Dissenter
Wywiad przeprowadził Tomasz Osuch
Najnowsza porcja solidnego death metalu z obozu Dissenter jest już osiągalna od późnej wiosny i zapewne zdążyła zanieczyścić już z pozytywnym skutkiem kraj, w ten sposób, że służby porządkowe (pod różnymi postaciami) nie nadążają z wprawianiem swoich powinności w czyn hehe...O tym jaka jest "Contamination" moze śmiało się każdy przekonać w bardzo prosty sposób...zatem słuchanie niech Wam umili zapis romowy z drummer'em Dissenter, ukrywającym się pod bardzo popularną xywką, Młody...
Witam Pana Młody'ego!!! Jak grało się na wrocławskim Empire Invasion? Czy w wersji live udało się zanieczyścić Waszą nową płytą wielu maniacs? Jak materiał z nowej płyty sprawdził się na koncercie? Zadowoleni?
"Cześć! Witam wszystkich! Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego koncertu. Był to nasz pierwszy występ w nowym składzie i muszę powiedzieć, że jestem bardzo z niego zadowolony. Podczas tej 'procesji' (koncert odbył się w Boże Ciało hehe) był naprawdę bardzo fajny klimat. Frekwencja była bardzo dobra jak na obecne czasy (ponad 300 osób). Przyjęcie było znakomite!"
Kontynuujmy wątek... Ostatnimi 'głośnymi' gigami jakie dał Dissenter były te w ramach zeszłorocznego Thrash'em All Festival. Wiesz, wydaje mi się, że Dissenter jest obecnie w takiej fazie, że granie regularnych tras po każdej z następnych płyt jest chyba jak najbardziej na miejscu, konieczne?! Co z dalszą promocją koncertową? Jakieś poważniejsze kroki w tym kierunku?
"Koncerty są najlepszą forma promocji zespołu i bardzo lubimy prezentować naszą muzykę na żywo! W tej chwili nie znam jeszcze żadnych szczegółów, ale pod koniec roku prawdopodobnie zagramy trasę w naszym kraju!"
Jest już od końca maja na rynku nowy long Dissenter - "Contamination", którego spora część Metalowej Polski pewnie teraz słucha. Zapewne dociera do Was zewsząd pozytywny odzew ? Czy nowej płycie towarzyszy większe zainteresowanie niż dwóm poprzednim? Odnosisz wrażenie, że ludziskom trzeci pełny Dissenter najbardziej przypadł do gustu ze wszystkiego co do tej pory zaproponowaliście?
"Minął zaledwie miesiąc od wydania "Contamination". Docierają do nas bardzo, bardzo pozytywne opinie o naszej nowej płycie. Myślę jednak, że jeszcze za wcześnie, aby porównać odzew jaki był po ukazaniu się "Apocalypse Of The Damned" czy "Bloodlust&Blasphemy". Minęło jeszcze zbyt mało czasu. Jednak w przypadku naszej pierwszej płyty wyglądało to trochę inaczej. Wydaliśmy ją własnym sumptem i niestety nie miała ona najlepszej dystrybucji. Zebrała jednak bardzo pochlebne recenzje. Poczekajmy jeszcze trochę z ocenami, bo tak naprawdę dopiero się wszystko zaczyna..."
Co w muzyce Dissenter w przeciągu ponad roku - od nagrania i wydania "Apocalypse Of The Damned" do "Contamination" zmieniło się, uległo modyfikacji - na lepsze, co zostało usunięte? Jaka jest główna różnica pomiędzy tymi dwoma krążkami?
"Z każdym kolejnym albumem staramy się wprowadzić jakieś nowe elementy do naszej muzyki i nie stoimy w miejscu, co chyba słychać na naszych płytach. Każda z nich jest inna. Cały czas się rozwijamy jako muzycy i nabieramy nowych doświadczeń. W międzyczasie po raz kolejny nastąpiły zmiany w składzie, co też miało wpływ na naszą muzykę..."
O tych zmianach za chwilkę... Nagrywanie "Contamination" było Waszą kolejna wizytą w Hertz Studio. Rezultaty brzmieniowe jak do tej pory wszyscy oceniają bardzo wysoko . Jesteś zadowolony z soundu jaki na nowej płycie osiągnął Dissenter ? A sama sesja, tym razem bardziej hm... swobodnie i pewnie niż poprzednio?!
"Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu, jaki udało nam się osiągnąć na "Contamination". Hertz jest znakomitym miejscem do nagrywania takiej muzyki. Znaliśmy już to miejsce oraz jego możliwości. Wiedzieliśmy jak chcemy zabrzmieć i dzięki braciom Wiesławskim udało nam się to osiągnąć. Zawsze powtarzam, że są oni prawdziwymi fachowcami i doskonale wiedzą jak zrealizować wizje zespołu dotyczące brzmienia. Poza tym, potrafią stworzyć doskonały klimat w studio, bez którego nie wyobrażam sobie nagrań. Wszystko poszło nam bardzo sprawnie i świetnie się przy tym bawiliśmy. Na pewno tam wrócimy przy okazji następnej płyty."
Pierwsze, co uderza w uszy to wokal Garbatego, który został wysunięty totalnie na przód - nie jest już taki troszkę skryty i schematyczny jak na "Apocalypse Of The Damned". Jest czytelny, bardziej chwytliwy, nie ginie pod muzyką... no i można też wspomnieć o ewolucji możliwości wokalnych Garbatego . . .
"Tym razem sytuacja z wokalami wyglądała nieco inaczej niż w przypadku poprzedniej płyty. Tuż przed nagrywaniem "Apocalyse Of The Damned" rozstaliśmy się z wokalistą, i tak naprawdę dopiero w studiu okazało się, że wokalami zajmie się Garbaty. Było naprawdę niewiele czasu na
opanowanie tekstów i ułożenie jakiejś sensownej linii. Mimo tego, Garbaty znakomicie sobie z tym poradził. Teraz wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Więcej czasu na przygotowanie. Wokale powstawały na bieżąco i efekty słychać na płycie."
Wokale to bardzo mocna strona "Contamination". Nie uciekną one jednak, podobnie jak i muzyka, od uzasadnionych porównań. Jako pałker Dissenter i fan death metalu nie zaprzeczysz chyba, iż znależć można na "Contamination" wiele z Morbid Angel - ta gwałtowna ściana dźwięku lecąca na słuchacza niczym na "Domination" i "Formulas Fatal To The Flesh", plus te brutalne, wrzące bulgotem wokale spotykające się z szybkościami Hate Eternal, a i Immolation miejscami się też kłania?
"Nigdy nie staraliśmy się nikogo kopiować. Jednak w ramach gatunku ciężko jest stworzyć coś naprawdę oryginalnego. Jak już wcześniej wspomniałem, za każdym razem stawiamy na nowe rozwiązania. Wysoko stawiamy sobie poprzeczkę i wiele patentów po prostu odpada. Tak to już jest, że każdy słuchając jakiejś płyty szuka podobieństw do innych zespołów. Możemy się tylko cieszyć z porównań do takich wielkich nazw."
Przygotowania do "Contamination", sesja nagraniowa, no i wreszcie nowa płyta - te ostatnie kilkanaście miesięcy było czasem bardzo istotnym dla Dissenter, bowiem był to test dwóch nowych
muzyków - Roba & Stockera. Czy panowie Młody i Garbaty są zadowoleni z nowej gitarowej mocy? Dotarły się już chłopaki z Wami, angaż w 100% z ich strony?
"Jesteśmy bardzo zadowoleni ze Stokera i Roba. Wcześniej pogrywali w innych zespołach i doskonale sprawdzili się w studiu, chociaż była to dla nich pierwsza profesjonalna sesja. Szybko znaleźliśmy wspólny język i widać, że są już w pełni zaangażowani w życie zespołu. Myślę, że w tej chwili mamy najsilniejszy skład jak do tej pory i mam nadzieję, że tak pozostanie..."
Czego oczywiście Wam życzę! Przy okazji "Bloodlust & Blasphemy" zrobiliście clip do numeru "For Kill My Pain", o którym to wtedy, prawie 3 lata temu było dość głośno - przez wzgląd na te laski hehe... czy od tamtej pory zostało cokolwiek pod nazwą Dissenter nakręcone? Może jakiś koncertowy utwór z "Contamination" byłby na miejscu w celach promocyjnych?
"He,he. Dobrze trafiłeś z tym pytaniem. Podczas ostatniego koncertu w ramach Empire Invasion Tour we Wrocławiu, powstał obrazek do jednego utworu z ostatniej płyty. Nie traktujemy jednak tego obrazka jako teledysku, a raczej jak 'prezentację' zespołu w nowym składzie na żywo. Można go zobaczyć na naszej stronie. Zapraszam."
Płyta ukazuje się ponownie dzięki Empire Records i wygląda na to, że Dissenter jest aktualnie jednym z najważniejszych zespołów w tej wytwórni. Byliście także jednymi z pierwszych, których płyta dołączona została do magazynu. Czas leci do przodu, i to już ponad rok jak współpracujecie z Empire. Czy jesteś usatysfakcjonowani z działań firmy na rzecz zespołu?
"Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z Mariuszem. Po wydaniu "Apocalypse Of The Damned" zagraliśmy trasę w ramach Thrash'Em All Festival. Poza tym, płyta dołączona do magazynu to w tej chwili najlepsze rozwiązanie aby dotrzeć do szerszego grona odbiorców..."
Jak to jest z Waszym kontraktem z Mariuszem? Ile jeszcze płyt nagra Dissenter dla jego wytwórni?
"Podpisaliśmy nowy kontrakt z Empire Records na wydanie trzech płyt. Pierwszą z nich jest właśnie "Contamination"."
W zeszłym roku Dissenter opuścił długoletni gitarzysta Heter. Według informacji podawanych przez Was został on postawiony jako główny winowajca całego zajścia. Słyszałem, że ponoć powodem jego odejścia z Dissenter były problemy rodzinne,
na fakt których nie okazaliście wyrozumiałości... prawda to? Co się tak naprawdę wtedy podziało, że ta chemia która działała między Wami sprawnie przez 10 lat nagle wygasła?
"Głównym powodem odejścia Hetera były jego osobiste problemy. Nie mógł ich pogodzić z graniem i musiał odejść... Sam nie mogłem zrozumieć jego postawy, że po tylu latach wspólnego grania postanowił odejść, w dodatku w takim momencie... Najgorsze było w tym wszystkim to, że nie zachował się wobec nas uczciwie i nie uprzedził nas wcześniej o swoich zamierzeniach...."
Kilku gigów nie zagrał na Thrash Em All Festival 2002, ale krótko po tym mieliście jechać na holenderski tour i dać tam kilka koncertów wspólnie z Inhume. Jakaś taka krótka traska była planowana... czy temat Waszych zagranicznych koncertów jest nadal aktualny?
"Zaraz po Thrash'Em All'u mieliśmy już zaklepaną trasę po Holandii. Niestety Heter w ostatniej chwili postanowił, że nie pojedzie z nami na te koncerty. Szkoda, że nie mogliśmy opętać zachodnich maniax naszą muzyką. W tej chwili mamy już jednak nowy skład i jesteśmy gotowi do grania koncertów. Jak będzie z graniem na zachodzie, czas pokaże..."
Jak zatem zareagowano na "Apocalypse Of The Damned", którego prezentacją zagranicą zajmuje się label Henri'ego z God Dethroned - Cold Blood Industries? Równie dobrze jak u nas w kraju?
"Płyta jest doskonale przyjmowana na zachodzie. Zebrała znakomite recenzje i zostaliśmy wręcz zasypani wywiadami, co było dla nas miłym zaskoczeniem. Cold blood nie jest duża wytwórnią, jednak dobrze wypromowała Dissenter, praktycznie jako debiutujący na zachodzie zespół..."
A czy "Contamination" ukaże się także poza krajem, ponownie dzięki Cold Blood Industries?
"W tej chwili nie jest jeszcze rozwiązana sprawa pod jaką banderą na zachodzie ukaże się "Contamination"."
Ok. Nową płytę rozpoczyna króciutkie intro. Samplami na "Contamination" zajęli się Raiden i Krzysztof Artur Zagórowicz. Ten ostatni z wymienionych opuścił kilka miesięcy temu Lost Soul, ale wygląda na to, że z muzyki na dobre nie zrezygnował. Co on obecnie porabia, działa z jakimś bandem może?
"Zagór po opuszczeniu szeregów Lost Soul zajął się pracą zawodową. W wolnych chwilach tworzy rożne dźwięki w domu na komputerze i chętnie się zgodził na współpracę z nami. Z tego co wiem nie udziela się w żadnym zespole."
Jeszcze pytanie odnośnie frontmana Dissenter. Używa on dwóch xywek. Dlaczego Garbaty 'Yaha'? Skąd to się w ogóle wzięło?
"Musiałbyś jego o to spytać. Z tego co wiem, to w pewnym momencie znajomi zaczęli tak na niego wołać, a skąd to się wzięło mogę tylko przypuszczać..."
Badając przeszłość Dissenter, a raczej Bloodlust ciśnie się jedno pytanie - dlaczego pełne płyty pojawiają się dopiero teraz? Graliście przez tyle lat , daliście mnóstwo kultowych koncertów z wielkimi zespołami, ale wypuściliście zaledwie demosy, zaistnieliście na split cd czy jeszcze wcześniej, był też udział w kompilacji Nuclear Blast. Czy nie uważasz tych lat za czas, że tak to nazwę - zmarnowany troszkę? Czy teraz nadeszła pora by nadrobić zaległości?
"W tamtym czasie trafialiśmy na ludzi, którzy byli zwykłymi oszustami. Już było bardzo blisko wydania debiutu, jednak nie udało się. Myślę, że nasz upór i konsekwencja powoli zbiera swoje żniwa i w końcu złapaliśmy wiatr w żagle..."
Co widać i słychać. To tyle ode mnie. Dzięki i do następnego! Jako, że "Contamination" jest jeszcze świeżym bardzo wydawnictwem zarekomenduj płytę tym, którym jeszcze nie było dane jej posłuchać.
"Wielkie dzięki za rozmowę! Zapraszam wszystkich do zapoznania się ze świeżym jadem z naszej nowej płyty! Zakażajcie się "Contamination", odwiedzajcie nas pod adresem: www.dissenter.prv.pl . Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na koncertach!
Tomasz Osuch