Zaloguj się na forum
×

Premiera



  • Ydin

    Wywiad przeprowadził Wouter RoemersPodziemie death metalowe w Finlandii jest bardzo płodne i żywe. Kraina tysiąca jezior zrodziła już wiele istotnych dla tego gatunku przedstawicieli. Poza takimi monumantami tej sceny jak Impaled Nazarene czy odnoszący bardziej komercyjne sukcesy Children Of Bodom, to death metal jest tym gatunkiem, który rośnie tam w siłę. Ydin, razem z wzrastającymi gwiazdami z Torture Killer jest najświeższym przykładem tego bardziej brutalnego i złowieszczego plonu. Ostatni epka Ydin łączy w sobie najlepsze wpływy sceny amerykańskiej i europejskiej i jest naprawdę godna polecenia. Rozmawiało z nami gitarowe duo Jukka Kangas oraz Ahmis a także wtrącający się czasami pałker Kauko Kuusisalo.Cześć! Dzięki za chwilę poświęconą dla Masterful Magazine. Co nowego u Was słychać?

    Ahmis: Wszystko dobrze. Ogrywamy na próbach nowe kawałki i planujemy rozpocząć nagrania pod koniec tego roku, albo na początku 2007 (wywiad robiony był w listopadzie - przyp red.). Naprawdę nie mogę doczekać się już nagrań z naszym nowym pałkerem Kuusisalo. Ydin jest teraz silniejszy niż kiedykolwiek.

    Beznadziejne jest to, że nie ma zbyt wielu miejsc do grania koncertów, ale mam nadzieję, że ulegnie to poprawie w najbliższej przyszłości. Jesteśmy gotowi do grania 24 godziny dziennie 7 dni w tygodniu. Rozglądamy się także za wytwórnią, która zainteresowałaby się naszą muzyką, a także distros, które byłyby chętne do rozprowadzania naszych nagrań.

    Jest to już Wasze drugie demo. Jak porównałbyś obie demówki do siebie?

    Kangas: "Silvottuna ja Häpäistynä" jest bardziej techniczna i może nie tak old schoolowa jak "Verityöt". Różnice pomiędzy nimi nie pojawiły się świadomie. Tak po prostu wyszło. Wydaje mi się, że to część naturalnej ewolucji.

    Jakie są reakcje prasy muzycznej na ten materiał?

    Kangas: Nasze pierwsze demo zostało w różnych mediach przyjęte całkiem dobrze. Niektórzy wyróżniali zwłaszcza jego old schoolowe insipracje. Jeszcze lepsze recenzje zebrało "Silvottuna ja Häpäistynä", które jest jeszcze bardziej agresywne.

    Ahmis: Recenzje pokazały nam, że jest zapotrzebowanie na taką muzykę jaką tworzymy. Jak na razie spotykamy się tylko z pozytwnymi rekacjami.

    Faworyzujecie jakiś konkretny kawałek z ostatniej epki?

    Ahmis: 'Kylmä ydin' wydaje się wyróżniać z całości dzięki jego silnej i narastającej atmosferze. Czuję się naprawdę wkurzony gdy go gram... tak to działa.

    Kangas: Nie mam żadnego ulubionego kawałka. Wszystkie są dla mnie jednakowo dobre.

    Odnoszę wrażenie, że źródłem Waszej silnej inspiracji są Morbid Angel, (wczesny) Vader czy Monstrosity...

    Ahmis: Nie mogę powiedzieć żeby jakiś konkretny zespół był inspiracją dla Ydin - bardziej sam styl muzyczny sam w sobie. Jest tak wiele wspaniałych zespołów - oczywiście Morbid Angel uważam za jeden z nich. Tak naprawdę jednak bardzieuj inspirują nas takie rzeczy jak przemoc, szaleństwo i brutalność ludzkości.

    Kangas: Ciężko jest wskazać konkretne inspiracje. Nie ma czegoś takiego w Ydin, że słuchamy jakiegoś zespołu razem i decydujemy się, że chcemy właśnie tak zabrzmieć. Tak jak powiedział już Ahims - jest wiele świetnych zespołów i oczywiście cała muzyka jaką słuchamy ma wpływ na to jak brzmi zespół.

    Co poprzez "Silvottuna ja häpäistynä" możecie zaoferować międzynarodowej publice?

    Ahmis: Wydaje nam się, że jesteśmy nieco innym zespołem od całej reszty dzięki połączeniu naszego fińskiego szaleństwa z takim stylem muzycznym. Nie serwujemy technicznego death metalu tylko po to żeby być najbardziej technicznym zespołem na świecie. Interesuje nas raczej prymitywna atmosfera, która ma w sobie kopa.

    Kangas: Z naszej strony (www.ydinband.com) pobrać można oba pełne materiały. Zarówno dema "Verityöt" i "Silvottuna ja Häpäistynä" jak i jakieś videoklipy. W ten sposób dajemy najlepszą szansę wszystkim na poznanie naszej twórczości. Chętni mogą zakupić też te demówki i wesprzeć nas w ten sposób.

    Nie jestem znawcą fińskiego - możecie mi przetłumaczyć tytuły?

    Ahmis: Silvottuna ja häpäistynä = Okaleczony i zhańbiony, Inho = Obrzydzenie, Verivaltias = Władca krwi, Kylmä ydin = Zimny rdzeń, Ikuinen = Wieczny

    "No.1" - kawałki stanowią trylogię, której ostateczna część znajdzie się na następnym wydawnictwie Ydin.

    Znaczenie nazwy Ydin jest mniej więcej takie, że kiedy zastanowić się nad wszystkimi, najbardziej chorymi kwestiami tego świata to uzmysławiasz sobie, że jedną z nich jest ludzki umysł, ludzki rdzeń (ydin). Wszystkie chore, pojebane i brutalne strony umysłu. Te elementy są w naszej muzyce bardzo istotne.

    Dlaczego śpiewacie po fińsku? Nie obawiacie się, że to ograniczy liczbę Waszych potencjalnych odbiorców?

    Kangas: Od początku było dla nas jasne, że będziemy używać fińskiego. Wydawało się to nam najwłaściwsze. Wydaje mi się, że jest to jedna z naszych najmocniejszych stron. Jeden z tych elementów, który odróżnia nas od innych zespołów. Jasne, może to ograniczyć publikę, ale dla innych ludzi mo to być coś egzotycznego i wpływać na nich pozytywnie. Jest z resztą taka ilość zespołów śpiewających w swoim własnym języku, że nie wydaje mi się żeby był to jakiś istotny problem - ludzie ich muzyka się wciąż podoba, mimo, że nie są w stanie zrozumieć tekstów.

    Nie planujecie zatem przerzucenia się na język angielski w najbliższej przyszłości?

    Kangas: Raczej zostaniemy przy fińskim, ale nigdy nie mów nigdy. Jest zatem prawdopodbne, że kiedyś, w przyszłości, zrobimy jakiś kawałek po angielsku.

    Ahmis: Nie zamierzamy ograniczać w żaden sposób tak swoich tekstów jak i muzyki. Planowałem przetłumaczenie zarówno starych jak i nowych liryków, aby wszyscy mogli zrozumieć o czym śpiewamy.

    Ahmis - to ty robiłeś okładkę. Czy projektowałeś też coś dla innych zespołów?

    Ahmis: Robiłem lauouty dla moich innych zespołów (Teardown, Malignus), a teraz siedzę nad okładką na nowe nagranie Incarnate (zespół Löytynoja). W przyszłości raczej wciąż będę się zajmował robieniem okładek dla Ydin. Generalnie robię grafiki na okładki tylko w chwili przypływu inspiracji. Nie jest to moją pracą.

    Jesteście jednym z tych zespołów, który wciąż gra solówki. Jak bardzo są one dla Was ważne?

    Ahmis: Nie jestem aż tak wielkim fanem solówek, zwłaszcza tych maniakalnie szybkich i świdrujących. Zdecydowałem się zatem na nieco inne partie solowe niż zwykle. Nie używamy już teraz takiej ilości solówek. Wolimy polegać na bardzo agresywnych riffach i chaotycznej atmosferze.

    Kangas: Ja osobiście wogóle nie gram solosów i wolę żeby robił to Ahmis.

    Jaki przyświecał Wam zamysł podczas tworzenia drugiego demo?

    Amis: Staraliśmy się, aby "Silvottuna ja häpäistynä" było bardzo intensywne i każdy miał ochotę przelać na nim więcej krwi niż na naszym pierwszym demo. Chcieliśmy stworzyć jeszcze bardziej wściekłe i osobiste kawałki. To podejście nie wygasło do dzisiaj - głód rośnie z dnia na dzień.

    Wydaje się, że musieliście się czuć w studio bardzo swobodnie. Czy praca na własnych warunkach odniosła lepszy rezultat?

    Ahmis: Jestem bardzo zadowolony z tego jak ostatecznie wyszło "Silvottuna ja häpäistynä" - nawet jeżeli nagraliśmy to tylko w cztery dni. Miksy wypadły świetnie - Löytynoja zna się na tym zawodowo a my wiedzieliśmy czego chcemy. Jeżeli w przyszłości będziemy mieli ze sobą producenta to może to być dla nas tylko coś dobrego bo zawsze będziemy starali się dawać z siebie to co najlepsze.

    Kangas: Mając na względzie to, że było to domowe studio to wszystko poszło naprawdę dobrze i nie spędziliśmy zbyt wiele czasu na nagraniach. Jestem zadowolony z ostatecznego rezultatu. Oczywiście zawsze są rzeczy, które możesz zrobić lepiej, ale zważywszy na okoliczności to wszystko wyszło dobrze.

    Ahmis: A jakie były te cztery dni? Masa alkoholu i blastu. Nie musieliśmy się spieszyć i niektóre dni kończyliśmy całkowicie wyczerpani robiąc w tym samym czasie znakomite kawałki.. to jest właśnie to co nazywam "sztuką picia".

    Jak wygląda proces powstawania kawałków w Ydin? Kto przynosi pomysły? Czy kawałki powstają na próbach?

    Ahmis: Zazwyczaj jest tak, że albo ja albo Kangas pracujemy z pałkerem nad jakimś pomysłem Potem tworzymy riffy uzupełniające cały kawałek już w pełnym składzie.

    Kangas: Na obu naszych demówkach niektóre riffy robił też Löytynoja. Lirykami zajmuje się zazwyczaj Punishment.

    Czy Wasza muzyka na żywo może być bezproblemowo przyswajalna dla tych, którzy nigdy wcześniej nie słyszeli Waszych nagrań?

    Ahmis: Mam taką nadzieję - że nasza muzyka z całym swoim wściekłym feelingiem, jest w stanie pobudzić publikę nawet wtedy, gdy nie słyszeli nigdy naszych materiałów. Siła i pasja w graniu z pewnością przenosi się w jakiś sposób na publiczność.

    Kangas: Zawsze jest ciężko uzyskać właściwą atmosferę, gdy odbiorca nie zna kawałków. Wierzę jednak, że jeżeli tylko zespół gra dobrze i agresywnie i nie wpatruje się tylko tępo w swoje gryfy i muzycy nie stoją jakby mieli gówno w spodniach to publika też zaczyna head banging.

    Kuusisalo: Zgadzam się z Kangas'em - ciężko jest słuchać na koncercie zespołu, którego wogóle nie znasz, szczególnie jeżeli mówimy o ektremalnym metalu. Staramy się jednak dobierać na koncertowy set takie kawałki, które są łatwiej przyswajalne. Chodzi mi o to, że nie staramy się grać jedynie tych najszybszych numerów, ale łączymy ze sobą te o różnym klimacie - poprzez granie np. takich kawałków jak 'Tulikaste' i 'Ikuinen', które znacznie się różnią od większości naszych utworów, ale wciąż wypadają świetnie na koncertach.

    Macie zaplanowane jakieś koncerty na najbliższe miesiące promujące nowe demo?

    Amis: Wciąż szukamy okazji do zagrania gigu, ale jak już powiedziałem na początku - w okolicych, w której mieszkamy ciężko o dobre miejsce czy knajpy, które zainteresowane byłyby zorganizowaniem koncertu z taką muzyką. Inne zespoły w tej okolicy mają podobny problem. Będziemy jednak kontynuować aktywną promocję naszej epki i szukać swojej szansy w różnych mediach.

    Są jakieś plany na ruszenie z koncertami poza granice Finlandii?

    Ahmis: Nie mamy wystarczających środków na zorganizowanie sami takiej trasy, ale jesteśmy gotowi grać koncerty za granicą gdyby tylko pojawiła się taka szansa.

    Jak wogóle oceniasz Waszą krajową scenę?

    Kangas: Jest wiele świetnych zespołów w Finlandii na bardzo dobrym poziomie. Wiele rzeczy opiera się na relacjach osobistych. Naszym głównym problemem jest to, że pochodzimy z małego miasta oddalonego od dużych metropolii, więc ciężko jest organizować tu koncerty i ciężko jest propagować szerzej naszą muzykę.

    Co macie w planach na najbliższe miesiące?

    Amis: Najważniejsza jest nowa epka Ydin. Wierzę w to, że będzie to przełomowe dla nas wydawnictwo jeżeli "Silvottuna ja häpäistynä" nie odniesie takiego skutku jakiego oczekujemy. Myślę też, że uda się zagrać nieco koncertów i popchnąć trochę to wszystko do przodu.

    Kuusisalo: Przed nagraniami musimy odbyć naprawdę DUŻO prób. Nowe kawałki nie należą do najłatwiejszych a ostatnią rzeczą jaką byśmy chcieli to zrujnowanie wszystkiego przez kiepskie nagranie.

    Kangas: Będziemy pisać nowe kawałki i, tak jak powiedział Ahmis - nagrania nowego materiału jest naszym głównym celem w najbliższej przyszłości. Będziemy nagrywać teraz w nieco innych warunkach. Oba poprzednie dema powstały w studio Löytynoja - teraz chcemy już wejść do innego miejsca. Być może zmieni się także forma wydania i nie będzie to już cd-r.

    Dzięki za poświęcony czas. Ostatnie słowo należy do Was...

    Ahmis: Miejcie oczy otwarte na nasze nowe wydawnictwo, cześć!

    Kangas: Odwiedzajcie naszą stronę i trzymajcie się metalu!



    Strona: www.ydinband.com
    Info/booking: ydinband@gmail.com