Houwitser
Wywiad przeprowadził Tomasz Osuch
Heh, życie w takim kraju jak Holandia musi być zajebiste - dużo brutalnego grania w różnych formach... jednak zdecydowana większość holenderskich synów została raczej ukierunkowana aby robić maniakom na całym świecie dobrze, w oparciu o jedną, bardzo słuszną ideę, której wybór w skutkach okazuje się bardzo trafny. Chodzi o death metal, który jest sprawą najważniejszą w tym całym trybie, i komentować ten fakt należy tylko w jeden sposób. Wie o tym każdy, kto bierze sobie za cel napierdalać w tej brutalnej branży. Wie o tym również doskonale Theo - basista & głowa holenderskiego commando Houwitser, o czym zresztą skłonny był bardzo poopowiadać. Houwitser rośnie pod każdym względem cały czas, co bardzo cieszy, a nowa płyta "Damage Assessement", która będzie aktywna od października, ma być tego dowodem. Theo nie ma wątpliwości, że będzie to spore wydarzenie w bojówce Houwitser. My przekonamy się o tym czy tak będzie już za dwa miesiące...
Blasting Hails Theo!!! Jesteście już po sesji nagraniowej nowej płyty - "Damage Assessement", która odbyła się w sławnym, holenderskim Excess Studio. Jak w ostatecznym rozrachunku, zadowolony z końcowego efektu?
"Sesja nagraniowa naszego nowego krążka przebiegła znakomicie, wspaniałe było pracować ponownie w Excess. Jeśli chodzi o nas to oczywiście, jesteśmy zadowoleni z końcowego efektu. Uzyskaliśmy świetne brzmienie, troszkę inne od tego co na poprzedniej płycie. Tym razem sound jest czystszy i bardziej urozmaicony, jednak wciąż kurewsko ciężki."
W jaki sposób mógłbyś przybliżyć "Damage Assessement" w zestawieniu z "Rage Inside The Womb"? Kilka miesięcy temu, w komentarzu odnośnie nowej płyty powiedziałeś, że będzie to intensywny, zażarty, rozpierdalający wszystko death metalowy majstersztyk. Zdradzisz więcej szczegółów?
"Utwory które znalazły się na "Damage Assessement" są bardziej techniczne i zróżnicowane, zdecydowanie inne od tych które trafiły na poprzedni album "Rage Inside The Womb". Nowe kawałki są na wyższym poziomie, na pewno lepiej opracowane. Cały czas jest to wyjebiście brutalny death, z blastami, konkretną dawką ciężaru i kopem. Posłuchacie sami, już 6 października płyta będzie osiągalna."
Jakie różnice wskazałbyś porównując nowy album do starszych rzeczy, czyli płyt "Death But Not Buried" i "Embrace Damnation"? Mam na myśli zasadnicze różnice - w brzmieniu, w aranżacjach, w samych kawałkach...
"W ciągu tych wszystkich lat na pewno nasze brzmienie uległo zmianie, sposób pisania kawałków także się zmienił, różni wokaliści pojawiali się na płytach, muzyka stała się bardziej techniczna, a same kawałki dłuższe. Można powiedzieć, że są to po prostu drobne różnice pomiędzy płytami, każda jest w
pewien sposób inna. Według mnie, z każdym kolejnym albumem polepszamy nasze umiejętności dotyczące techniki."
"Death But Not Buried" i "March To Die" były nagrywane w QSA Studio, pozostałe zaś zarejestrowaliście w Excess. Czy dla Houwitser jest to lepsze miejsce do nagrywania? Czy QSA obecnie w ogóle istnieje?
"Wracając do tamtych czasów, nagrywaliśmy w QSA ponieważ było to studio naszego dźwiękowca Vincenta Dijkers'a. Znał dobrze nasze brzmienie i pomyśleliśmy, że będzie odpowiednim kolesiem do zrobienia naszego debiutanckiego albumu, pomimo, że QSA nie miało zbyt wielkich możliwości. Jednak sound jaki nam dało okazał się naprawdę zajebisty. Totalnie surowy i podziemny. Później straciliśmy kontakt z Vincentem, bowiem przeprowadził się do Norwegii i ożenił się. Wtedy zadecydowaliśmy, że nagramy następną płytę w Excess i było to odpowiednie posunięcie. Excess ma o wiele więcej możliwości i dla Houwitser jest to lepsze miejsce do nagrywania. Praca tam to również wielka przyjemność. Nie wiem czy QSA wciąż istnieje. Nie mamy żadnego kontaktu z Vincentem i nie słyszałem w ogóle o tym, żeby jakiekolwiek zespoły nagrywały tam w ostatnim czasie."
Liryczna strona Houwitser jest ściśle spokrewniona z morderstwami, ofiarami, gwałtami i tym podobnymi tematami. Za co wzięliście się tym razem?
"Mordowanie, gwałcenie, porno i dużo masakrowania."
Ok. Czekam bardzo na ten miażdżący stuff i mam nadzieję, że także będę szczęśliwy! Jak powiedziałeś wcześniej, album wyjdzie w październiku. Masz jakieś oczekiwania względem nowej płyty Houwitser?
"Premiera albumu została wyznaczona dokładnie na 6 października. Mam bardzo duże oczekiwanie w związku z naszym nowym longiem. Jestem cholernie ciekaw jak fani zareagują na ten materiał."
Ostatnią trasą jaką zagraliście, była ta europejska wspólnie z Monstrosity i Dying Fetus w zeszłym roku. Kiedy po zakończeniu tej trasy rozmawiałem z Alexem, był bardzo zadowolony z tej wycieczki, szczególnie z powodu, że graliście z Dying Fetus. A jakie są Twoje wrażenia Theo?
"Tak, racja. To była bardzo udana dla nas trasa. Spędziliśmy wspaniale ten czas, mieliśmy sporo ubawu z kolesiami z Dying Fetus i Monstrosity. Naprawdę, zajebiści ludzie. Także nasze koncerty zaliczam do bardzo miażdżących. Dying Fetus kopie w dupsko na żywca, Monstrosity również niszczy. Poza tym, chłopaki z czeskiego Intervalle Bizarre byli z nami na tej trasie, i też są to w porządku ludzie."
Zanim jednak pojechaliście na ten tour, odwiedziliście w czerwcu mój kraj, i jak dotąd był to jedyny gig Houwitser w Polsce. Podejrzewam, że Smash Fest nie był niestety najlepszym doświadczeniem w działalności Houwitser? Jakkolwiek, koncert daliście totalny i został on wspaniale przyjęty!!!
"Yeah, zostaliśmy cudownie przyjęci i daliśmy dobry koncert tamtego wieczoru. Jestem zadowolony, że ludziom się podobało tak bardzo, lecz tamten festiwal był kompletnym żartem jak dla mnie. Nie mam nic więcej do powiedzenia na ten temat."
Zazwyczaj pokazujecie się na scenie w wojskowych ciuchach i jakby nie było, jest to powiązanie z nazwą Houwitser! Proste - death metal commandos!!! Interesujesz się wojskowym sprzętem i rzeczami tego typu, lub może w wolnym czasie sięgasz po literaturę historyczną? Przy okazji, co muzycy Houwitser porabiają kiedy mają wolny czas, gdy nie ma trasy lub nagrywania kolejnej płyty?
"Prywatnie interesuje się bitwami obrazującymi starcia potężnych czołgów podczas Drugiej Wojny Światowej. Owszem, lubię sobie troszkę poczytać o tym wszystkim, pooglądać jakieś filmy i rzeczy tego typu. Jestem także zafascynowany walkami w Normandii, plaże zajmowane przez wojska w trakcie
inwazji, cały ten obraz tego wszystkiego wywiera na mnie wielkie wrażenie. Poza zespołem zaś, wszyscy mamy normalną robotę i jesteśmy ciężko pracującymi gośćmi. W wolnym czasie lubimy leżeć na kanapie i opierdalać się."
W przeszłości udzielałeś się w takich zespołach jak Judgement Day czy oczywiście Thanatos! Czy pogrywanie w Thanatos to już definitywnie zamknięty w Twojej karierze, jako muzyka rozdział?
"Tak, Thanatos to sprawa dla mnie skończona. Spędziłem w Thanatos wspaniałe chwile, to był zajebisty okres w moim życiu, jednak po prostu nie mam aktualnie wystarczająco czasu na to, aby grać w tym zespole dalej. Mam całą masę innych spraw na głowie i na granie w Thanatos nie mogłem sobie już pozwolić."
Od wczesnej jesieni minionego roku gracie w czwórkę. Myślisz o następcy Michel'a? Planujecie zatrudnić jakiegoś nowego gitarzystę?
"Nie w najbliższej przyszłości. Zespół złożony z czterech ludzi również działa naprawdę sprawnie i nie mamy żadnych planów odnośnie poszukiwań drugiego gitarzysty."
Czemu Michel zdecydował się opuścić Houwitser? Jeśli dobrze pamiętam, grał w zespole prawie, że od samego początku! Tak na marginesie, co on teraz porabia?
"Michel miał dość całej sceny muzycznej. Nie przepadał za graniem tras i podobnymi sprawami, tak więc zdecydował porzucić to wszystko, i w rezultacie wyszło to samemu zespołowi na korzyść. Obecnie jest żonaty i jest ojcem. To wszystkie informacje jakie posiadam."
Wiesz, ostatnio zastanawiałem się nad czymś takim... Michel w przeszłości był basistą Sinister, i także Wasz poprzedni wokalista - Mike, był wokalem w Sinister. Pałker Add z Sinistera jest założycielem Houwitser, a także od jakiegoś czasu Alex z Sinister gra w Houwitser, jednak tutaj jest on
na gitarze. To niemal jak tradycja, coś na zasadzie więzi między obiema formacjami. Może powinniście zatrudnić w Houwitser na drugie wiosło Barta, który opuścił na początku zeszłego roku Sinister?
"Racja, to dobry pomysł, ale sytuacja z Bartem jest taka sama jak właśnie z Michelem. Miał na głowie wiele więcej innych spraw i aktualnie w jego życiu nie ma miejsca na granie w zespole. Jednak sądzę, że usłyszymy jeszcze o Barcie w przyszłości."
Jak wspomnieliśmy wcześniej, w przeszłości mieliście zmiany składowe w szeregach Houwitser. Dziś, razem z Alexem, Addem i Stanem stworzyliście zajebiście sprawnie funkcjonującą, death metalową maszynę! Wydaje się, że Stan to młody koleś... co robił zanim zasilił skład Houwitser?
"Uhm...daj pomyśleć... grał w jakimś bandzie, którego nazwy nie mogę sobie przypomnieć. Mieli próby w tym samym miejscu co my, i w taki oto sposób trafiliśmy na niego. Oczywiście teraz jest on tylko wokalistą Houwitser."
A czy prawdą jest, że Stan brał udział w filmie porno?!?! Możesz powiedzieć coś więcej o tym?
"Tak...to prawda, i my wszyscy oglądaliśmy to, było zajebiście!!! W chwili obecnej są jakieś problemy ze strony Stana w związku z wydaniem tego filmu, ale mam nadzieję, że w jakiś sposób ukaże się to cacko, ponieważ ludzie muszą to koniecznie zobaczyć."
Wróćmy na chwilkę do Sinister... Podejrzewam, że słuchałeś już najnowszej ich płytki - "Savage Or Grace". Podoba Ci się? Zgodzisz się z opinią, że płyta ta jest połączeniem atmosfery "Cross The Styx", ciężaru jak z "Hate" i "Cross The Styx" oraz szybkości z "Creative Killings"? Prywatnie nie mogę się w 100% zgodzić z tym, ale to moje zdanie...
"Savage Or Grace" jest naprawdę dobrym albumem. W moim odczuciu jest to thrash metalowy album z death metalowymi wokalami."
Chciałem Cię zapytać o sprawę dotyczącą przeszłych wydawnictw Houwitser. Po wydaniu "Embrace Damnation" zmieniliście barwy na Osmose. Z jakich powodów opuściliście Displeased? Czy jesteś zadowolony ze starań Osmose na rzecz Houwitser?
"Nasz kontrakt z Displeased dotyczył wydania dwóch płyt i po drugiej płycie, czyli "Embrace Damnation", chcieliśmy zobaczyć czy jest dla nas więcej możliwości niż do tamtej pory. Okazało się, że tak. Osmose zaproponowali nam świetny kontrakt i zdecydowaliśmy się podpisać z nimi papiery.
Jesteśmy jak najbardziej zadowoleni z roboty jaką wykonują dla zespołu. Mamy wiele merchandisingu, trasy, sporą promocję w magazynach, fanzinach, stacjach radiowych. Może i w Stanach nasza sytuacja wkrótce ulegnie znacznej poprawie, bowiem z tego co się orientuje pracują nad tym."
Jakiś czas temu Osmose straciła takie zespoły jak Immortal i Marduk. Wydaje się, że obecnie Houwitser, Impaled Nazarene, Enslaved czy Exmortem są dla Herve najważniejszymi grupami!
"Mam taką nadzieję...mogę Ci powiedzieć, że on robi na maxa wiele dla Houwitser, tak więc podejrzewam, że Houwitser jest naprawdę ważnym dla niego zespołem."
W Waszej muzyce pojawiają się sample z filmów, jak na "Embrace Damnation" gdzie zamieściliście sample ze sławnej ‘Cobry', w której Stallone zagrał główną rolę. Lubisz oglądać filmy z nim w akcji?
"'Cobra' jest super filmem, ale zdecydowana większość filmów w których grał Stallone jest według mnie do dupy."
Jest również kapka introsów z horrorów i filmów dokumentalnych. Lubisz horrory?
"Oczywiście, cholernie lubię filmy takiego gatunku... moje ulubione to ‘Dawn of the Dead' i ‘Day of the Dead' - oba autorstwa George'a A. Romero."
Dwie pierwsze płyty Houwitser, "Death But Not Buried" oraz "Embrace Damnation" obecnie ciężko zdobyć. Jest w zasadzie tylko szansa nabyć je w distros i za pośrednictwem Waszej strony. Planujecie jakieś reedycje? Gdyby te płyty ukazały się dzięki Osmose, byłby do nich większy dostęp, na pewno!
"Tak... My również chcemy takiego obrotu spraw, jednak prawa do obydwu albumów ma cały czas Displeased i nie chcą ich odsprzedać, lub chcą, ale za wielką kasę. Tak więc jest to problem, którego niestety nie możemy rozwiązać. Tylko Displeased może zrobić z tymi nagraniami co zechce."
Kiedyś powiedziałeś, że nie masz żadnych ambicji. Wiesz, spotyka się zazwyczaj opinie, że muzycy mają jakieś ambicje, wiele osobistych planów i starają się doskonalić swoje możliwości. Ty naprawdę nie masz żadnych? Nie wierzę!
"Nie, nie mam żadnych ambicji dotyczących muzyki i zespołu. W chwili obecnej sprawy idą do przodu odpowiednim w moim odczuciu torem, i Houwitser nigdy nie będzie zespołem pokroju Morbid Angel. Jestem zbyt długo na tej scenie i wiem, że zespoły które myślą, że będą drugim Morbid Angel mogą po prostu wypierdalać z tego biznesu. Nie ma dla mnie tak naprawdę zajebistych rzeczy w chwili obecnej. Zobaczę co przyniesie przyszłość. Owszem, mam sporo osobistych oraz prywatnych planów do zrealizowania, lecz nie jest to ważne dla osób z zewnątrz."
"Damage Assessement" ukaże się w październiku. Czy zamierzacie w związku z tym ruszyć na jakiś extremalny tour pod koniec roku lub później, na początku 2004? Mam nadzieje, że zobaczymy się znowu w Polsce?!
"Dostaliśmy propozycję zagrania trasy z Hate Eternal, Dying Fetus i Deeds Of Flesh - 40 koncertów w styczniu/lutym, ale nie jesteśmy jeszcze pewni czy dogramy to z naszymi osobistymi zobowiązaniami. Mamy również szanse zagrać na przyszłorocznym No Mercy w kwietniu. Naprawdę, liczymy na to, że wkrótce zagramy w Polsce."
Zestaw pytań wyczerpany! Dzięki Theo za ten wywiad i czekam na koncert Houwitser w moim kraju!
"Dzięki Tomasz za bardzo dobry wywiad i wsparcie. Rządzisz stary!!! Powodzenia we wszystkim co robisz. Zapraszam do odwiedzania naszej strony www.houwitser.com na której można znaleźć świeże informacje dotyczące Houwitser. Mam nadzieję, że w przyszłym roku zobaczymy się z Wami na koncercie i sprawdźcie "Damage Assessement"."
Tomasz Osuch