02-2009, 22:05

Re: Szacujema ile wydaliście na swoje kolekcje

12-06-2011, 11:51

Czesław pisze:Myślę, że wasz problem wynika z braku wyrobionego gustu i ciągłego poszukiwania; na siłę słuchania każdego nowego gówna, które tylko wychodzi, lub o którymś usłyszycie najmniejszą wzmiankę. Nikomu się tam nie wpierdalam co ma robić, a czego nie, ale kurwa, jak widzę że ktoś grochówkę nalewa do buta i je łokciem to po prostu pukam się w czoło.
dlaczego utozsamiasz poszukiwanie z "na siłe słuchaniem kazdego nowego gowna, ktore tylko wychodzi", nie po raz pierwszy zreszta?
Ale o jakim problemie mówisz? Czy to, że ktoś nie jest "maniakiem" i mógłby ograniczyć swoją kolekcję słuchanej muzyki do kilkuset zamiast kilku tysięcy pozycji to odrazu znaczy że ma problem?
Czeslaw ma po prostu problem z zaakceptowaniem faktu, ze komus moze odpowiadac inne podejscie/opinia niz jego
ODPOWIEDZ