Dlatego też, gdzieś tam wyżej, chyba nawet dwukrotnie, poleciłem Zenkowi zapoznanie się z wersją winylową i sprawdzenie tego "niby chujowego" brzmienia, zamiast opowiadania głupot. Dam taki przykład. Mam starą taśmę z "decka" (Pleasure To Kill), te taśmy były kopiowane z winyli, mam winyl, mam wznowienie na cd - każdy z tych nośników ma "własne" brzmienie. To samo jest przykładowo z War and Pain, stary winyl brzmi najlepiej. Sympatyczny Zenek upiera się od wielu miesięcy, że jest chujowo, zamiast sprawdzić na własne uszy, czy przypadkiem nie błądzi.RippingHeadache pisze:Być może ta różnica zdań wynika z używanego nośnika. Wersja winylowa po prostu brzmi znacznie lepiej niż CD535 pisze:To jest idealne brzmienie dla tej konkretnej muzyki. Nie jestem audiofilem, słucham tego na zwykłym gramofonieZenek pisze:Zaprzeczam fałszywym doniesieniom. Mam Cd Killing Technology na półce i nie słucham płyt kompaktowych z komórki. I jeżeli jest to idealnie brzmiąca płyta to jestem papież. I to przyszły, czarny. Idealnie to brzmią na przykład płyty, które miksowal Andy Wallace, albo siedział za konsoleta i miksowal. Brzmienie KT to przy tym żart.
PS
Ja piszę tylko o tym co słyszę, bo na "brzmieniowych" detalach gówno się znam. Może wypowie się ktoś, kto siedzi w tej tematyce, by wyjaśnić wątpliwości.






