Po tych wszystkich poważnych lub mniej, symfonicznych BM z Finlandii z ostatnich lat (notabene czerpiących garściami z Emperor) czy "Necropalace" Worm, taki "Prometeusz" z całym wachlarzem smaczków wydany wczoraj by nie przeszedł? To tylko twoje projekcje żwiruś.Żwirek i Muchomorek pisze: ↑12-03-2026, 16:06Przecież to nie ma nic do rzeczy. Nie uwierze, że gdyby ktoś dzisiaj - w 2026 roku - po tych wszystkich SMRC i innych fasach, nagrał na poważnie taki bombastyczny, rozbuchany, prog-blackmetal, to zostałby potraktowany poważnie. A to właśnie sugeruje multikonto z literówką w nazwie: że Prometheus brzmi jak nagrany wczoraj. Nie brzmi, bo dzisiaj nikt czegoś takiego nie gra - dlatego, że znaleziono w międzyczasie inne, sensowniejsze sposoby grania black metalu "na ambitno". Prometheus brzmi jak album nagrany ćwierć wieku temu.hcpig pisze: ↑12-03-2026, 15:15Absolutnie nie, to jest kamień milowy i bez niego ciekawe jak brzmiałoby takie SMRC.Żwirek i Muchomorek pisze: ↑12-03-2026, 15:14Jakby ktoś dzisiaj nagrał taki album, to by został zabity śmiechem.
Zakon
