ULCERATE /New Zealand/

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
29a
zaczyna szaleć
Posty: 250
Rejestracja: 21-12-2010, 08:56

Re: ULCERATE /New Zealand/

04-01-2019, 10:59

Gall pisze:O, kurwa, ale zawodnik!

[youtube][/youtube]
Łoh! W reszcie jakiś kurwa konkret a nie kolejne burzum czy bartoszka na klawikordzie!
http://facebook.com/terrorcorepl - polski kurwa terror!
Awatar użytkownika
Sybir
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11574
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: ULCERATE /New Zealand/

06-05-2019, 01:18

Panowie muzycy po zakończonej trasie koncertowej ponoć mają się skoncentrować nad zakończeniem prac nad albumem nr 6.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
Awatar użytkownika
Gall
weteran forumowych bitew
Posty: 1126
Rejestracja: 17-08-2015, 21:51

Re: ULCERATE /New Zealand/

02-03-2020, 17:18

Sam nie wiem... Jakaś ta muzyka bezpieczna się zrobiła. Shrines II?

https://ulcerate.bandcamp.com/track/sta ... 51kGM5Unpc" onclick="window.open(this.href);return false;
For there is no folly of the beasts of the earth which is not infinitely outdone by the madness of men.
Awatar użytkownika
Harlequin
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9220
Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
Lokalizacja: Koko City

Re: ULCERATE /New Zealand/

02-03-2020, 17:46

Troche taki "Destroyers..." dla ubogich. Formuła im się chyba juz wyczerpała.
Pelson
rasowy masterfulowicz
Posty: 2286
Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
Lokalizacja: Jeteborie

Re: ULCERATE /New Zealand/

02-03-2020, 17:59

Harlequin pisze:Troche taki "Destroyers..." dla ubogich. Formuła im się chyba juz wyczerpała.
W życiu.
Świetny kawałek. Czuć, że to nadal Ulcerate, ale jest odrobinę inaczej, świeżej, bardziej melodyjnie i z większą ilością przestrzeni wpuszczonej pomiędzy instrumenty. Inaczej też riffują, przynajmniej w niektórych fragmentach, na przykład tym od ok. 30 sekundy. Wcześniej to były bardziej takie plamy, dłużej wybrzmiewające, teraz kilka riffów jest bardziej zniuansowanych, dynamiczniejszych, tak bym to nazwał.
To tylko jeden kawałek, ale smaka mi narobił. Na razie zawodu nie ma.
Rejwan pisze:
29-05-2025, 22:19
polecam poczytać Rothbarda
Awatar użytkownika
Gumiak
weteran forumowych bitew
Posty: 1151
Rejestracja: 28-12-2012, 19:41

Re: ULCERATE /New Zealand/

02-03-2020, 18:22

Elegancko, w końcu coś wartego odsłuchu w nudnym jak flaki death metalu.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17225
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: ULCERATE /New Zealand/

02-03-2020, 18:46

Gumiak pisze:Elegancko, w końcu coś wartego odsłuchu w nudnym jak flaki death metalu.
eeee
lys på slutten av lys

dra til helvete
Pelson
rasowy masterfulowicz
Posty: 2286
Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
Lokalizacja: Jeteborie

Re: ULCERATE /New Zealand/

03-03-2020, 12:32

Słucham po raz wtóry juz dzisiaj. Kurwa, jaki piękny trybut dla Immolation w końcówce z tą solówką nawiązująca do najlepszych tradycji Amerykanów z ich złotego okresu.
Jeśli reszta utrzyma poziom to moze byc najlepszy album w historii Ulcerate.
Rejwan pisze:
29-05-2025, 22:19
polecam poczytać Rothbarda
Awatar użytkownika
Deathhammer66
w mackach Zła
Posty: 951
Rejestracja: 25-01-2015, 21:40

Re: ULCERATE /New Zealand/

03-03-2020, 12:46

Faktycznie czuć echa niszczycieli wszystkiego. Całkiem dobry utwór. Nadal niezbyt odkrywcze toto, ale powrót do trójki cieszy.

Jeżeli reszta płyty pójdzie tym śladem to na pewno będzie to lepsze niż "Shrines..." i może nawet warto będzie kupić.

Pasuje na zamykacz ten utwór.
Awatar użytkownika
Plagueis
rasowy masterfulowicz
Posty: 2905
Rejestracja: 19-02-2015, 16:22
Lokalizacja: South of Heaven

Re: ULCERATE /New Zealand/

04-03-2020, 09:26

No wreszcie nowa płyta! Kawałek bardzo ok, chwytliwość mi nie przeszkadza. :)
"Argument stoi pierwszy, wykręt na szarym końcu."
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10197
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: ULCERATE /New Zealand/

04-03-2020, 11:52

Jak dla mnie może być i Shrines II. Nie muszą każdym albumem odkrywać Ameryki.
Guilty of being right
Awatar użytkownika
maciek z klanu
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11725
Rejestracja: 23-12-2008, 22:34

Re: ULCERATE /New Zealand/

05-03-2020, 13:11

Hujowy ten kawałek. Początek spoko ale jak zaczynają te progresywne granie to hujnia
Adrian696 pisze:nie, BURZUM jest emo ;)
Jestem Maciek, szukam klanu.
Awatar użytkownika
nicram
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12978
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: ULCERATE /New Zealand/

05-03-2020, 13:34

A mnie ten kawałek rozpierdala na kawałeczki. Odbieram dużo pozytywnych wibracji. Mistrzostwo jak dla mnie.
all the monsters will break your heart
Awatar użytkownika
maciek z klanu
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11725
Rejestracja: 23-12-2008, 22:34

Re: ULCERATE /New Zealand/

05-03-2020, 14:29

Chcą być trochę jak blood incantation, ale do nich mi to nie pasuje. Nie ma żenady ale ja się odbiłem i nie chce wiecej
Adrian696 pisze:nie, BURZUM jest emo ;)
Jestem Maciek, szukam klanu.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17225
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: ULCERATE /New Zealand/

05-03-2020, 14:30

maciek z klanu pisze:Hujowy ten kawałek. Początek spoko ale jak zaczynają te progresywne granie to hujnia

pierdolnięcia to to nie ma. do kilkuaustralopiteckich bandów startu nie mają w tej kategorii. bo coraz bardziej brną właśnie w ^^^

zapowiada się płyta do analizy. się usiądzie. się "poanalizuje". przyśnie. ocnknie. znów przyśnie. znów poanalizuje.
lys på slutten av lys

dra til helvete
Ogre
weteran forumowych bitew
Posty: 1092
Rejestracja: 26-02-2018, 19:47

Re: ULCERATE /New Zealand/

10-03-2020, 08:18

Posłuchałem, skończył się utwór, posłuchałem jeszcze raz, i jeszcze raz, i kolejny.....

I albo trafili w swoją bramkę czasową dzisiejszego dnia, albo faktycznie cos istotnie interesującego w tym utworze jest co sprawia, że chcę włączyć go jeszcze raz.
Odnosząc do perspektywy poprzednich dokonań Ulcerate - jest trochę grubsza warstewka ugrzecznienia w tych dźwiękach. Tylko co może być dalej? Co więcej znajdzie się na płycie? Z chęcią sprawdzę.
Pelson
rasowy masterfulowicz
Posty: 2286
Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
Lokalizacja: Jeteborie

Re: ULCERATE /New Zealand/

25-03-2020, 18:02

https://youtu.be/FKQJzWhzaGI" onclick="window.open(this.href);return false;
Nowy wałek. Jaram się jak stodoła w lecie.
Rejwan pisze:
29-05-2025, 22:19
polecam poczytać Rothbarda
Awatar użytkownika
Sybir
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11574
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: ULCERATE /New Zealand/

25-03-2020, 18:43

Cholera, znowu jest na co czekać, jeśli chodzi o ten zespół - ostatnie dwie płyty rozczarowały mnie (mniej lub bardziej), tbh. Podoba mi się to "post-coś-tam" granie, szczególnie w tym drugim utworze.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
Pelson
rasowy masterfulowicz
Posty: 2286
Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
Lokalizacja: Jeteborie

Re: ULCERATE /New Zealand/

25-03-2020, 19:15

Sybir pisze:Cholera, znowu jest na co czekać, jeśli chodzi o ten zespół - ostatnie dwie płyty rozczarowały mnie (mniej lub bardziej), tbh. Podoba mi się to "post-coś-tam" granie, szczególnie w tym drugim utworze.
Mnie nie zawiedli nigdy, ale fakt, po tych dwóch udostępnionych wałkach apetyt mam zaostrzony jak chyba nigdy.
Podoba mi się to eksplorowanie melodyjniejszej strony ich muzyki, zbliża to Ulcerate do mojego ukochanego Immolation z okresu z Hernandezem. Nawet grę Jamiego odbieram trochę jak (mocno) podkręconą wersję Alexa.
I możesz mieć rację z tym post-czymkolwiek, słyszę w tym nowym utworze echa tego smutnego klimatu z The Sun that never sets.
Rejwan pisze:
29-05-2025, 22:19
polecam poczytać Rothbarda
Awatar użytkownika
Harlequin
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9220
Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
Lokalizacja: Koko City

Re: ULCERATE /New Zealand/

25-03-2020, 20:03

Chyba musze pochylić sisę jeszcze nad wczesniejszym kawałkiem, bo ten tutaj jest wyśmienity. Fajnie, że wpuscili trochę powietrza i zrobili użytek z tych nieco bardziej oszczędnych form. To co mi nie zabanglało na poprzednim krązku tutaj chyba będzie banglać. Wygląda na to, że Ulceate nie skończyło się, a "Shrines...' było po prostu słabsze po 3 świetnych krązkach. Tak więc czekam dalej na całość.
ODPOWIEDZ