Zaloguj się na forum
×

Premiera



  • Caedere

    Wywiad przeprowadził Wouter RoemersCaedere to kolejny świetny brutal death metalowy band z Holandii. Podobnie jak ich krajanie z Disavowed, Brutus i nieco starszych Severe Torture i Sinister Ceadere łączą to co najlepsze w scenie amerykańskiej i europejskiej. Ostatnio zespół nagrał "Promo 2007", którym próbują zainteresować jakąś wytwórnię na wydanie im drugiego pełnego krążka. Na tym materiale Caedere prezentuje ciężki i techniczny death metal w klimatach klasycznego Dying Fetus czy Suffocation. Rozmowę o tych kawałkach, o tym jak są one odbierane na (międzynarodowej) scenie, przeprowadziliśmy z pałkerem Sjoerd'em Modderkolk.Cześć. Dzięki za odpowiedzi na ten wywiad. Co się w tej chwili dzieje z zespołem? Jakieś najświeższe wieści?

    Cześć Wouter. Caedere ma się świetnie. Kończymy właśnie nowe kawałki. To znaczy dopracowujemy już ostateczne szczegóły. Osiem numerów jest już gotowych na wydanie!

    Przedstaw cały zespół a także okoliczności wydania debiutanckiego albumu "Mass Emission", jego muzyczny kierunek, zawartość tekstową i wytwórnię, która go wydała.

    A więc tak - ja nazywam się Sjoerd [Modderkolk - przyp. red.] i walę w bębny, Michiel [Lankhorst - przyp.red.] robi wokale, Herbert [Cats - przyp.red.] gra na basie i pozostają nam już tylko Niels [Ottink - przyp.red] gitara/dodatkowe wokale oraz nasz najnowszy 'nabytek' - gitarzysta Thomas [Luyken - przyp.red]. "Mass Emission" nagrywaliśmy w studio Gr0und Zer0 w maju 2003. Wydaje nam się teraz, że było to cholernie dawno! To bardzo bezpośredni album z masą szybkich i brutalnych elementów połączonych ze szwedzkimi biciami dobrze znanymi ze starego Entombed czy Dismember. Materiał miał przejżystą, ale ciężką produkcję. Jeżeli dobrze pamietam to nowojorska Goregiastic wydała ten krążek na początku 2004. Jeżeli chodzi o teksty to mamy tu kombinację upadku ludzkości i jej poczynań z elementami gore itp. Poczytaj sam, żeby mieć o nich pełne pojęcie (ich autorami są Michiel i Herbert).

    Jak wypada "Promo 2007" na tle debiutanckiego albumu?

    No wiesz, to tylko promo. Ma dać komuś tylko względne pojęcie o tym jak wyglądać będą nowe kawałki. Wydaje mi się, że są one nieco bardziej techniczne i bardziej zróżnicowane. Niektóre partie są wolniejsze, bardziej ponure, inne znowu są szybsze i bardziej melodyjne w porównaniu do "Mass Emission".

    Pracując nad nowymi kawałkami - co chcieliście zachować z debiutu a co według Was wymagało poprawy?

    Chcieliśmy zdecydowanie zachować w naszej muzyce klimat 'old-school'. Każdy dzisiaj może zagrać szybko i brutalnie. Ale czasami mniej znaczy więcej i to się sprawdza w naszym przypadku. Bardziej skoncentrowaliśmy się także na partiach duetu gitarowego bo jeszcze kilka lat temu Niels był jedynym wioślarzem w kapeli. Z Thomasem na drugiej gitarze mamy znacznie więcej możliwości. Możesz zauważyć że część naszej muzyki stała się bardziej melodyjna, ale jest wciąż tak samo brutalna.

    Do czego dążyliście jako zespół nagrywając to promo?

    Po prostu chcieliśmy to już mieć za sobą. W studio czas leci zazwyczaj bardzo szybko a my chcieliśmy żeby wyszło coś wartościowego. Nagrywaliśmy tylko 2 dni i, mimo że nie wszystko wyszło tak jak chcieliśmy, to i tak jesteśmy usatysfakcjonowani.

    Słuchając tego materiału wydaje się on bardzo spójny, brzmi jak masywny monolit. Czy jest jakiś przepis na osiągnięcie takiego efektu?

    To pytanie powino być raczej skierowane do naszego gitarzysty! Cóż, od początku mieliśmy niski i masywny sound a wokale Michiel'a są utrzymane w takim samym tonie. To chyba kwestia róznych wpływów w naszej muzyce. Inspiruje nas między innymi szwedzki death metal, który zawsze charakteryzował się masywną produkcją - tak na płytach jak i na żywo.

    Produkcja epki robi wrażenie - z czego więc możecie być niezadowoleni?

    Dzięki, nagrywaliśmy ją z Paulem [Beltmanem - przyp. red.] (pałkerem Sinister) w jego studio HelterBelter w zaledwie 2 dni. Mieliśmy małe problemy z masteringiem, więc zrobiliśmy go w końcu z studio Robbe'a z Disavowed. Większość osób jest zaskoczona jakością tego nagrania, ale mi samemu nie podoba się brzmienie przejściówek i talerzy. Generalnie produkcja jest czytelna, ale brutalna.

    Czy świadomie staracie się różnicować Wasza muzykę, czy wychodzi to naturalnie?

    Jesteśmy BARDZO krytyczni wobes samych siebie podczas pisania kawałków. Jest nas w zespole 5-ciu i każdy ma swoją opinię o riffach, wokalach, bębnach itd. Czasami ciężko jest przez to zaaranżować kawałek, ale nie robimy nic na siłę. Żeby zrobić dobry kawałek muzyki to musi to wyniknąć naturalnie - tak uważam. Tak więc w większości przypadków wychodzi to naturalnie, nawet jeżeli zajmuje nam do cholernie dużo czasu bo akurat brak nam inspiracji.

    Słychać też w tych trzech kawałkach Waszą doskonała technikę. Ile czasu poświęcacie na ćwiczenia?

    Dzięki ponownie. Z zespołem mamy próby raz w tygodniu. To wszystko. Nie mamy po prostu więcej czasu. Staramy się maksymalnie skoncentrować na nich na składaniu kawałków. No i oczywiście na pierdzeniu.

    W czym poczyniliście największy postęp?

    W strukturach utworów. Stały się one bardziej techniczne, bardziej melodyjne i bardziej zróznicowane w tempach. Według mnie są one w tej chwili dojrzalsze. Jak już wspomniałem, dzięki dołączeniu drugiego gitarzysty pojawiło się więcej możliwości i na pewno usłyszysz to na naszym drugim albumie.

    Osobiście porówywałem Was w recenzji do takich tuzów amerykańskiego death metalu jak Suffocation czy Dying Fetus. Zgodziłbyś się z tym?

    Tak, w pewnym sensie. Suffocation są chyba inspiracją dla prawie każdego death metalowego zespołu. Cięższe partie mogą faktycznie czasami być porównywalne z Dying Fetus i może to wynikać z tego, że stary pałker Dying Fetus - Kevin Telley jest jednym z moich ulubionych bębniarzy. W muzyce Caedere kotłuja się wpływy zarówno amerykańskiego jak i szwedzkiego death metalu. Staramy się jednak szukać inspiracji poza gatunkiem, który tworzymy. Jest wiele świetnych zaespołów (nawet niemetalowych), gdzie możesz usłyszeć coś inspirującego.

    Z tego co wiem to macie już skompletowany materiał na drugą płytę. W jakim kierunku poszliście?

    W tym samym co na promo. Brutalnie, ciężko, ale wyraźnie. Spodziewaj się dużego (death metalowego) zróznicowania na tym nagraniu!

    Jakie zespoły mają na Was największy wpływ?

    Mnie osobiście inspiruje wiele zespołów. Wymieniając tylko kilka: Dying Fetus (z Kevinem Talley'em na bębnach), Satyricon, The Prodigy, Cult Of Luna, Venetian Snares, Ved Buens Ende itd. Jeżeli mówimy o całym zespole to jest tego znacznie więcej. Od Origin i Dismember po Daft Punk i Justina Timberlake, hahahaha.

    Death metal znów jest na fali, znów pojawia się masa utalentowanych zespołów. Caedere wydaje sie być bardziej wierny starej szkole pisania kawałków. Piszecie po prostu kompletne utwory - nie zbiory riffów, tak jak robi to wiele zespołów dzisiaj, które stają się ofiarami bezsensownych blastów bez żadnego konkretnego celu i kierunku. Zgodzisz się z tym?

    Tak, zgadzam się. W drugiej połowie lat 90-tych zaczął się niesłabnący trend na zespoły z gatunku "blast-beat fiesta". Wciąż jest wiele zespołów, które kopiują ten styl brutalnego grania. Jest jednak naprawde ciężko napisać dobry kawałek w tak szybkich tempach. Sekretem dobrej muzyki jest pisanie rozpoznawalnych kawałków a nie granie tak szybko jak to tylko możliwe. Posłuchaj pierwszych płyt Obituary, Entombed czy Incantation i będziesz wiedział o czym mówię. Są też oczywiście bardzo dobre zespoły grające niesamowicie szybko jak Origin czy Krisiun. Ja preferuję kombinację tych dwóch elementów - i to możesz usłyszeć w naszej muzyce. Powrót do podstaw! Nie siedzę już aż tak w podziemiu, ale jest kilka dobrych "nowych" old schoolowych zespołów jak szwedzki Repugnant czy holenderski Putrefied.

    Jaka jest zatem Twoja ocena obecnej sceny death metalowej? Jak bardzo identyfikujecie się z resztą podziemia? Czy postrzegasz internet zarówno jako przekleństwo jak i błogosławieństwo dla podziemnej muzyki?

    Death metal jest wciąż żywy i wciąż kopie w dupę. Scena ma swoich kontynuatorów a muzyka wciąż ewoluuje. Caedere stara się po prostu pisać dobre kawałki i jeżeli tylko ludzie tego słuchają to zajebiście. Scena metalowa jest obszerna i prawdziwym wyzwaniem jest zdobycie na niej własnej tożsamości. Internet nie ma sobie równych jeżeli chodzi o kontakty i dystrybucję informacji. Bardzo łatwo można dotrzeć do wielu rzeczy, ale w tym też tkwi jego zagrożenie. W każdym razie to dobre medium a pojęcie 'undergroundu' stało się w dzisiejszych czasach komercjalizacji internetu bezużyteczne. Każdy używa go (mam na myśli zespoły) do szerzenia własnej propagandy, więc nie da się już chyba teraz mówić o stabilnym undergroundzie.

    Które z obecnych zespołów są według Ciebie najbardziej warte polecenia?

    Muszę powiedzieć, że od razu do głowy przychodzą mi takie nazwy jak Origin, Nile, Immolation, Disavowed czy Necrophagist. Ale mamy dzisiaj naprawdę masę dobrych zespołów. Można o tym mówić jako o wielkim lesie, po którym chodzą głodni ludzie i szukają dobrego jedzenia. Co jest smaczne? To zależy indywidualnie od każdej osoby.

    Co macie w planach na najbliższe półtora roku?

    Nagrać drugi album, zagrać trochę koncertów i mamy nadzieje na trasę z dobrym piwem i żarciem.

    OK, to chyba na tyle. Ostatnie słowo.

    Dzięki za ciekawy wywiad i powodzenia z magazynem. Ci, którzy nas nie znają, mogą sprawdzić nasza muzykę na naszej stronie albo na naszym profilu MySpace. Cześć!



    Site: www.caedere.com; www.myspace.com/caedere
    Info/booking: info@caedere.com