VOIVOD
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Shamrock
- zaczyna szaleć
- Posty: 231
- Rejestracja: 11-03-2012, 10:35
Re: VOIVOD
ostatnie kilka stron tego tematu to chyba glownie spuszczanie sie nad najslabszymi plytami voivod... ja rozumiem ze posucha taka, ze po latach sluchania nawet ostatnie krazki wchodzic jak zloto zaczynaja (w koncu ten zespol ma swoj charakter i klase), ale nie zmienia to faktu, ze do takiego negatron czy s/t to wracam tylko na ciezkim glodzie po kilkudziesieciu odsluchach killing technology i phobos... chociaz z tym negatronem to w sumie dziwnie jest, bo niby slucha sie bardzo fajnie zawsze, ale NIC prawie potem w glowie nie zostaje i wracac sie w ogole nie chce do tego...
- ultravox
- zahartowany metalizator
- Posty: 5081
- Rejestracja: 31-08-2006, 23:09
Re: VOIVOD
Moje oczy! ;)moonfire pisze:Negatron oczko niżej niż Phobos, z pewnością. Ale i tak jest to bardzo dobry album. Słabsze zaczęły się po powrocie Piggy'ego.
-
est
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10468
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: VOIVOD
Hehe, chyba mu o Denisa chodziło ;)
Tak patrzę, 52 lata mu stuknęły i zastanawiam się czy to co najlepsze co w metalu odejdzie razem z tymi starymi wyjadaczami czy może trafi się jakaś świeża krew?
Tak patrzę, 52 lata mu stuknęły i zastanawiam się czy to co najlepsze co w metalu odejdzie razem z tymi starymi wyjadaczami czy może trafi się jakaś świeża krew?
- nicram
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12960
- Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
- Lokalizacja: Litzmannstadt
Re: VOIVOD
Może moonfire zna przyszłość - Piggy wróci zza grobu i nagra słabsze płyty...ultravox pisze:Moje oczy! ;)moonfire pisze:Negatron oczko niżej niż Phobos, z pewnością. Ale i tak jest to bardzo dobry album. Słabsze zaczęły się po powrocie Piggy'ego.
all the monsters will break your heart
-
535
Re: VOIVOD
Ja pamiętam, że ta kapela wypłynęła w Polsce dzięki zabiegom Kolegi z Trójmiasta. Wcześniej nikt jej nie znał.Agony pisze:O ile pamiętam, popularność Voivod w Polsce wzrosła znacznie, gdy nasze krajowe licencje tych dwóch albumów pojawiły się w sprzedaży po 14,99 PLN za sztukę.
- Headcrab
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1941
- Rejestracja: 18-12-2010, 16:46
- Kontakt:
Re: VOIVOD
Nie zapominaj o promocyjnych zabiegach Rivena, dzięki niemu nazwa Voivod dobrze zapadła mi w pamięć.
Ỏ̷͖͈̞̩͎̻̫̫̜͉̠̫͕̭̭̫̫̹̗̹͈̼̠̖͍͚̥͈̮̼͕̠̤̯̻̥̬̗̼̳̤̳̬̪̹͚̞̼̠͕̼̠̦͚̫͔̯̹͉͉̘͎͕̼̣̝͙̱̟̹̩̟̳̦̭͉̮̖̭̣̣̞̙̗̜̺̭̻̥͚͙̝̦̲̱͉͖͉̰̦͎̫̣̼͎͍̠̮͓̹̹͉̤̰̗̙͕͇͔̱͕̭͈̳̗̭͔̘̖̺̮̜̠͖̘͓̳͕̟̠̱̫̤͓͔̘̰̲͙͍͇̙͎̣̼̗̖͙̯͉̠̟͈͍͕̪͓̝̩̦̖̹̼̠̘̮͚̟͉̺̜͍͓̯̳̱̻͕̣̳͉̻̭̭̱͍̪̩̭̺͕̺̼̥̪͖̦
-
535
Re: VOIVOD
Oczywiście. Jednak najwyższy splendor należy się Ojcu prowadzącemu. Zresztą, niewiele mam do powiedzenia na ten temat.
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 5544
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: VOIVOD
voivod zyskał popularność dzięki Jasonowi i metallice
riben lubił metalike, polubił i vojwod ;D
riben lubił metalike, polubił i vojwod ;D
-
535
Re: VOIVOD
Wcześniej D'Amour z Langevinem, będąc na wycieczce w USA przez przypadek znaleźli się w pewnym klubie. Siedzieli tam już Jeff i Kerry. Wszystko nabrało rozmachu. Jak to się wspaniale złożyło. Jedno wyjście do porządnej knajpy i ... nie musieli do końca brzdąkać kawałków homoseksualisty.
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: VOIVOD
Dokladnie tak bylo !!!1empir pisze:voivod zyskał popularność dzięki Jasonowi i metallice
riben lubił metalike, polubił i vojwod ;D
this is a land of wolves now
-
nan
- postuje jak opętany!
- Posty: 475
- Rejestracja: 29-06-2002, 15:04
Re: VOIVOD
Bez przesady, ostro byli promowani przez Wojciecha choćby w "Brumie".535 pisze:Ja pamiętam, że ta kapela wypłynęła w Polsce dzięki zabiegom Kolegi z Trójmiasta. Wcześniej nikt jej nie znał.Agony pisze:O ile pamiętam, popularność Voivod w Polsce wzrosła znacznie, gdy nasze krajowe licencje tych dwóch albumów pojawiły się w sprzedaży po 14,99 PLN za sztukę.
- Mistrz
- postuje jak opętany!
- Posty: 430
- Rejestracja: 20-08-2005, 15:13
Re: VOIVOD
ja np. samą nazwę znam od wielu lat, nie wiedzieć czemu zawsze omijałem szerokim łukiem myśląc, że to jakiś wiejski power/heavy. dopiero powszechne spusty na tym forum skłoniły mnie do zapoznania się z ich muzyką.
-
Maria Konopnicka
Re: VOIVOD
Ja po raz pierwszy zrobiłem do nich podejście po przeczytaniu dwustronicowego artykułu w Metal Hammerze - mógł to być rok 1992-1993 (?) Wpadła mi w ręce kaseta "Angel Rat" - przesłuchałem i mnie odrzuciło - wówczas wielbiłem Slayer, Kreator, Sodom i coraz bardziej wsiąkałem w death metal. Voivod okazał się dla mnie zupełnie niestrawny i niezrozumiały. Później przez wiele lat nie miałem styczność z tą kapelą - w kręgach moich metalowych znajomych Voivod był kapelą co najwyżej znaną z nazwy i to też tylko przez tych bardziej wtajemniczonych. Mój drugi kontakt z Voivod nastąpił dopiero w roku 2003 gdy na stadionie X-lecia zakupiłem płytę "Voivod". Zupełnie nie przypadła mi do gustu i znów odpuściłem sobie tę kapelę, aż do czasów masterfulowych, gdy porządnie wgryzłem się w ich twórczość i pokochałem całym sercem. Gdyby zamiast "Angel Rat" wpadła mi kiedyś w ręce choćby "Killing Technology" to pewnie bym się ich muzyką mógł cieszyć już w wieku pacholęcym. :)
-
535
Re: VOIVOD
Panowie Wy tak poważnie?
VOIVOD poznalem dzięki ... VENOM. W tygodniku "Na przełaj" te nazwy funkcjonowały obok siebie. Wtedy jeszcze nie wiedziałem dlaczego, ale że VENOM znałem to poznanie VOIVOD było kwestią czasu. Na szczęście miałem, dzięki kumplowi ze szkolnej ławki (jego Ojciec był zaangażowanym słuchaczem ciężkich dźwięków), dostęp do różnych ciekawych nagrań. To była połowa lat osiemdziesiątych, siermiężne, nędzne czasy, ale dzięki muzyce coraz częściej wracam do nich z nostalgią.
VOIVOD poznalem dzięki ... VENOM. W tygodniku "Na przełaj" te nazwy funkcjonowały obok siebie. Wtedy jeszcze nie wiedziałem dlaczego, ale że VENOM znałem to poznanie VOIVOD było kwestią czasu. Na szczęście miałem, dzięki kumplowi ze szkolnej ławki (jego Ojciec był zaangażowanym słuchaczem ciężkich dźwięków), dostęp do różnych ciekawych nagrań. To była połowa lat osiemdziesiątych, siermiężne, nędzne czasy, ale dzięki muzyce coraz częściej wracam do nich z nostalgią.
-
aryman
- postuje jak opętany!
- Posty: 490
- Rejestracja: 20-02-2008, 12:27
- Lokalizacja: WLKP
Re: VOIVOD
Nie wiem, jak "Angel Rat" może odrzucić od Voivod. Jak dla mnie ta płyta ociera się o geniusz/jest genialna. Z tego, co kojarzę i jeśli mnie pamięć nie myli, to nie została przyjęta zbyt przychylnie - i tego też nie mogę pojąć.Maria Konopnicka pisze:Ja po raz pierwszy zrobiłem do nich podejście po przeczytaniu dwustronicowego artykułu w Metal Hammerze - mógł to być rok 1992-1993 (?) Wpadła mi w ręce kaseta "Angel Rat" - przesłuchałem i mnie odrzuciło - wówczas wielbiłem Slayer, Kreator, Sodom i coraz bardziej wsiąkałem w death metal. Voivod okazał się dla mnie zupełnie niestrawny i niezrozumiały. Później przez wiele lat nie miałem styczność z tą kapelą - w kręgach moich metalowych znajomych Voivod był kapelą co najwyżej znaną z nazwy i to też tylko przez tych bardziej wtajemniczonych. Mój drugi kontakt z Voivod nastąpił w roku dopiero w roku 2003 gdy na stadionie X-lecia zakupiłem płytę "Voivod". Zupełnie nie przypadła mi do gustu i znów odpuściłem sobie tę kapelę, aż do czasów masterfulowych gdy pożądnie wgryzłem się w ich twórczośći pokochałem całym sercem. Gdyby zamiast "Angel Rat" wpadła mi kiedyś w ręce choćby "Killing Technology" to pewnie bym się ich muzyką mógł cieszyć już w wieku pacholęcym :)
I tak dla PORZĄDKU - piszemy PORZĄDNIE.
Urodziłem się Hebrajczykiem, ale potem przeszedłem na narcyzm. (W. Allen)
- ultravox
- zahartowany metalizator
- Posty: 5081
- Rejestracja: 31-08-2006, 23:09
Re: VOIVOD
Maria założył tu nawet kiedyś temat "Dlaczego Voivod nie zachwyca?" ;)))
-
Agony
- postuje jak opętany!
- Posty: 591
- Rejestracja: 07-03-2002, 15:34
- Lokalizacja: ZSRE
Re: VOIVOD
Coś w tym jest. Dziubiński nie mógł tak poprostu znać i lubić Voivod. Ktoś musiał go wyprać i wpoić ideę wydania reedycji ''Negatron'' i ''Phobos''. Od tego czasu 80 proc. polskich metalowców, w tym ja, ma na półce te płyty. Mój gust jest uratowany!535 pisze:Ja pamiętam, że ta kapela wypłynęła w Polsce dzięki zabiegom Kolegi z Trójmiasta. Wcześniej nikt jej nie znał.Agony pisze: O ile pamiętam, popularność Voivod w Polsce wzrosła znacznie, gdy nasze krajowe licencje tych dwóch albumów pojawiły się w sprzedaży po 14,99 PLN za sztukę.
Po wielokrotnym wysłuchaniu ''Dimension Hatross'' stwierdzam, ze jest to kolejna płyta Voivod zasługująca na 10/10.
In God We Trust
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
-
Maria Konopnicka
Re: VOIVOD
Ja dziś lubię tę płytę, ale doskonale wiem dlaczego wówczas mnie odrzuciła. Zupełnie innego oczekiwałem i nastawiony byłem na całkowicie inne dźwięki.aryman pisze: Nie wiem, jak "Angel Rat" może odrzucić od Voivod. .
To akurat była prowokacja, ale dzięki temu forum żyło i iskrzyło się od emocji :))ultravox pisze:Maria założył tu nawet kiedyś temat "Dlaczego Voivod nie zachwyca?" ;)))
- moonfire
- zahartowany metalizator
- Posty: 3483
- Rejestracja: 10-05-2011, 00:48
Re: VOIVOD
Snejka, kurwa, Snejka.;)ultravox pisze:Moje oczy! ;)moonfire pisze:Negatron oczko niżej niż Phobos, z pewnością. Ale i tak jest to bardzo dobry album. Słabsze zaczęły się po powrocie Piggy'ego.
Co by na to Freud?
A w temacie poznawania Voivod i thrash metalu, przysłużył się mi jeden z numerów Magazynu Muzycznego (chyba 1987 czy 1988 rok), w którym oprócz notki o Kanadyjczykach były o Kreatorze, CF, Flotsam & Jetsam, itd. Mnie nikt tu i gdziekolwiek indziej na Voivod prać nie musiał, sam się wyprałem po pierwszym przesłuchaniu trójki i czwórki z kaset MG. Nie wiem, jak można nie poddać się tej muzie od pierwszego ciosu.







