
Malizna, co nie?
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Nieźle.tomaszm pisze: ↑17-09-2023, 21:21Największy numer jaki odjebałem to była delegacja w Radomiu. Znalazłem się na komendzie.4 w nocy jak chciceli mnie wziaść na izbe wytzrwżwień. Gdyby taksówkarz nie wpierdolił się do rowu to bym się nie obudził.Mieliśmy wypadek po drodze.Wjebaliśmy się taxowką do rowu.
Wziąłem z kumplem po pół tabletki gwałtu.
Mocne kurwa gówno. Zajebiscie mocne.
Z komendy wyciągneli mnie Koledzy.
Miałem takiego moralniaka ,ze ja pierdole. Policja nad ranem zawiozła mnie do hotelu. Na komendzie wykłocaliśmy sie ,że inwektywy szło ,ze ło panie.
Wstyd jak chuj ale to życie.
Dostała póxniej mojka kancelaria rachunen na parę tysiecy złotych. Bo na imprezie była jakaś rozróba i wziąłem to na siebie. Ja z tego nic kurwa nie pamiętam.![]()
Tu się nie chwalimy, tylko ku rozwadze.
Hehe dobre. Szanuje takie akcje:)bartwa pisze: ↑17-09-2023, 21:32Nieźle.tomaszm pisze: ↑17-09-2023, 21:21Największy numer jaki odjebałem to była delegacja w Radomiu. Znalazłem się na komendzie.4 w nocy jak chciceli mnie wziaść na izbe wytzrwżwień. Gdyby taksówkarz nie wpierdolił się do rowu to bym się nie obudził.Mieliśmy wypadek po drodze.Wjebaliśmy się taxowką do rowu.
Wziąłem z kumplem po pół tabletki gwałtu.
Mocne kurwa gówno. Zajebiscie mocne.
Z komendy wyciągneli mnie Koledzy.
Miałem takiego moralniaka ,ze ja pierdole. Policja nad ranem zawiozła mnie do hotelu. Na komendzie wykłocaliśmy sie ,że inwektywy szło ,ze ło panie.
Wstyd jak chuj ale to życie.
Dostała póxniej mojka kancelaria rachunen na parę tysiecy złotych. Bo na imprezie była jakaś rozróba i wziąłem to na siebie. Ja z tego nic kurwa nie pamiętam.![]()
Wylądowałem raz na izbie w Poznaniu. Wynik - 2,46 promila. Dobrze, że innych rzeczy wtedy nie badali, Dawno to było, ponad 20 lat temu. Co się wtedy nie działo panie. Z ciekawszych rzeczy to było wyjebanie wielkiego balkonowego okna z 13 piętra. Zmiotło po drodze antenę satelitarną. Psiarnia czy inna straż miejska napierdalały w drzwi, ale nie otworzyliśmy. Kurwa, film mógłby być z tej imprezy.
Nie ma sie czym chwalic, kiedys musialem siedxiec jako nianka z dwoma mocno nieletnimi, wlaczylem im Spongeboba the movie 1, co jakis czas kontrolnie dolewalem do szklanki. „Co pijesz”? Sok japkowy”. Film sie jeszcze nie skonczyl a mi w litrowej butli bimru ( kto pil ten wie) pokazalo sie dno. Zrobilem jeszcze sroga dolewke z drugiej banki, bo na szczescie lebki zasnely przed koncem filmu. Poszlo ze 2 litry ale moj bimber jest jsk ambrozja- nazywam go bimbrozjaSgt. Barnes pisze: ↑17-09-2023, 21:36Tu się nie chwalimy, tylko ku rozwadze.
Kiedyś czytałem, że Martin Gore z DM wypił na imprezie 64 piwa i jeszcze pamiętał, jak się nazywa, ale to pewnie tylko miejska legenda...
Lata 90-te to był inny świat. I nie piszę tak dlatego, że się zestarzałem. Energia na ulicy, poziom agresji był 10 x większy jak teraz. Teraz się można pośmiać, ale wtedy często trzeba było mieć oczy dookoła głowy. Tamtych koncertów i imprez już nie ma.tomaszm pisze: ↑17-09-2023, 21:45
Hehe dobre. Szanuje takie akcje:)
Z takich jeszze pojebanych rzeczy wzieliśmy kiedyś po tablece czegoś jak metaamfetamina tylko w chuj mocniejsze. Kurwa jakie to było jebane pierdolnięcie. Na spływie kajakowym. Z kumplem zrobiliśmy 50 km odcinek w niecały dzień. Nieszło pozbierać myśli. Byliśmy tak nabuzowani. Jasny chuj.
Ja z każdą minutą myślałem ,że nie złapię powietrza. NIe pzypomnę sobie co to było, jak to się nazywa ale kurwa nigdy więcej:D
Leżałem na kocu rozbity w jakieś głuszy z kumplem i prosiłem Bozie żeby mi seerce nie stanęło. Po kilkunastu godzianch.
Trzymasz poziom , ja podobnie zreszta w Byczenie nie było amatorki gospodarz Tomasz i co. zadbali . Dzięki Pany !Sgt. Barnes pisze: ↑17-09-2023, 20:561,5 Litra wódki na weselu/16 piw/24 h. Ale na osobnych imprezach![]()
Malizna, co nie?