MOTÖRHEAD

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Duvelor
weteran forumowych bitew
Posty: 1533
Rejestracja: 12-10-2006, 20:16

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 12:19

twoja_stara_trotzky pisze: w życiu nie byłem na dobrze nagłośnionym koncercie z death metalem, przeważnie nic nie słychać poza hałasem, więc nie wiem, czy grają równo czy nie - ale skoro nic nie słychać, to wnioskuję, że nie potrafią odtworzyć live tego, co grają na płycie...
Ja byłem. Suffocation w Szczecinie. Brzmienie żyleta.
𝕮𝖔𝖗𝖔𝖓𝖊𝖗
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 12:25

nie wierzę, bo Suffocation nawet z płyt brzmi ZAWSZE chujowo ;)
Awatar użytkownika
mad
weteran forumowych bitew
Posty: 1612
Rejestracja: 20-05-2007, 16:28

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 12:40

Masz gdzieś w okolicy jakiegoś dobrego laryngologa? Może jeszcze coś da się zrobić ;)
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 12:43

twoja_stara_trotzky pisze:
mad pisze: Hm, jeśli sądzisz, że równo nie potrafią zgrać, to co z koncertami? Z playbacku wszystko leci?
w życiu nie byłem na dobrze nagłośnionym koncercie z death metalem, przeważnie nic nie słychać poza hałasem, więc nie wiem, czy grają równo czy nie - ale skoro nic nie słychać, to wnioskuję, że nie potrafią odtworzyć live tego, co grają na płycie...
no kurwa, to pojdz np. na vadera... inna sprawa, ze faktycznie czesto jest fatalnie, np. morbid angel byl chujowo naglosniony z tego co pamietam
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 12:44

przez dobre death metalowe brzmienie rozumiem np. to uzyskane na ostatnim Obliteration, to uzyskane na płytach Autopsy (ze wskazaniem na trójkę), to uzyskane przez Murder Squad (ze wskazaniem na dwójkę). tak Suffocation nigdy nie brzmiało - czy to na żywo czy w studiu ;)
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 12:46

Riven pisze:
twoja_stara_trotzky pisze:
mad pisze: Hm, jeśli sądzisz, że równo nie potrafią zgrać, to co z koncertami? Z playbacku wszystko leci?
w życiu nie byłem na dobrze nagłośnionym koncercie z death metalem, przeważnie nic nie słychać poza hałasem, więc nie wiem, czy grają równo czy nie - ale skoro nic nie słychać, to wnioskuję, że nie potrafią odtworzyć live tego, co grają na płycie...
no kurwa, to pojdz np. na vadera... inna sprawa, ze faktycznie czesto jest fatalnie, np. morbid angel byl chujowo naglosniony z tego co pamietam
jezusie, nie raz Vadera widziałem - fajne koncerty, ale ja mówię o czym innym - idź sobie na koncert jazzowy i posłuchaj, jak się nagłaśnia muzykę ;)
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 12:49

no swietnie, jakbym takimi kryteriami sie poslugiwal to po pierwszej wizycie w filharmonii juz nigdy nie poszedlbym na zaden koncert. jasne, ze tak, ale moze bez przesady. vadera widzialem wiele razy i prawie za kazdym razem byl ogien, pierdolniecie, ciezar, klarownosc brzmienia i dobrze slyszalne drumy. IMO to wystarczy zeby powiedziec "dobrze naglosniony koncert z death metalem".
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 12:57

a ja mam to gdzieś, szkoda mi kasy na takie półśrodki ;)
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 13:00

dobry koncert death metalowy to zaden polsrodek, no ale jak Ty nawet na current 93 jak grali w kosciele najlepsze numery w progrockowej aranzacji nie chciales dupy ruszyc to co ja bede dyskutowal.. ;)
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 13:03

gwarantuję ci, że gdyby przyjechali do Trójmiasta, to bym się na C93 wybrał.
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 13:07

Twoja megalomania jest czasem rozbrajajaca :D
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
Edinazzu
weteran forumowych bitew
Posty: 1037
Rejestracja: 28-12-2003, 22:32
Lokalizacja: Beyond Political Correctness

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 13:44

twoja_stara_trotzky pisze:swoją drogą, niech mi ktoś pokaże jakiegoś gitarzystę z tych wszystkich tech-metalowych kapelek, który będzie lepszy od WIĘKSZOŚCI gitarowych, którzy się w Motorhead pojawiali, ze szczególnym wskazaniem na Robertsona... śmiech na sali, a nie lepsi muzycy.
-Tommy Vetterli
-Paul Masvidal
-Patrick Mameli
-Trey Azagthoth
"Volenti non fit iniuria" - Chcącemu nie dzieje się krzywda
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 15:54

i który z nich jest niby lepszy od Robertsona?
Azagthotha bym EWENTUALNIE postawił na równi z nim, bo to również gitarzysta z ogromną inwencją, feelingiem i własnym stylem, ale reszta to śmiech na sali (TAK, łącznie z Vetterelim, którego cenię, ale w życiu bym go z Robertsonem nawet nie zestawiał, z litości nawet).
Awatar użytkownika
Duvelor
weteran forumowych bitew
Posty: 1533
Rejestracja: 12-10-2006, 20:16

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 17:07

Właśnie!!!
𝕮𝖔𝖗𝖔𝖓𝖊𝖗
Awatar użytkownika
AroHien
rasowy masterfulowicz
Posty: 2318
Rejestracja: 18-06-2007, 19:35

Re: MOTORHEAD

18-04-2010, 18:08

twoja_stara_trotzky pisze:
mad pisze: Hm, jeśli sądzisz, że równo nie potrafią zgrać, to co z koncertami? Z playbacku wszystko leci?
w życiu nie byłem na dobrze nagłośnionym koncercie z death metalem, przeważnie nic nie słychać poza hałasem, więc nie wiem, czy grają równo czy nie - ale skoro nic nie słychać, to wnioskuję, że nie potrafią odtworzyć live tego, co grają na płycie...
Bidulek... :wink:
Awatar użytkownika
Edinazzu
weteran forumowych bitew
Posty: 1037
Rejestracja: 28-12-2003, 22:32
Lokalizacja: Beyond Political Correctness

Re: MOTORHEAD

21-04-2010, 00:22

twoja_stara_trotzky pisze:i który z nich jest niby lepszy od Robertsona?
Azagthotha bym EWENTUALNIE postawił na równi z nim, bo to również gitarzysta z ogromną inwencją, feelingiem i własnym stylem, ale reszta to śmiech na sali (TAK, łącznie z Vetterelim, którego cenię, ale w życiu bym go z Robertsonem nawet nie zestawiał, z litości nawet).
Ale co to znaczy lepszy? Pod jakim względem? Technicznym, kompozytorskim, innowacyjnym? Moim zdaniem kazdy z wymienionych ma swój styl, unikatowy feelling i zajebista technikę. I dotyczy to nie tylko Treya.A Robertson? nie mówię,że to zły wioślasz,ale:
-w THIN LIZZY byli bardziej charakterystczni gitarzysci od niego (Sykes, G. Moore)
-akurat "Another Perfect Day" to napewno najbardziej kontrowersyjny album Motorhead i nawet jeśli BR był w jakis sposób genialny to nijak sie to miało do stylu Motorhead
-w ogóle skąd tego rodzaju porównania ( z dupy wzięte :) ) to już lepiej porozmawiajmy kto lepszy: Gary Moore, John Sykes, Midge Ure czy może Snowy White. Bo Thin Lizzy wychował pokolenie niezłych gitarzystów.
"Volenti non fit iniuria" - Chcącemu nie dzieje się krzywda
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

Re: MOTORHEAD

21-04-2010, 18:07

moim zdaniem prawdziwy feeling z w/w ma tylko Trey. zresztą jeżeli chodzi o inwencję też tylko on wychodzi ponad przeciętną. technika ok, ale dość ograniczona - w sensie wąska specjalizacja. tacy inżynierowie gitary, a nie profesorowie.
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

Re: MOTORHEAD

21-04-2010, 18:28

WIELBIĘ Coroner, uważam ich za absolutnych bogów, ale nie uważam, aby V. był jakimś gitarowym geniuszem. oczywiście, był doskonałym technikiem, ale co z tego?
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

Re: MOTORHEAD

21-04-2010, 21:43

subtelności kompozycyjne jak najbardziej. był jednym z lepszych metalowych kompozytorów w ogóle ;)
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18981
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: MOTORHEAD

21-04-2010, 22:27

Drone pisze:Feeling gry miał niedościgniony, zwłaszcza na "Mental Vortex", która spośród wszystkich płyt CORONER jest najbardziej koronkowa, jeśli chodzi o gitary.
ja bym powiedzial ze No More Color
woodpecker from space
ODPOWIEDZ