jak czytam Prousta to zwykle niczego nie słucham :) Faster Pussycat nie znam - co polecasz na początek? :)twoja_stara_trotzky pisze:Marian, a czytasz Prousta słuchając Faster Pussycat czy Skid Row?
SATYRICON
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
-
Maria Konopnicka
Re: SATYRICON
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: SATYRICON
tylko ze ja ani razu nie powolalem sie na nikogo, bo co to niby wnosi do rozmowy? dobra, jeebac. masz racje, nowy satyricon jest hujowy ;).
this is a land of wolves now
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: SATYRICON
a nie wiem, co tam pierwszego znajdziesz na półce ;)IRONMIL pisze:jak czytam Prousta to zwykle niczego nie słucham :) Faster Pussycat nie znam - co polecasz na początek? :)twoja_stara_trotzky pisze:Marian, a czytasz Prousta słuchając Faster Pussycat czy Skid Row?
-
Maria Konopnicka
Re: SATYRICON
nie chce mi się jechać aż do Gdańska, żeby przetrząsać Twoje półki :)twoja_stara_trotzky pisze:
a nie wiem, co tam pierwszego znajdziesz na półce ;)
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: SATYRICON
na pewno znajdziesz na swoich ;)IRONMIL pisze:nie chce mi się jechać aż do Gdańska, żeby przetrząsać Twoje półki :)twoja_stara_trotzky pisze:
a nie wiem, co tam pierwszego znajdziesz na półce ;)
-
Maria Konopnicka
Re: SATYRICON
teraz to już nie rozumiem co Twoje płyty miałyby robić na moich półkach ;)twoja_stara_trotzky pisze:
na pewno znajdziesz na swoich ;)
- boroowa
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1623
- Rejestracja: 25-11-2005, 21:07
- Lokalizacja: 3miasto
Re: SATYRICON
akurat muzycznie Motorhead i BM (w tej najwcześniejszej fazie, np debiuty VENOM, BATHORY) mają wiele wspólnegoXapapote pisze:Nigdzie nie porównałem Motorhead do black metalu. na pewno nie w aspekcie muzycznym. zestawiłem pewne postawy. chodziło mi o wciskanie artystów w ciasne ubranka. za ciasne z czasem.IRONMIL pisze:jak ktoś porównuje Motorhed do black metalu, to albo rzeczywiście nigdy nie zrozumiał czym ten black metal jest, albo zrozumiał Motorhead tak dobrze, jak ja nigdy nie byłem w stanie zrozumieć :)))
Bój się boga marian, takie herezje wyczyniasz...IRONMIL pisze:Ale skoro zaczynam dojrzewać do wniosku, że ostatnie płyty Asphyx, Slayer i Overkill są najlepsze z ich całych dyskografii to może nie jestem aż tak skrajnym gloryfikatorem czasów minionych ? :)))
Ostatnio zmieniony 01-03-2011, 09:04 przez boroowa, łącznie zmieniany 1 raz.
I'll give you black sensations up and down your spine
If you're into evil, you're a friend of mine
See the white light flashing as I split the night
Cos if good's on the left then I'm sticking to the right
If you're into evil, you're a friend of mine
See the white light flashing as I split the night
Cos if good's on the left then I'm sticking to the right
- Najprzewielebniejszy
- zahartowany metalizator
- Posty: 4465
- Rejestracja: 31-12-2001, 18:22
Re: SATYRICON
Marian, to se nagraj sam :)IRONMIL pisze: Ostatnie dwie mi się nawet podobają (ostatnia bardziej, poprzednia mniej) - rozczarowanie polega na tym, że spodziewałem się czegoś innego. Obrazowo: zamówiłem w restauracji lampkę czerwonego wytrawnego wina, a kelner przyniósł kufel piwa - owszem, całkiem niezłego, ale czuję się rozczarowany, bo miałem ochotę na wino, bo zawsze w tej restauracji mieli bardzo dobre czerwone wino.
W restauracji jesteś klientem, mógłbyś się przypierdolić do obsługi i miałbyś rację. Oni są po to, by Cię zadowolić. W muzyce - jesteś odbiorcą, słuchaczem i nikim ponad to. Tu króluje muzyk i mówi Ci wprost: "Łykasz?". Jak nie, to wypad. Proste.
- Xapapote
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1427
- Rejestracja: 20-01-2006, 16:53
Re: SATYRICON
o rany przecież wiesz, że gadka jest wokół trunowegjanblekmetal ;)boroowa pisze:akurat muzycznie Motorhead i BM (w tej najwcześniejszej fazie, np debiuty VENOM, BATHORY) mają wiele wspólnegoXapapote pisze:Nigdzie nie porównałem Motorhead do black metalu. na pewno nie w aspekcie muzycznym. zestawiłem pewne postawy. chodziło mi o wciskanie artystów w ciasne ubranka. za ciasne z czasem.IRONMIL pisze:jak ktoś porównuje Motorhed do black metalu, to albo rzeczywiście nigdy nie zrozumiał czym ten black metal jest, albo zrozumiał Motorhead tak dobrze, jak ja nigdy nie byłem w stanie zrozumieć :)))
...:::jeśli mają jakąś czarną listę, chcę na niej być:::..
- ultravox
- zahartowany metalizator
- Posty: 5081
- Rejestracja: 31-08-2006, 23:09
Re: SATYRICON
Ja pierdolę, Judas Priest mniej wartościowe od Deathspell Omega... Litości.IRONMIL pisze:dla mnie to jest mniej wartościowe, tak jak mniej wartościowe jest Judas Priest od Deathspell Omega
-
Maria Konopnicka
Re: SATYRICON
Kiej, ja nie umiem. :)Analripper pisze:Marian, to se nagraj sam
Masz bardzo idealistyczne wyobrażenie - obawiam się, że biznes muzyczny na poziomie Satyricon kieruje się trochę innymi zasadami i tego klienta stara się przyciągnąć i dopieścić. Zresztą tak czy siak - oni mają prawo nagrywać to co chcą, a ja mam prawo wyrazić swoje uwielbienie bądź dezaprobatę.Analripper pisze:W restauracji jesteś klientem, mógłbyś się przypierdolić do obsługi i miałbyś rację. Oni są po to, by Cię zadowolić. W muzyce - jesteś odbiorcą, słuchaczem i nikim ponad to. Tu króluje muzyk i mówi Ci wprost: "Łykasz?". Jak nie, to wypad. Proste.
-
Maria Konopnicka
Re: SATYRICON
Nawet nie chodzi o wartościowanie - chodzi o emocje. Judas Priest to fajny heavy metal. hard rock - wręcz zajebisty, ale nie jest to muzyka, która potrafi mnie poruszyć tak mocno jak dobra płyta black metalowa. Naprawdę Judas Priest czy Motorhead odbierasz tak samo jak DsO czy Funeral Mist? Gitary, perkusja i wokal :)ultravox pisze:Ja pierdolę, Judas Priest mniej wartościowe od Deathspell Omega... Litości.IRONMIL pisze:dla mnie to jest mniej wartościowe, tak jak mniej wartościowe jest Judas Priest od Deathspell Omega
- Gore_Obsessed
- zahartowany metalizator
- Posty: 5447
- Rejestracja: 10-06-2003, 06:33
Re: SATYRICON
Chłopie, przy "Dreamer Deceiver" te wszystkie blek metale to puste ćwiczenia na gryfie. Pisałeś też coś o kumaniu Heavy Metalu? ;)
Only SŁUCHANIE płyt is real!
- boroowa
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1623
- Rejestracja: 25-11-2005, 21:07
- Lokalizacja: 3miasto
Re: SATYRICON
pomijając fakt że przy takim The Ripper, Victim of Changes, Dissident Aggressor, Saints in Hell czy nawet The Sentinel tylko pryszczaty nastolatek może nie mieć ciarrrrrr na plecach, to widzę zatem że dyskusja zatoczyła koło: czym jest zatem Black Metal? konkretnieIRONMIL pisze:Nawet nie chodzi o wartościowanie - chodzi o emocje. Judas Priest to fajny heavy metal. hard rock - wręcz zajebisty, ale nie jest to muzyka, która potrafi mnie poruszyć tak mocno jak dobra płyta black metalowa. Naprawdę Judas Priest czy Motorhead odbierasz tak samo jak DsO czy Funeral Mist? Gitary, perkusja i wokal :)
I'll give you black sensations up and down your spine
If you're into evil, you're a friend of mine
See the white light flashing as I split the night
Cos if good's on the left then I'm sticking to the right
If you're into evil, you're a friend of mine
See the white light flashing as I split the night
Cos if good's on the left then I'm sticking to the right
-
Maria Konopnicka
Re: SATYRICON
To może spróbuję na przykładzie. Życie dostarcza różnych emocji i bodźców - przyjemnych, nieprzyjemnych, silniejszych, słabszych. Podobnie jest z muzyką. Co innego czujesz jak wygrasz milion złotych w totka, co innego jak urodzi Ci się dziecko, a jeszcze co innego jak Twoja rodzina zginie w wypadku samochodowym. W każdym z tych trzech przypadków wchodzą w grę silne emocje, ale przeważnie te negatywne są w stanie Tobą bardziej wstrząsnąć i na dłużej pozostawić ślad. Są w stanie w jakiś sposób Cię zmienić. Podobnie jest z muzyką, czy ze sztuką w ogóle. Uważam, że prawdziwa sztuka rodzi się z bólu, a jeśli nie z bólu to z głębokich przeżyć (najczęściej negatywnych). Cierpienie, nienawiść, strach to emocje najbardziej szczere i najsilniejsze, dlatego przełożone na język muzyki (czy sztuki w ogóle) przemawiają do mnie najbardziej.boroowa pisze: pomijając fakt że przy takim The Ripper, Victim of Changes, Dissident Aggressor, Saints in Hell czy nawet The Sentinel tylko pryszczaty nastolatek może nie mieć ciarrrrrr na plecach, to widzę zatem że dyskusja zatoczyła koło: czym jest zatem Black Metal? konkretnie
- ultravox
- zahartowany metalizator
- Posty: 5081
- Rejestracja: 31-08-2006, 23:09
Re: SATYRICON
No właśnie, chodzi przede wszystkim o emocje.IRONMIL pisze:Nawet nie chodzi o wartościowanie - chodzi o emocje.
Oczywiście jestem w stanie to zrozumieć, ale mimo wszystko stwierdzenie, że "Judas Priest jest mniej wartościowym zespołem niż Deathspell Omega" jest dla mnie, delikatnie mówiąc, szokujące. Gdybyś napisał po prostu, że bardziej przeżywasz muzykę DsO niż Judas Priest, to może inaczej bym zareagował.IRONMIL pisze:Judas Priest to fajny heavy metal. hard rock - wręcz zajebisty, ale nie jest to muzyka, która potrafi mnie poruszyć tak mocno jak dobra płyta black metalowa.
Oczywiście, że nie, ale sam fakt, że jakaś muzyka jest rozbudowana czy "ambitna" nie czyni jej od razu bardziej wartościową, przynajmniej w moich oczach. Tu chodzi właśnie o wspomniane wyżej emocje i dlatego jeden prosty riff może ich nieść ze sobą dużo więcej niż dwudziestominutowy, rozbudowany utwór. Pomijam już to, że JP i Motorhead stawiasz jako przykład muzyki nie do końca poważnej, z czym trudno mi się zgodzić, ale to już kwestia indywidualnego odbioru.IRONMIL pisze:Naprawdę Judas Priest czy Motorhead odbierasz tak samo jak DsO czy Funeral Mist? Gitary, perkusja i wokal :)
Natomiast co do samego wartościowania, mogę podać pewien przykład - twórczość King Crimson i Discharge odbieram zupełnie inaczej, ale nie potrafiłbym wskazać, który z tych dwóch zespołów tworzył muzykę bardziej wartościową.
-
Maria Konopnicka
Re: SATYRICON
Przeżywam muzykę DsO bardziej niż Judas Priest dlatego dla mnie ma ona większą wartość. Oczywiście nie miałem na myśli wartości w sensie obiektywnym, bo za chwilę byśmy się zaczęli zastanawiać cóż to jest ta wartość i czy w ogóle jedne dźwięki mogą być bardziej wartościowe od innych.ultravox pisze:Gdybyś napisał po prostu, że bardziej przeżywasz muzykę DsO niż Judas Priest, to może inaczej bym zareagował.
Ostatnio zmieniony 01-03-2011, 18:25 przez Maria Konopnicka, łącznie zmieniany 1 raz.
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: SATYRICON
ej, nie popadajmy w niepotrzebne ekstremy. plz. oczywiscie, ze Judas Priest to wykurwisty zespol i na pewno nie mniej wartosciowy niz DSO (mysle, ze maria wcale tak nie uwaza, tylko niefurotunnie dobral slownictwo), nie mozna jednak powiedziec, ze przy nich caly black metal to jakies tam p2p2.Gore_Obsessed pisze:Chłopie, przy "Dreamer Deceiver" te wszystkie blek metale to puste ćwiczenia na gryfie. Pisałeś też coś o kumaniu Heavy Metalu? ;)
sluchalem sobie dzis po dlugiej przerwie Now, Diabolical. uwielbiam wrocic po dluzszym czasie do plyty, ktora kiedys katowalem niemilosiernie i znalem na niej kazde pociagniecie struny czy uderzenie werbla. z jednej strony wiadomo, ze zaraz bedzie "ten zajebisty riff", bo przeciez struktury utworow i ogolny klimat sie pamieta, z drugiej jednak okazuje sie, ze sporo subtelniejszych rzeczy zaginelo w morzu muzyki, ktorą przez ten rok-dwa nasiąkał mozg.
nie bede sie powtarzal co do konkretnych cech tego albumu, bo w tej kwestii absolutnie nic sie nie zmienilo; naszlo mnie natomiast spostrzezenie, ze ten album jest w takim stopniu "komercyjny" czy "dla mas",w jakim sa takie "Wolverine Blues" czy np. "The Cult is Alive". Niby jest mniej (black/death-)metalowo niz wczesniej, niby jakis rock n roll, niby latwiej wpadajace w ucho melodie, ale kurwa, nie wyobrazam sobie, zeby ta muzyka mogla sprzedac sie wsrod ludzi gustujacych w jarmarcznym/stricte komercyjnym graniu. Tzn. sprzedac moze i sie sprzedaje - nie znam liczb, ale poziom jakosci jest podobny co u w/w (a swoja droga, to przeciez Entombed w pewnym momencie tez sprzedawal sie doskonale jak na swoja nisze, prawda? tylko to byly inne czasy). Nie sadze, zeby 15-letni fani dimmu borgir czy cradle of filth potrafili docenic, albo w ogole dostrzec jak transowy, oszczedny i perfekcyjnie skomponowany jest ten album. A ze licealistki maja kisiel w gaciach jak Satyr gra na otwarcie sezonu narciarskiego KING... coz, moze i wyglada to troche zabawnie, ale primo - chuj z tym? secundo - to jedyny taki "radiowy" kawalek na tej plycie. Amen.
this is a land of wolves now
- ultravox
- zahartowany metalizator
- Posty: 5081
- Rejestracja: 31-08-2006, 23:09
Re: SATYRICON
Ja mam wrażenie, że w Satyricon ambicje czysto artystyczne współistnieją z komercyjnymi (w o wiele większym stopniu niż w przypadku Entombed czy Darkthrone). Sama muzyka bardzo mi się podoba, ale już teledyski i sposób funkcjonowania zespołu niekoniecznie. Nie zmienia to jednak faktu, że "The Age of Nero" to znakomity album.







