Zaloguj się na forum
×

Premiera



Unholy Redeemer
  • Houwitser

    Wywiad przeprowadził Bartosz DonarskiKOLEJNY ŚMIERTELNY WYSTRZAŁ

    HOUWITSER w Osmose - brzmi może trochę dziwnie, ale to prawda. Do tej pory, owszem, pojawiały się w tej firmie nazwy z kręgu metalu śmierci, jednak wyłącznie obracające się wokół 'kultu zła' (vide Angel Corpse, Vital Remains, czy ostatnio Abominator). Po rozstaniu z Displeased zdecydowali się na Francuzów, w końcu firma to renomowana. Debiutem Holendrów w Osmose jest ich trzeci album "Rage inside the Womb". Kolejna dawka brutalnego gówna w nasze twarze! Powiem krótko, po prostu cieszmy się tym.
    Muszę przyznać, że byłem nieco zdziwiony, gdy dostałem waszą najnowszą płytę z logiem Osmose. Jak to rozumieć? Słyszałem nawet, że to Displeased pomogła wam dostać ten kontrakt, to prawda?

    Theo: "Displeased nam pomogła? Nie, zupełnie nie. Pożegnaliśmy się z tą firmą po wydaniu dla nich dwu albumów. Później dostaliśmy ok. 7-8. ofert od bardzo dobrych firm, a wybraliśmy w końcu Osmose, bo zaoferowali nam po prostu najlepszy kontrakt. Zdecydowaliśmy się na nich i myślę, że podjęliśmy dobry wybór."

    Do tej pory Osmose nie było zbytnio kojarzona z death metalem, biorąc pod uwagę ich katalog. Nie obawiacie się tego?

    "Nie, raczej nie. Wiem, że Herve słucha również grind core'a i brutalnego death metalu i jestem pewien, że będzie się starał zrobić dla nas wszystko co w jego mocy. Przecież wydają np. Vital Remains."

    No a ostatnio pojawił się też australijski Abominator, który łagodnością też nie grzeszy.

    "Tak, choć jest to dla mnie bardziej black/thrash w starym stylu."

    Dziwne, bo dla mnie Abominator to akurat coś na kształt Angel Corpse.

    "No, pewnie tak, mam to promo, ale nawet jeszcze go nie słyszałem."

    Powiedz skąd bierzecie te wszystkie introdukcje, które pojawiają się niemal przed każdym utworem na nowej płycie, jak i na poprzednich albumach?

    "Głównie z telewizyjnych filmów dokumentalnych o seryjnych mordercach i tego typu sprawach. Ale ja się akurat tym nie zajmuję."

    Czy teksty jakie pojawiły się na "Rage inside the Womb" to historie z życia wzięte, czy może twory waszej zwichrowanej wyobraźni?

    "Trochę z tego i trochę z tamtego. Mówią głównie o mordach, gwałtach i temu podobnych sprawach. Widzimy to wszystko w TV, czytamy w gazetach i potem to opisujemy. Wiesz, to jest w zasadzie sedno tego o czym śpiewamy."

    W jakim kierunku podążać będzie wasza muzyka w przyszłości. Wolniej i ciężej, czy może szybciej i bardziej agresywnie? Wydaję mi się, że obecnie łączycie wszystkie te elementy w jedną całość.

    "Trudno mi na to odpowiedzieć. Wiem za to jedno, zawsze będziemy grać brutalny death metal. Mamy już trzy nowe utwory i wszystkie są piekielnie szybkie. Myślę, że w przyszłości będziemy kontynuować to co robiliśmy do tej pory."

    Nie uważasz, że z różnych względów to co gracie podobne jest do tego, co lata temu robił Sinister?

    "Tak, oczywiście. Wiesz, Alex grał kiedyś w Sinister, tak samo jak Aad i Michel. Dlatego w naszej muzyce słychać wpływy Sinister."

    I to was bynajmniej nie martwi...

    "Nie, nie za bardzo. Przecież Houwitser nie brzmi tak samo jak Sinister, to dwa zupełnie inne zespoły."

    Ostatnim razem miałem okazję zobaczyć was na festiwalu Fuck The Commerce. Będziecie tam w tym roku?

    "O tak, na pewno. Nie będziemy co prawda grać, ale pojedziemy sobie pooglądać."

    A poza oglądaniem, co będziecie jeszcze w tym roku robić?

    "Pojedziemy na europejską trasę z Dying Fetus, prócz tego planowanych jest wiele koncertów w Czechach, Słowacji, Belgii, Niemczech i Holandii."

    Macie w planach wycieczkę do USA?

    "Zaproponowano nam już przyjazd na Ohio Deathfest, Metal Meltdown i jesteśmy bardzo ciekawi co z tego będzie. Problemem jest jednak kontrakt w Stanach, opłata za bilety i szkopuł w tym, że jeszcze nic na ten temat nie wiadomo. Nam jednak nadzieję, że Osmose pomoże nam w tym, choćby w sprawie pokrycia kosztów przelotu."

    Powiedzmy hipotetycznie, gdybyś nie grał death metalu w jaki inny styl byłbyś zaangażowany?

    (śmiech) "No cóż (długa cisza) nie ma pojęcia. Może jakiś rock z lat '80."

    Zastanawiałeś się kiedyś nad fenomenem fanów death metalu? To bardzo stabilna w poglądach społeczność, nie to co blackowcy czy heavisie, który raz są raz ich nie ma.

    "Jasne, ale co można na ten temat powiedzieć? Nigdy pod tym kątem na to nie patrzyłem. Zawsze byłem w death metalu, za to nie za bardzo interesował mnie black. Wydaję mi się jednak, że death metal to jeden z najbardziej stabilnych stylów w ekstremalnej muzyce z bardzo lojalnymi fanami. Wynika to z prostej przyczyny, fani death metalu nie robią sobie żadnych wycieczek w kierunku np. black metalu czy rocka gotyckiego i nie wracają potem ponownie do swojego stylu. Na zawsze oddani są death metalowi. To najsilniejszy styl w muzyce ekstremalnej."

    Lubisz jakieś inne style poza metalem, czy też jesteś jednym z tym, którzy zaprzeczają?

    (śmiech) "Tak mi się wydaję. Co jak tam lubię? Nie za bardzo pop czy coś w tym guście. Może pierwszy album Pearl Jam. Ale oczywiście lubię też całą muzykę hard rockową jak Deep Purple, Rainbow, Dio, Kiss, AC/DC, z pewnością Iron Maiden. I to by było tyle."

    Bart Donarski