Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Muzycznie ten album broni się doskonale po dzień dzisiejszy, wokale chyba bardziej chrumkające są na Insigni. Tyle, że w czasie kiedy ukazały sie "Symbole..." , takie wokalizy były cały czas jakimś tam novum. Wtedy to poznawałem nową falę amerykańskiej sceny, Dying Fetus, drugą płytę wysmarował wtedy Deeds of Flesh, szwedzki Deranged..... łezka się w oku kręci jak sobie przypomnę te podróże do sklepów muzycznych w poszukiwaniu kaset kapel, o których przeczytałem w jakimś wywiadzie, zobaczyłem na koszulce jednego z członków jakiejś kapeli, wyczytałem w liście podziękowań czy przeczytałem recenzję....
no muzycznie mi siedzi i to bardzo, nad wokalami trzeba będzie jeszcze posiedzieć chwile
moje uszka muszą się troche przyzwyczaić gdyż nigdy nie były fanem świniakowania
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
nowego tematu, o innej hiszpańskiej arHIValnej grupie, nie będę zakładał. Mowa o Spontaneous Combustion, która do szczątkowego tematu Spain DM w Fermento, pasuje legancko.
Zespół z Andaluzji, idealnie wpisuje się w początki działalności Dave i Jego Drowned Prod., czyli 90-94.
w 2023, Dave przypomina sobie o archiwum wydawniczym i wydaje kompilacyjny CD z dyskografią Spontaneous Combustion, "Amorphous Viscous Limbs"- zawierający:
All early 90's recordings.
Includes the three demos from '90-'91, the 7"EP from '93 and two exclusive compilation tracks from '93.
Tracks 01-02 taken from split "Dead Flesh" (1993)
Tracks 03-05 taken from EP "Suffering Cries" (1993)
Tracks 06-11 taken from demo "Convulsion in Your Arteries" (1991)
Tracks 12-21 taken from demo "Cellular Degeneration" (1991)
Tracks 22-28 taken from demo "Viscosity & Limbs" (1990)
Pierwsze takty i odbiłem się jak piłeczka ping pongowa. Wokale kompletnie mnie nie przekonują, muzycznie taka nawalanka trochę bez ładu i składu.... nie wiem, może mam słaby dzień na ich nowe dokonania, albo po prostu to słaba płyta, w każdym razie nie dałem rady przesłuchać całości. Bardziej z jakimś black metalem mi się to kojarzy, generalnie nie trafiło to do mnie.
Nie przesłuchałem całości, ale może za tydzień wrócę. Może wtedy będę miał klimat na posłuchanie tego krążka. A jeśli okaże się, że nadal bez zmian, to pozostaje mi katowanie się debiutem i dwoma pozostałymi płytami.
prawda ? mnie też to zaskoczyło, nawet okładka była już podejrzana
nawet przez chwile myślałem że to jakieś inne Fermento ale sprawdziłem na MA i się jednak zgadza
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.