MY DYING BRIDE

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
trup
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18111
Rejestracja: 26-11-2009, 14:38

Re: MY DYING BRIDE

07-07-2026, 21:35

No wstydu nie ma. Daje rade wokalnie. Nie wygłupia się. Trzyma fason. Wiadomo że atmosfera My Dying Bride w dużej mierze opierała się na depresyjnej charyźmie Arona, a tej podrobić się nie da. Niemniej nie czuję bólu i awersji słuchając nowego głosowego. Nienajgorzej to wypadło.
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 6039
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: MY DYING BRIDE

07-07-2026, 21:48

trup pisze:
07-07-2026, 21:35
No wstydu nie ma. Daje rade wokalnie. Nie wygłupia się. Trzyma fason. Wiadomo że atmosfera My Dying Bride w dużej mierze opierała się na depresyjnej charyźmie Arona, a tej podrobić się nie da. Niemniej nie czuję bólu i awersji słuchając nowego głosowego. Nienajgorzej to wypadło.
Ten nowy vocal do coverbandu się nada (no bo wstydu nie ma), ale do MBD niekoniecznie.
Awatar użytkownika
trup
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18111
Rejestracja: 26-11-2009, 14:38

Re: MY DYING BRIDE

07-07-2026, 21:54

Dajmy mu szansę.
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5361
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: MY DYING BRIDE

07-07-2026, 22:04

Nie, no naprawdę nie ma tragedii. Oglądałem ostatnio cały koncert (może nawet ten?) i o dziwo przez pierwszą połowę wkurwiał mnie nie wokal, ale kiepskie zgranie kapeli, bo chwilami brzmiało to bardzo źle. Wokalnie w czystych partiach jest spoko, choć to raczej próba skopiowania tego, co robił Aaron, niż własna interpretacja. Może i dobrze. Natomiast, i to mnie zdziwiło, w growlach niestety Mikko nie sprostał legendzie kompletnie. Growl Aarona to jednak inna liga.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
ODPOWIEDZ