01-12-2018, 21:29
Temat trochę zamarł, więc dopiszę się.
1. Staram się zawsze kończyć schodzenie ze schodów / wchodzenie na nie lewą nogą. Nie żebym zawsze o tym pamiętał, ale często kończy się to nadganianiem kilku schodków za jednym ruchem.
2. Kiedy wstaję z krzesła czy fotela, często podciągam sobie spodnie o kilka centymetrów łapiąc je na wysokości uda. Nie mam pojęcia, czemu ma to służyć, ale lubię towarzyszące temu uczucie z jakiegoś powodu.
3. Jak wracam do domu, dziwnie się czuję, gdy nie mogę się przebrać w swoje ciuchy po domu - zwykle dresy albo krótkie spodenki latem. Nawet jak mam za godzinę znowu wyjść, to się przebieram, a potem znów ubieram się w ciuchy wyjściowe. Nie umiem się zrelaksować siedząc w domu w dżinsach, koszuli, a co dopiero w butach.
4. Dostaję zajoba, jak ktoś zostawia w domu niedomknięte szafki czy szuflady. Jedyny wyjątek to szafka z suszarką do naczyń, żeby się nie zasmrodziła.
5. Jak jem, to zawsze staram się jeść mniej więcej po równo na przemian poszczególne składowe posiłku (czyli np. jak mam 200g ryżu i 100g mięsa, to jem na przemian 2 kęsy ryżu i jeden kęs mięsa). A najlepsze kąski zostawiam sobie na koniec (np. najlepiej wyglądający kawałek kotleta czy kromkę chleba, która ma na sobie najwięcej masła), choćby miało to oznaczać odstawienie na później już napoczętego kawałka.
6. Mam mnóstwo niedokończonych książek i gier. Staram się z tym walczyć, ale to silniejsze ode mnie. Samych książek na półce mam chyba ponad 10 napoczętych i nieskończonych pozycji (niektóre zaczynałem nawet kilka razy), a nie zliczę tych które leżą w domu rodzinnym albo ebooków. Z grami jest jeszcze gorzej.
7. Jeżeli kupuję jakieś produkty inne niż szybkozbywalne (w sensie inne niż spożywka, środki czystości, higieniczne, papiernicze, etc.), to prawie zawsze kupuję je z przeświadczeniem, że to już na zawsze i nigdy tego nie wymienię ani nie sprzedam. Naczynia, buty, ubrania, meble, sprzęt elektroniczny - zastanawiam się pół roku nad możliwymi opcjami, no bo przecież do końca życia będę z tego kubka pił herbatę albo tej klawiatury używał i jak się zepsuje, to tragedia będzie.
Podejrzewam, że jeśli przyjdzie dla mnie czas kupowania mieszkania, to będzie dla mnie traumatycznym procesem z tego właśnie względu.