Ja byłem. Suffocation w Szczecinie. Brzmienie żyleta.twoja_stara_trotzky pisze: w życiu nie byłem na dobrze nagłośnionym koncercie z death metalem, przeważnie nic nie słychać poza hałasem, więc nie wiem, czy grają równo czy nie - ale skoro nic nie słychać, to wnioskuję, że nie potrafią odtworzyć live tego, co grają na płycie...
MOTÖRHEAD
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Duvelor
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1533
- Rejestracja: 12-10-2006, 20:16
Re: MOTORHEAD
𝕮𝖔𝖗𝖔𝖓𝖊𝖗
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: MOTORHEAD
nie wierzę, bo Suffocation nawet z płyt brzmi ZAWSZE chujowo 
- mad
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1612
- Rejestracja: 20-05-2007, 16:28
Re: MOTORHEAD
Masz gdzieś w okolicy jakiegoś dobrego laryngologa? Może jeszcze coś da się zrobić 
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: MOTORHEAD
no kurwa, to pojdz np. na vadera... inna sprawa, ze faktycznie czesto jest fatalnie, np. morbid angel byl chujowo naglosniony z tego co pamietamtwoja_stara_trotzky pisze:w życiu nie byłem na dobrze nagłośnionym koncercie z death metalem, przeważnie nic nie słychać poza hałasem, więc nie wiem, czy grają równo czy nie - ale skoro nic nie słychać, to wnioskuję, że nie potrafią odtworzyć live tego, co grają na płycie...mad pisze: Hm, jeśli sądzisz, że równo nie potrafią zgrać, to co z koncertami? Z playbacku wszystko leci?
this is a land of wolves now
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: MOTORHEAD
przez dobre death metalowe brzmienie rozumiem np. to uzyskane na ostatnim Obliteration, to uzyskane na płytach Autopsy (ze wskazaniem na trójkę), to uzyskane przez Murder Squad (ze wskazaniem na dwójkę). tak Suffocation nigdy nie brzmiało - czy to na żywo czy w studiu 
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: MOTORHEAD
jezusie, nie raz Vadera widziałem - fajne koncerty, ale ja mówię o czym innym - idź sobie na koncert jazzowy i posłuchaj, jak się nagłaśnia muzykęRiven pisze:no kurwa, to pojdz np. na vadera... inna sprawa, ze faktycznie czesto jest fatalnie, np. morbid angel byl chujowo naglosniony z tego co pamietamtwoja_stara_trotzky pisze:w życiu nie byłem na dobrze nagłośnionym koncercie z death metalem, przeważnie nic nie słychać poza hałasem, więc nie wiem, czy grają równo czy nie - ale skoro nic nie słychać, to wnioskuję, że nie potrafią odtworzyć live tego, co grają na płycie...mad pisze: Hm, jeśli sądzisz, że równo nie potrafią zgrać, to co z koncertami? Z playbacku wszystko leci?
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: MOTORHEAD
no swietnie, jakbym takimi kryteriami sie poslugiwal to po pierwszej wizycie w filharmonii juz nigdy nie poszedlbym na zaden koncert. jasne, ze tak, ale moze bez przesady. vadera widzialem wiele razy i prawie za kazdym razem byl ogien, pierdolniecie, ciezar, klarownosc brzmienia i dobrze slyszalne drumy. IMO to wystarczy zeby powiedziec "dobrze naglosniony koncert z death metalem".
this is a land of wolves now
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: MOTORHEAD
a ja mam to gdzieś, szkoda mi kasy na takie półśrodki 
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: MOTORHEAD
dobry koncert death metalowy to zaden polsrodek, no ale jak Ty nawet na current 93 jak grali w kosciele najlepsze numery w progrockowej aranzacji nie chciales dupy ruszyc to co ja bede dyskutowal.. 
this is a land of wolves now
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: MOTORHEAD
gwarantuję ci, że gdyby przyjechali do Trójmiasta, to bym się na C93 wybrał.
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
- Edinazzu
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1037
- Rejestracja: 28-12-2003, 22:32
- Lokalizacja: Beyond Political Correctness
Re: MOTORHEAD
-Tommy Vetterlitwoja_stara_trotzky pisze:swoją drogą, niech mi ktoś pokaże jakiegoś gitarzystę z tych wszystkich tech-metalowych kapelek, który będzie lepszy od WIĘKSZOŚCI gitarowych, którzy się w Motorhead pojawiali, ze szczególnym wskazaniem na Robertsona... śmiech na sali, a nie lepsi muzycy.
-Paul Masvidal
-Patrick Mameli
-Trey Azagthoth
"Volenti non fit iniuria" - Chcącemu nie dzieje się krzywda
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: MOTORHEAD
i który z nich jest niby lepszy od Robertsona?
Azagthotha bym EWENTUALNIE postawił na równi z nim, bo to również gitarzysta z ogromną inwencją, feelingiem i własnym stylem, ale reszta to śmiech na sali (TAK, łącznie z Vetterelim, którego cenię, ale w życiu bym go z Robertsonem nawet nie zestawiał, z litości nawet).
Azagthotha bym EWENTUALNIE postawił na równi z nim, bo to również gitarzysta z ogromną inwencją, feelingiem i własnym stylem, ale reszta to śmiech na sali (TAK, łącznie z Vetterelim, którego cenię, ale w życiu bym go z Robertsonem nawet nie zestawiał, z litości nawet).
- Duvelor
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1533
- Rejestracja: 12-10-2006, 20:16
- AroHien
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2318
- Rejestracja: 18-06-2007, 19:35
Re: MOTORHEAD
Bidulek...twoja_stara_trotzky pisze:w życiu nie byłem na dobrze nagłośnionym koncercie z death metalem, przeważnie nic nie słychać poza hałasem, więc nie wiem, czy grają równo czy nie - ale skoro nic nie słychać, to wnioskuję, że nie potrafią odtworzyć live tego, co grają na płycie...mad pisze: Hm, jeśli sądzisz, że równo nie potrafią zgrać, to co z koncertami? Z playbacku wszystko leci?
- Edinazzu
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1037
- Rejestracja: 28-12-2003, 22:32
- Lokalizacja: Beyond Political Correctness
Re: MOTORHEAD
Ale co to znaczy lepszy? Pod jakim względem? Technicznym, kompozytorskim, innowacyjnym? Moim zdaniem kazdy z wymienionych ma swój styl, unikatowy feelling i zajebista technikę. I dotyczy to nie tylko Treya.A Robertson? nie mówię,że to zły wioślasz,ale:twoja_stara_trotzky pisze:i który z nich jest niby lepszy od Robertsona?
Azagthotha bym EWENTUALNIE postawił na równi z nim, bo to również gitarzysta z ogromną inwencją, feelingiem i własnym stylem, ale reszta to śmiech na sali (TAK, łącznie z Vetterelim, którego cenię, ale w życiu bym go z Robertsonem nawet nie zestawiał, z litości nawet).
-w THIN LIZZY byli bardziej charakterystczni gitarzysci od niego (Sykes, G. Moore)
-akurat "Another Perfect Day" to napewno najbardziej kontrowersyjny album Motorhead i nawet jeśli BR był w jakis sposób genialny to nijak sie to miało do stylu Motorhead
-w ogóle skąd tego rodzaju porównania ( z dupy wzięte
"Volenti non fit iniuria" - Chcącemu nie dzieje się krzywda
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: MOTORHEAD
moim zdaniem prawdziwy feeling z w/w ma tylko Trey. zresztą jeżeli chodzi o inwencję też tylko on wychodzi ponad przeciętną. technika ok, ale dość ograniczona - w sensie wąska specjalizacja. tacy inżynierowie gitary, a nie profesorowie.
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: MOTORHEAD
WIELBIĘ Coroner, uważam ich za absolutnych bogów, ale nie uważam, aby V. był jakimś gitarowym geniuszem. oczywiście, był doskonałym technikiem, ale co z tego?
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: MOTORHEAD
subtelności kompozycyjne jak najbardziej. był jednym z lepszych metalowych kompozytorów w ogóle 
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: MOTORHEAD
ja bym powiedzial ze No More ColorDrone pisze:Feeling gry miał niedościgniony, zwłaszcza na "Mental Vortex", która spośród wszystkich płyt CORONER jest najbardziej koronkowa, jeśli chodzi o gitary.
woodpecker from space





