VOIVOD

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Shamrock
zaczyna szaleć
Posty: 231
Rejestracja: 11-03-2012, 10:35

Re: VOIVOD

07-06-2012, 20:50

ostatnie kilka stron tego tematu to chyba glownie spuszczanie sie nad najslabszymi plytami voivod... ja rozumiem ze posucha taka, ze po latach sluchania nawet ostatnie krazki wchodzic jak zloto zaczynaja (w koncu ten zespol ma swoj charakter i klase), ale nie zmienia to faktu, ze do takiego negatron czy s/t to wracam tylko na ciezkim glodzie po kilkudziesieciu odsluchach killing technology i phobos... chociaz z tym negatronem to w sumie dziwnie jest, bo niby slucha sie bardzo fajnie zawsze, ale NIC prawie potem w glowie nie zostaje i wracac sie w ogole nie chce do tego...
Awatar użytkownika
ultravox
zahartowany metalizator
Posty: 5081
Rejestracja: 31-08-2006, 23:09

Re: VOIVOD

07-06-2012, 20:54

moonfire pisze:Negatron oczko niżej niż Phobos, z pewnością. Ale i tak jest to bardzo dobry album. Słabsze zaczęły się po powrocie Piggy'ego.
Moje oczy! ;)
est
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10468
Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
Lokalizacja: Trockenwald

Re: VOIVOD

07-06-2012, 21:01

Hehe, chyba mu o Denisa chodziło ;)
Tak patrzę, 52 lata mu stuknęły i zastanawiam się czy to co najlepsze co w metalu odejdzie razem z tymi starymi wyjadaczami czy może trafi się jakaś świeża krew?
Awatar użytkownika
nicram
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12960
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: VOIVOD

07-06-2012, 21:32

ultravox pisze:
moonfire pisze:Negatron oczko niżej niż Phobos, z pewnością. Ale i tak jest to bardzo dobry album. Słabsze zaczęły się po powrocie Piggy'ego.
Moje oczy! ;)
Może moonfire zna przyszłość - Piggy wróci zza grobu i nagra słabsze płyty...
all the monsters will break your heart
535

Re: VOIVOD

07-06-2012, 21:45

Agony pisze:O ile pamiętam, popularność Voivod w Polsce wzrosła znacznie, gdy nasze krajowe licencje tych dwóch albumów pojawiły się w sprzedaży po 14,99 PLN za sztukę.
Ja pamiętam, że ta kapela wypłynęła w Polsce dzięki zabiegom Kolegi z Trójmiasta. Wcześniej nikt jej nie znał.
Awatar użytkownika
Headcrab
weteran forumowych bitew
Posty: 1941
Rejestracja: 18-12-2010, 16:46
Kontakt:

Re: VOIVOD

07-06-2012, 21:59

Nie zapominaj o promocyjnych zabiegach Rivena, dzięki niemu nazwa Voivod dobrze zapadła mi w pamięć.
Ỏ̷͖͈̞̩͎̻̫̫̜͉̠̫͕̭̭̫̫̹̗̹͈̼̠̖͍͚̥͈̮̼͕̠̤̯̻̥̬̗̼̳̤̳̬̪̹͚̞̼̠͕̼̠̦͚̫͔̯̹͉͉̘͎͕̼̣̝͙̱̟̹̩̟̳̦̭͉̮̖̭̣̣̞̙̗̜̺̭̻̥͚͙̝̦̲̱͉͖͉̰̦͎̫̣̼͎͍̠̮͓̹̹͉̤̰̗̙͕͇͔̱͕̭͈̳̗̭͔̘̖̺̮̜̠͖̘͓̳͕̟̠̱̫̤͓͔̘̰̲͙͍͇̙͎̣̼̗̖͙̯͉̠̟͈͍͕̪͓̝̩̦̖̹̼̠̘̮͚̟͉̺̜͍͓̯̳̱̻͕̣̳͉̻̭̭̱͍̪̩̭̺͕̺̼̥̪͖̦
535

Re: VOIVOD

07-06-2012, 22:04

Oczywiście. Jednak najwyższy splendor należy się Ojcu prowadzącemu. Zresztą, niewiele mam do powiedzenia na ten temat.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 5544
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: VOIVOD

07-06-2012, 23:41

voivod zyskał popularność dzięki Jasonowi i metallice
riben lubił metalike, polubił i vojwod ;D
535

Re: VOIVOD

07-06-2012, 23:54

Wcześniej D'Amour z Langevinem, będąc na wycieczce w USA przez przypadek znaleźli się w pewnym klubie. Siedzieli tam już Jeff i Kerry. Wszystko nabrało rozmachu. Jak to się wspaniale złożyło. Jedno wyjście do porządnej knajpy i ... nie musieli do końca brzdąkać kawałków homoseksualisty.
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: VOIVOD

08-06-2012, 00:18

empir pisze:voivod zyskał popularność dzięki Jasonowi i metallice
riben lubił metalike, polubił i vojwod ;D
Dokladnie tak bylo !!!1
this is a land of wolves now
nan
postuje jak opętany!
Posty: 475
Rejestracja: 29-06-2002, 15:04

Re: VOIVOD

08-06-2012, 00:21

535 pisze:
Agony pisze:O ile pamiętam, popularność Voivod w Polsce wzrosła znacznie, gdy nasze krajowe licencje tych dwóch albumów pojawiły się w sprzedaży po 14,99 PLN za sztukę.
Ja pamiętam, że ta kapela wypłynęła w Polsce dzięki zabiegom Kolegi z Trójmiasta. Wcześniej nikt jej nie znał.
Bez przesady, ostro byli promowani przez Wojciecha choćby w "Brumie".
Awatar użytkownika
Mistrz
postuje jak opętany!
Posty: 430
Rejestracja: 20-08-2005, 15:13

Re: VOIVOD

08-06-2012, 00:30

ja np. samą nazwę znam od wielu lat, nie wiedzieć czemu zawsze omijałem szerokim łukiem myśląc, że to jakiś wiejski power/heavy. dopiero powszechne spusty na tym forum skłoniły mnie do zapoznania się z ich muzyką.
Maria Konopnicka

Re: VOIVOD

08-06-2012, 01:46

Ja po raz pierwszy zrobiłem do nich podejście po przeczytaniu dwustronicowego artykułu w Metal Hammerze - mógł to być rok 1992-1993 (?) Wpadła mi w ręce kaseta "Angel Rat" - przesłuchałem i mnie odrzuciło - wówczas wielbiłem Slayer, Kreator, Sodom i coraz bardziej wsiąkałem w death metal. Voivod okazał się dla mnie zupełnie niestrawny i niezrozumiały. Później przez wiele lat nie miałem styczność z tą kapelą - w kręgach moich metalowych znajomych Voivod był kapelą co najwyżej znaną z nazwy i to też tylko przez tych bardziej wtajemniczonych. Mój drugi kontakt z Voivod nastąpił dopiero w roku 2003 gdy na stadionie X-lecia zakupiłem płytę "Voivod". Zupełnie nie przypadła mi do gustu i znów odpuściłem sobie tę kapelę, aż do czasów masterfulowych, gdy porządnie wgryzłem się w ich twórczość i pokochałem całym sercem. Gdyby zamiast "Angel Rat" wpadła mi kiedyś w ręce choćby "Killing Technology" to pewnie bym się ich muzyką mógł cieszyć już w wieku pacholęcym. :)
535

Re: VOIVOD

08-06-2012, 08:55

Panowie Wy tak poważnie?
VOIVOD poznalem dzięki ... VENOM. W tygodniku "Na przełaj" te nazwy funkcjonowały obok siebie. Wtedy jeszcze nie wiedziałem dlaczego, ale że VENOM znałem to poznanie VOIVOD było kwestią czasu. Na szczęście miałem, dzięki kumplowi ze szkolnej ławki (jego Ojciec był zaangażowanym słuchaczem ciężkich dźwięków), dostęp do różnych ciekawych nagrań. To była połowa lat osiemdziesiątych, siermiężne, nędzne czasy, ale dzięki muzyce coraz częściej wracam do nich z nostalgią.
aryman
postuje jak opętany!
Posty: 490
Rejestracja: 20-02-2008, 12:27
Lokalizacja: WLKP

Re: VOIVOD

08-06-2012, 09:53

Maria Konopnicka pisze:Ja po raz pierwszy zrobiłem do nich podejście po przeczytaniu dwustronicowego artykułu w Metal Hammerze - mógł to być rok 1992-1993 (?) Wpadła mi w ręce kaseta "Angel Rat" - przesłuchałem i mnie odrzuciło - wówczas wielbiłem Slayer, Kreator, Sodom i coraz bardziej wsiąkałem w death metal. Voivod okazał się dla mnie zupełnie niestrawny i niezrozumiały. Później przez wiele lat nie miałem styczność z tą kapelą - w kręgach moich metalowych znajomych Voivod był kapelą co najwyżej znaną z nazwy i to też tylko przez tych bardziej wtajemniczonych. Mój drugi kontakt z Voivod nastąpił w roku dopiero w roku 2003 gdy na stadionie X-lecia zakupiłem płytę "Voivod". Zupełnie nie przypadła mi do gustu i znów odpuściłem sobie tę kapelę, aż do czasów masterfulowych gdy pożądnie wgryzłem się w ich twórczośći pokochałem całym sercem. Gdyby zamiast "Angel Rat" wpadła mi kiedyś w ręce choćby "Killing Technology" to pewnie bym się ich muzyką mógł cieszyć już w wieku pacholęcym :)
Nie wiem, jak "Angel Rat" może odrzucić od Voivod. Jak dla mnie ta płyta ociera się o geniusz/jest genialna. Z tego, co kojarzę i jeśli mnie pamięć nie myli, to nie została przyjęta zbyt przychylnie - i tego też nie mogę pojąć.
I tak dla PORZĄDKU - piszemy PORZĄDNIE.
Urodziłem się Hebrajczykiem, ale potem przeszedłem na narcyzm. (W. Allen)
Awatar użytkownika
ultravox
zahartowany metalizator
Posty: 5081
Rejestracja: 31-08-2006, 23:09

Re: VOIVOD

08-06-2012, 10:45

Maria założył tu nawet kiedyś temat "Dlaczego Voivod nie zachwyca?" ;)))
Agony
postuje jak opętany!
Posty: 591
Rejestracja: 07-03-2002, 15:34
Lokalizacja: ZSRE

Re: VOIVOD

08-06-2012, 11:58

535 pisze:
Agony pisze: O ile pamiętam, popularność Voivod w Polsce wzrosła znacznie, gdy nasze krajowe licencje tych dwóch albumów pojawiły się w sprzedaży po 14,99 PLN za sztukę.
Ja pamiętam, że ta kapela wypłynęła w Polsce dzięki zabiegom Kolegi z Trójmiasta. Wcześniej nikt jej nie znał.
Coś w tym jest. Dziubiński nie mógł tak poprostu znać i lubić Voivod. Ktoś musiał go wyprać i wpoić ideę wydania reedycji ''Negatron'' i ''Phobos''. Od tego czasu 80 proc. polskich metalowców, w tym ja, ma na półce te płyty. Mój gust jest uratowany!

Po wielokrotnym wysłuchaniu ''Dimension Hatross'' stwierdzam, ze jest to kolejna płyta Voivod zasługująca na 10/10.
In God We Trust
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: VOIVOD

08-06-2012, 12:10

milo patrzec na temat , w ktorym wiekszosc postow ma sens;)
this is a land of wolves now
Maria Konopnicka

Re: VOIVOD

08-06-2012, 12:39

aryman pisze: Nie wiem, jak "Angel Rat" może odrzucić od Voivod. .
Ja dziś lubię tę płytę, ale doskonale wiem dlaczego wówczas mnie odrzuciła. Zupełnie innego oczekiwałem i nastawiony byłem na całkowicie inne dźwięki.
ultravox pisze:Maria założył tu nawet kiedyś temat "Dlaczego Voivod nie zachwyca?" ;)))
To akurat była prowokacja, ale dzięki temu forum żyło i iskrzyło się od emocji :))
Awatar użytkownika
moonfire
zahartowany metalizator
Posty: 3483
Rejestracja: 10-05-2011, 00:48

Re: VOIVOD

08-06-2012, 13:06

ultravox pisze:
moonfire pisze:Negatron oczko niżej niż Phobos, z pewnością. Ale i tak jest to bardzo dobry album. Słabsze zaczęły się po powrocie Piggy'ego.
Moje oczy! ;)
Snejka, kurwa, Snejka.;)
Co by na to Freud?

A w temacie poznawania Voivod i thrash metalu, przysłużył się mi jeden z numerów Magazynu Muzycznego (chyba 1987 czy 1988 rok), w którym oprócz notki o Kanadyjczykach były o Kreatorze, CF, Flotsam & Jetsam, itd. Mnie nikt tu i gdziekolwiek indziej na Voivod prać nie musiał, sam się wyprałem po pierwszym przesłuchaniu trójki i czwórki z kaset MG. Nie wiem, jak można nie poddać się tej muzie od pierwszego ciosu.
ODPOWIEDZ