Mastic Scum
Wywiad przeprowadził Tomasz Osuch
Ten, kto od kołyski klęczy przy każdej minucie muzyki Napalm Death lub Terrorizer, niech w czasie pomiędzy kolejnymi wskrzeszeniami przyciskiem play stuffu wyżej wymienionych znajdzie koniecznie lukę na austriacki Mastic Scum! Może przy ich crossowatym gindcorze nie pęknie Wam serducho z wrażenia, ani też nie postawicie "Scar" na półce z najważniejszymi dla Was płytami tegoż gatunku, lecz jednak jedno jest pewne - morda zostanie obita!!! I jak też tytuł dwóki Mastic Scum sugeruje bardzo cholera jasna słusznie, szrama pozostanie! Najpierw niech Harry podsyci atmosferę, a potem to już wiadomo - twarzą w twarz ze "Scum" stań i w worku na śmieci momentalnie zrobi się lokum na Twoje body.
Hello Harry!!! Ostatnio odbyliście europejskie tour wspólnie z Master, Damnable i Lividity pod szyldem ‘Straight Into The Ball Tour’. Przypuszczam, że na brak atrakcji nie mogliście narzekać i że trasę należy zaliczyć do bardzo udanych. Jak zareagowano Na Mastic Scum - w szczególności na kawałki z ostatniego "Scar"?
"Wspaniale!!! Reakcje były naprawdę zajebiste, każdego dnia na trasie bawiliśmy się po prostu świetnie. Jeździliśmy z dwoma głównymi bandami, każdego wieczoru mieliśmy masę imprez i atmosfera była szalona. Wszystkie zespoły uczestniczące w trasie zagrały świetne koncerty i codzienna zabawa trwała cały czas! Spędziliśmy razem wiele zajebistych wieczorów, pomiędzy zespołami i managementem wytworzyła się przyjacielska atmosfera i każdy każdego wspierał. Fani kochają nasz ostatni stuff i płyta sprzedała się bardzo dobrze. Jesteśmy bardzo z niej zadowoleni, bo jest obrazem rozwoju jaki nastąpił w zespole na przestrzeni ostatnich lat. Staraliśmy się stworzyć ten album, dbając przy tym o to, aby prace szły bardziej sprawnie do przodu niż nad debiutem. Spędziliśmy wiele czasu pracując nad tą płytą, nie tylko na pisaniu kawałków i tekstów do nich, ale także w studiu, nad oprawą graficzną itd…Nasi fani przyjęli ten album również z przyjemnością."
Zostańmy przy koncertach jeszcze przez chwilkę…W przeszłości graliście sporo tras, że wspomnę o Tourtour Tour, Hang Over Tour, Doner Tour. Powiedziałeś, że reakcje ze strony maniacs na waszą muzykę podczas ostatniego tour była fantastyczna Czy jest zatem różnica pomiędzy tym, jak ludzie odnosili się do Waszej muzy alive w przeszłości a tym jak obecnie? Czy teraz fani bardziej doceniają Mastic Scum niż w latach poprzednich?
"Tak, oczywiście i myślę, że coraz więcej ludzi stara się poznać naszą muzykę. My zaś staramy się grać jak najwięcej koncertów aby dotrzeć z naszą muzyką do jak największej ilości osób, stać się bardziej znanym zespołem. W chwili obecnej możemy już to zauważyć i lekko odczuć. Uwielbiamy podróżować i grać koncerty, poznawać inne zespoły, spotykać zwariowanych maniacs."
Która z dotychczasowych tras była tą najlepszą, o której zaś nie warto mówić i chętnie byś zapomniał?
"Trasa z Master, Damnable i Lividity była tą najlepszą. Nie rozpatruje tego w kategorii dobrych i złych momentów. Oczywiście, mieliśmy zdarzały się nam dobre chwile. Lecz także te złe doświadczenia stają się przydatne na przyszłość, są lekcją na następny raz. Jesteśmy otwarci na wszelkie nowe sytuacje, lubimy być zaskakiwani."
Pochodzicie z Austrii. Wiem, że to piękny kraj, ale nie znam zbyt wielkiej ilości bandów od Was. Oczywiście, starsze zespoły są znane, oraz załogi takie jak Mastic Scum, Seed Of Sorrow, czy Legacy Of Hate…jak wygląda austriacka scena, szczególnie w Wiedniu?
"W Wiedniu jest świetnie działająca scena, podobnie jest w innych miastach. Mamy masę festiwali, wspaniałych zespołów i sporo podziemnych gigów. Mieszkam tutaj od trzech lat i kocham to miejsce!!! Tutaj jest naprawdę zajebista scena muzyczna. Pungent Stench, Discharmonic Orchestra, Disastrous Murmur powracają, Belphegor jest bardzo popularny, a death metalowe grupy jak Seeds Of Sorrow czy Punishment rosną w siłe cały czas. Mamy także falę nowych zespołów, za którymi ja jednak nie przepadam"
Ok. Harry, jesteś założycielem Mastic Scum i powołałeś do muzycznego żywota ten band prawie 11 lat temu! Przez te lata nagraliście kilka demosów, materiały na różne splity oraz dwie pełne płyty. Który z tych wszystkich materiałów był tym przełomowym dla Mastic Scum?
"Oczywiście największym przełomem dla nas okazał się nasz drugi album "Scar". Włożyliśmy sporo energii i czasu w ten materiał, i spotkał się on z zajebistym odzewem!!! Nie mieliśmy pojęcia czy fani
zaakceptują ten krążek, ponieważ jest bardzo różnorodny, ale nie zawiedliśmy się. Jesteśmy także dumni ze wszystkich naszych wydawnictw, a szczególnie splitów, które istotnie wpłynęły na ewolucjię muzyki Mastic Scum."
W zeszłym roku podpisaliście deal z niemiecką Cudgel Agency. Dlaczego wybór padł na ten label, były jakieś inne propozycje?
"Tak, mieliśmy również inne oferty od wytwórni dotyczące współpracy, ale dla Mastic Scum deal z Cudgel Agency wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Dają nam wsparcie, pracujemy w przyjacielskiej atmosferze. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z kooperacji z nimi, a oni także przyczynili się do tego, żebyśmy pojechali na trasę z Master. Świetnie zajmują się promocją Mastic Scum."
W przeszłości współpracowaliście z wieloma firmami - Rodel Rec, Obliteration Rec, Ohne Maulkorb Prod, Capeet rec, Shindy Prod oraz innymi. Prawie każdy materiał Mastic Scum ukazywał się w barwach innej wytwórni. Pech czy po prostu nie uszczęśliwiały Was wtedy układy z obecnymi ex - labels?
"To wszystko działo się wtedy, gdy dostawaliśmy propozycje na wydanie naszych materiałów. Mieliśmy wystarczającą ilość gotowego materiału, zatem poszliśmy na to. Osobną sprawą jest to, że w tamtych latach zespół wzrastał i zawsze rozglądaliśmy się za większymi firmami. Ponadto lubimy splity i oczywiście kochamy winyle."
We wrześniu zeszłego roku Cudgel Agency wypuściła split ep Mastic Scum z Rotten Sound. Kilka miesięcy później wydali Wasz drugi album "Scar"…
"Jak powiedziałem wcześniej, reakcje były wspaniałe, ponieważ fani pokochali ten split ep z Rotten Sound i oczekiwali naszego pełnego albumu. Rotten Sound jest kurewsko doskonałym zespołem, zrobili na to wydawnictwo cztery koncertowe tracki, a Mastic Scum prezentuje cztery nowe, studyjne kawałki, tak więc uważam, że ten split jest bardzo interesującym przedsięwzięciem."
Jesteście wielkimi fanami Napalm Death, Terrorizer, Brutal Truth. Ja także!!! Korzenie muzyki Mastic Scum sięgają wpływów grindcore’a, punka, starego HC, death metalu. Pewne naleciałości zespołów o których wspomniałem są słyszalne w Mastic Scum. Można to usłyszeć na "Scar"…
"Tak, jasne, w naszej muzyce jest dużo z tego o czym wspomniałeś. Często słyszymy, jak fani porównują Mastic Scum do Napalm Death, ale jest to dla mnie po prostu przyjemność. To jest zajebiście wielki zespół, ale nie mamy założenia, żeby pisać identycznie numery jak Napalm Death. Owszem, nasz krzykacz Will posługuje się podobną ekspresją wokalną co Barney i również nasza produkcja jest w tym samym stylu co Napalm Death, ale nie to jest naszym zamiarem. To po prostu dzieje się wtedy gdy tworzymy naszą muzykę. Możliwe, że dzieje się tak, ponieważ wychowaliśmy się na tych zespołach. Robimy to co do nas należy - nie kopiujemy żadnych innych styli i dźwięków - staramy się być autonomicznym bandem. Jakkolwiek jednak, zawsze możesz znaleźć zespoły kojarzące się z jakąś inną grupą, nie obchodzi mnie to…"
Nie jestem pewien czy właściwe zrozumiałem liryczną stronę Mastic Scum, ale wydaje się, że na "Scar" poruszyliście tematy związane z problemami politycznymi i społecznymi. Kiedyś wiele zespołów używało takich zagadnień w swoich tekstach, dziś już jakoś rzadziej.
"Nasze wszystkie teksty traktują o tym codziennym gównie. Dobrym i złym, na które napotykamy się
każdego dnia. Oczywiście, poruszamy także polityczne i społeczne tematy, ale w sarkastycznym dla nas stylu, co jest dla nas dość istotne. Temat społeczeństwa daje wiele do myślenia, ale mówimy również o pewnych osobistych, makabrycznych perwersjach oraz także innych interesujących kwestiach."
Trzy lata dzielą debiutancki album "Zero" od najnowszego "Scar". Jaka jest główna różnica pomiędzy tymi dwoma płytami?
"Zasadniczą różnicą jest to, że tym razem położyliśmy większy nacisk na ciężar. Nastąpił ewolucja w procesie kompozycyjnym i przy samej produkcji. Uzyskanie ciężkiego, mocarnego soundu dla tego albumu było bardzo ważne dla nas. Płyta jest ciekawa i różnorodna. Utwory takie jak "Face 2 Face" i "Generation X" są bezpośrednio szybkie, ciężkie, numery przykładowo jak "One Track-Minded" czy "Kiss Or Kill" odzwierciedlają totalnie grindcore’owe szybkości, a w kawałkach takich jak "Re-Progression" i "Turn Inside Out" odkryliśmy nową moc, w której są różne wpływy bazujące na ciężarze przekazu."
Wracając do Napalm Death jeszcze zapytam - jak podoba Ci się ostatni krążek "Order Of The Leech"? Lubisz?
"Jest wspaniały!!! Do bólu szczery, brudny grindcore - pierdolony wróg światowego muzycznego biznesu."
Pomimo, że "Scar" ukazał się kilka miesięcy temu, chciałbym dowiedzieć się czegoś na temat następnej płyty. Pracujecie nad nowym materiałem? Mógłbyś powiedzieć kapkę o tym?
"Jesienią zaczniemy pisać nowe numery. Jak na razie mamy pewne pomysły i zarysy struktur naszych nowych kawałków. Ale już mogę powiedzieć, że nasz następny album będzie brutalny i ciężki jak kurwa mać!! Obieramy ta samą drogę co na "Scar" z miażdżącymi, ciężkimi klimatami i oczywiście zaatakujemy blastami."
A czy planujecie jakieś inne wydawnictwa na rok bieżacy?
"Nie. Może będzie jakaś epka z koncertowym stuffem, ale nie studyjny materiał. Nasz następny studyjny, trzeci long powinien wyjść wiosną 2004. Obecnie staramy się skoncentrować całą naszą energię na koncertach. Zagramy latem kilka koncertów i także na wielkich festach, jak Fuck The Commerce w Niemczech, Obscene Extreme w Czechach, Reborn In Chaos, Kaltenbach Open Air i Metalfest Vienna w Austrii."
Fuck The Commerce, Obscene Extreme…Czego oczekujesz po tych festach?
"Niczego nie oczekuje, zawsze lubię być zaskakiwanym. Jesteśmy otwarci na każdą formę muzyki, lubię zróżnicowanie. Oba festiwale są wspaniałe, z zajebistym nastawieniem."
Słyszałem, że kiedyś w przeszłości otrzymaliście jakąś ofertę od francuskiego magazynu porno? Prawda czy po prostu plotka?
"O kurwa, daj nam proszę kontakt, z niecierpliwością czekamy na tą ofertę!!"
OK., hehe….Dzieki Harry za wywiad i udanych koncertów w lecie!
"Dzięki za wywiad i wsparcie!!! Nie zapomnij odwiedzić naszej strony www.masticscum.com i wpisać się do naszego guestbooka. Dziś cofnęliśmy się, aby pogadać o naszej ewolucji - teraz
jesteśmy gotowi zacząć prawdziwą rewolucję! Zdrówko.