VOIVOD

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
535

Re: VOIVOD

19-02-2013, 08:12

RippingHeadache pisze:
535 pisze:
Zenek pisze:Zaprzeczam fałszywym doniesieniom. Mam Cd Killing Technology na półce i nie słucham płyt kompaktowych z komórki. I jeżeli jest to idealnie brzmiąca płyta to jestem papież. I to przyszły, czarny. Idealnie to brzmią na przykład płyty, które miksowal Andy Wallace, albo siedział za konsoleta i miksowal. Brzmienie KT to przy tym żart.
To jest idealne brzmienie dla tej konkretnej muzyki. Nie jestem audiofilem, słucham tego na zwykłym gramofonie
Być może ta różnica zdań wynika z używanego nośnika. Wersja winylowa po prostu brzmi znacznie lepiej niż CD
Dlatego też, gdzieś tam wyżej, chyba nawet dwukrotnie, poleciłem Zenkowi zapoznanie się z wersją winylową i sprawdzenie tego "niby chujowego" brzmienia, zamiast opowiadania głupot. Dam taki przykład. Mam starą taśmę z "decka" (Pleasure To Kill), te taśmy były kopiowane z winyli, mam winyl, mam wznowienie na cd - każdy z tych nośników ma "własne" brzmienie. To samo jest przykładowo z War and Pain, stary winyl brzmi najlepiej. Sympatyczny Zenek upiera się od wielu miesięcy, że jest chujowo, zamiast sprawdzić na własne uszy, czy przypadkiem nie błądzi.

PS
Ja piszę tylko o tym co słyszę, bo na "brzmieniowych" detalach gówno się znam. Może wypowie się ktoś, kto siedzi w tej tematyce, by wyjaśnić wątpliwości.
Death in another way
weteran forumowych bitew
Posty: 1678
Rejestracja: 07-11-2008, 13:01

Re: VOIVOD

19-02-2013, 17:01

Kolega poszukuje dwójki Voivod na kompakcie-jakby ktoś miał na sprzedaż niech da mi znać na priva!!!
535

Re: VOIVOD

23-02-2013, 12:46

Takie coś znalazłem. Może kogoś zainteresuje.
Voivod "Phobos"

"Twórczość Voivod jest fascynująca, niestety wszystko wskazuje na to, że popularność grupy z roku na rok spada. (KROKODYLE ŁZY PANIE PROMOTORZE "KLAWISZA I FALBANY", KURWA JEBANA MAĆ!!!- przyp. 535)
Wiedzcie jednak, że zespół ten był, jest i pozostanie kultowy, zaś jego najnowsza produkcja we wspaniałym stylu nawiązuje do mistrzowskich "Dimension Hatross", czy "Nothingface", choć ... jak mówię, tylko nawiązuje, niestety. Oczywiście od strony muzycznej, ponownie jest to arcydzieło. Voivod stworzył swój własny świat, swój własny niepodrabialny styl i także tu w tych rejonach się porusza. Jest więc cholernie psychodelicznie, ale nie kwadratowo i niezrozumiale, psychodelia Voivod jest inteligentna, ma w sobie olbrzymi energetyczny ładunek, olbrzymią fantazję, brak w niej chaosu, brak przypadkowości. Tu wszystko narasta bardzo powoli, a jednocześnie zdecydowanie, klimat jest misternie budowany z ... klocków. Ci goście to geniusze, mają źle w głowach, bo zamiast być tęgimi naukowcami, parają się muzyką, zamiast pisać książki fantasy, tworzą niesamowite historie tylko na użytek tekstów. I jedna tylko rzecz w tym wszystkim smuci, nie ma już w ich muzyce genialnego dopełnienia w postaci wokali Snake'a, a obecny wokalista - Eric Forrest - choć na "Phobos" odnalazł się o piekło lepiej, aniżeli na poprzedniej płycie, mimo wszystko nie dorasta Snake'owi do pięt nawet. Nieważne, muzycznie Voivod pozostawnie wielki na wieki."
Michał Wardzała Mystic Art 3/1997
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: VOIVOD

23-02-2013, 14:24

No niech będzie chociaż wiadomo jak jest ;)
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
Parasite
zaczyna szaleć
Posty: 111
Rejestracja: 16-06-2012, 16:59
Kontakt:

Re: VOIVOD

27-02-2013, 15:56

Ostatnio bardzo często "katuję" Target Earth. Mimo początkowego kręcenia nosem na ten krążek wkręca mi się coraz bardziej. Po zaplikowaniu wspamagacza aparatu słuchowego, głównie dzięki specyficznemu brzmieniu gitary, wychodzi z niej mała (niestety, ale tylko mała, do Phobos daaaaaaaaaaaaleko ;)) mechaniczna zagłada. Jeszcze mam jakieś ale w stosunku do części Kluskap O'Kom (później fajnie się rozwija), Resistance (ten najchetniej bym w ogóle wyjebał) i Corps Etranger. Pozostałe utwory bardzo mi robią, w szczególności Kaleidos i Mechanical Mind (riff otwierający mocno wrył mi się w beret).

Po tych dwudziestu paru odsłuchaniach sądzę, że płycie do czołówki dokonań Voivoda daleko - to raczej się nie zmieni. Zajebiście jest posłuchać znów basu Blacky'ego (jeszcze TO brzmienie!) czy nowych "Świńskich" riffów. Mongrain sprawnie naśladuje styl swojego poprzednika, pomijając solówki ;). Czasem przelatuje mi myśl w stylu - "Ooo! Gitara jakby żywcem wyjęta z The Outer Limits lub Nothingface". ALE tej iskry bożej wyczuwalnej na np. Killing Technology czy Phobos tu brak. Tak czy owak jak słyszę np. riffy w środkowej części Kaleidos (przy "In This Free Fall...") cieszę się jak małe dziecko, że ta płyta powstała ;)
Myślisz, że myślisz?

- http://wolnaludzkosc.pl/ - <-------- That's fucking crazy, man!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
Morph
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8973
Rejestracja: 27-12-2002, 12:50
Lokalizacja: hyperborea
Kontakt:

Re: VOIVOD

27-02-2013, 16:04

Czekam na opinię longinusa, trzeźwe spojrzenie na ten krążek jest bardzo potrzebne ;]
Give birth to something dead
Give birth to something old
Awatar użytkownika
vicek
zahartowany metalizator
Posty: 4669
Rejestracja: 26-10-2011, 19:49
Lokalizacja: dolinki

Re: VOIVOD

27-02-2013, 16:27

Parasite pisze:Ostatnio bardzo często "katuję" Target Earth. Mimo początkowego kręcenia nosem na ten krążek wkręca mi się coraz bardziej. Po zaplikowaniu wspamagacza aparatu słuchowego, głównie dzięki specyficznemu brzmieniu gitary, wychodzi z niej mała (niestety, ale tylko mała, do Phobos daaaaaaaaaaaaleko ;)) mechaniczna zagłada. Jeszcze mam jakieś ale w stosunku do części Kluskap O'Kom (później fajnie się rozwija), Resistance (ten najchetniej bym w ogóle wyjebał) i Corps Etranger. Pozostałe utwory bardzo mi robią, w szczególności Kaleidos i Mechanical Mind (riff otwierający mocno wrył mi się w beret).

Po tych dwudziestu paru odsłuchaniach sądzę, że płycie do czołówki dokonań Voivoda daleko - to raczej się nie zmieni. Zajebiście jest posłuchać znów basu Blacky'ego (jeszcze TO brzmienie!) czy nowych "Świńskich" riffów. Mongrain sprawnie naśladuje styl swojego poprzednika, pomijając solówki ;). Czasem przelatuje mi myśl w stylu - "Ooo! Gitara jakby żywcem wyjęta z The Outer Limits lub Nothingface". ALE tej iskry bożej wyczuwalnej na np. Killing Technology czy Phobos tu brak. Tak czy owak jak słyszę np. riffy w środkowej części Kaleidos (przy "In This Free Fall...") cieszę się jak małe dziecko, że ta płyta powstała ;)
Resistance to mój ulubiony numer z tej płyty !
Awatar użytkownika
Parasite
zaczyna szaleć
Posty: 111
Rejestracja: 16-06-2012, 16:59
Kontakt:

Re: VOIVOD

27-02-2013, 16:34

Mnie na chwilę obecną drażni jego skoczność. Kiedy zaczynają w późniejszej fazie kombinować fajniej się robi, ale całościowo nie przekonuje mnie ten protest song.
Myślisz, że myślisz?

- http://wolnaludzkosc.pl/ - <-------- That's fucking crazy, man!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: VOIVOD

27-02-2013, 16:47

resistance to najsłabszy numer na tej płycie, zdecydowanie
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
Nerwowy
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6687
Rejestracja: 20-06-2009, 14:07

Re: VOIVOD

27-02-2013, 16:54

Riven pisze:resistance to najsłabszy numer na tej płycie, zdecydowanie
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
535

Re: VOIVOD

27-02-2013, 17:17

Nerwowy pisze:
Riven pisze:resistance to najsłabszy numer na tej płycie, zdecydowanie
est
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10506
Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
Lokalizacja: Trockenwald

Re: VOIVOD

16-03-2013, 13:27

DCI Hunt

Re: VOIVOD

16-03-2013, 19:42

Bdb ten nowy Voivod, moja najczęściej słuchana tegoroczna płyta póki co, ale na razie "Infini" wyraźnie lepsze.. No, ale i tak się jaram jak niczym innym ostatnimi czasy.
Awatar użytkownika
Rattlehead
zahartowany metalizator
Posty: 4227
Rejestracja: 16-02-2006, 19:38

Re: VOIVOD

16-03-2013, 19:46

Dla mnie wręcz odwrotnie, Jak po Infini miałem tylko lekki spade emocji, tak kolorowy bohomaz ze spluwą jebną konkretnie mnie w potylicę.
support music, not rumors
DCI Hunt

Re: VOIVOD

16-03-2013, 19:49

Cóż, jeszcze sporo odsłuchów przede mną, a płyta z każdym kolejnym zyskuje. O zawodzie nie ma mowy. Po prostu "Infini" uważam za naprawdę świetną płytę, a "Target Earth" póki co jest bbbbdb ;)
Awatar użytkownika
jaszyn
postuje jak opętany!
Posty: 308
Rejestracja: 21-12-2010, 15:48

Re: VOIVOD

16-03-2013, 20:16

Obie płyty świetne, całkowicie różniące się od siebie, ciągle chce się do nich wracać i doszukiwać kolejnych niuansów.
535

Re: VOIVOD

17-03-2013, 01:58

DCI Hunt pisze:Bdb ten nowy Voivod, moja najczęściej słuchana tegoroczna płyta póki co...
TAK
DCI Hunt pisze:...ale na razie "Infini" wyraźnie lepsze...
NIE
DCI Hunt pisze: No, ale i tak się jaram (Target Earth-przyp. 535) jak niczym innym ostatnimi czasy.
TAK
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: VOIVOD

17-03-2013, 08:44

wydaje mi się ze obiektywnie patrząc to infini jest jednak lepsze, ale <to co napisał jaszyn >
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
jaszyn
postuje jak opętany!
Posty: 308
Rejestracja: 21-12-2010, 15:48

Re: VOIVOD

17-03-2013, 12:44

Infini jest zimna jak lód, jej akcja toczy się w kosmosie, Target Earth jest zaś bardzo ciepła, cała ziemia tutaj płonie po przeprowadzonym na jej powierzchni ataku.
Maria Konopnicka

Re: VOIVOD

17-03-2013, 15:16

Ciepła to jest Twoja dupa, jak za długo siedzisz przed komputerem i buszujesz po porno stronach. "Target Earth" jest płytą wyśmienitą - lepszą od bardzo dobrej "Infinity". Myślę, że przesłuchałem ją grubo ponad 100 razy i za każdym odsłuchem utwierdzam się w przekonaniu, że to najlepszy krążek VOIVOD od czasów "Phobos", a może nawet "Nothingface".
ODPOWIEDZ