reviews



    ENG
  • Desolate Pathway - "Valley Of the King" 2014 / CD
    SELF-FINANCED
    UK

    Desolate Pathway - Valley Of the King The United Kingdom has a rich history in doom metal with institutions as Cathedral, Esoteric, My Dying Bride and genre forefathers Black Sabbath. Desolate Pathway, the new band of Pagan Altar guitarist Simon Hempstead, only released the 'Purgatory' single prior debuting with this independently released and distributed album. "Valley Of the Kings", a concept album chronicling a fantasy tale written by one of the band's members, is mostly indebted to the likes of Cathedral ("The Forest Of Equilibrium") and early Solitude Aeternus. The rudimentary riffing and chord progressions are strengthened by emotive lead playing. John Perez is a definite influence in that regard. Mags', the only female member of the band, drumming is mostly similar to original My Dying Bride drummer Rick Miah. The stand out track is album closer 'Upon the Throne Of Lights'. 'Shadow Of the Tormentor' is interesting because of its prominent bass guitar licks, and 'Season Of the Witch opens with a vintage galopping Iron Maiden riff. "Valley Of the King" isn't out to change the genre, but one that is completely without pretense and/or gimmickry. Desolate Pathway strips the genre down to its bare essentials, and that is exactly what makes them so appealing. Even the production is kind of baroque in its functional minimalism.

    www.facebook.com/desolatepathway
    desolatepathway.bandcamp.com
    www.desolatepathway.comWouter ________7 search for Desolate Pathway

Hostia

Na nowej płycie znajdziecie numer "Krasnodar Kitchen", opowiada on o zakochanych ptaszkach – Dmitry i Natalii Baksheevy z Rosji. Para przyznała się do kilkunastu morderstw od 1999. Podczas przeszukania znaleziono zdjęcia przedstawiające świąteczną kolację, gdzie dekoracjami stołu były ludzkie części ciała.

Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.