upcoming releases

  • Mortiferum

    PRESERVED IN TORMENT

    record label: Profound Lore Records
    date of release: 2021-11-05
    USA

    Drugi album doom/death metalowców z Olympia w stanie Washington. W notce prasowej wydawca przekonuje, że "na "Preserved In Torment" Mortiferum pogłębiają swoje upodobanie do mrocznych, zdeprawowanych i obrzydliwych pieśni grobowych i kontynuują babranie się w trującym bagnie klasycznego death/doom metalu. ... Mortiferum rozwijają złowrogą atmosferę ich przeszłej twórczości, jednocześnie udoskonalając swoją twórczość w jeszcze bardziej nikczemne i przytłaczające terytoria dźwiękowe. Sześć utworów na "Preserved In Torment” działa teraz na większą skalę, zarówno pod względem muzycznym, jak i miażdżącego ciężaru."

    Nagrania miały miejsce w Soundhouse Studios w Seattle w stanie Waszyngton z Andrew Oswaldem i znalazły się na nim następujące utwory
    1. Eternal Procession
    2. Incubus Of Bloodstained Visions
    3. Seraphic Extinction
    4. Exhumed From Mortal Spheres
    5. Caudex Of Flesh
    6. Mephitis Of Disease

    Okładkę namalował Chase Slaker, a projekt całości zrobił Dan Fried. Za mastering odpowiada Dan Lowndes/Resonance Sound.

    Przedsprzedaż: linktr.ee/mortiferum
    www.instagram.com/profoundlorerecords/
    profoundlorerecords.bandcamp.com/
    profoundlorerecords.com/
    www.facebook.com/profoundlorerecords
    twitter.com/profound_lore

    search for Mortiferum
  • listen and enjoy!




Hostia

Na nowej płycie znajdziecie numer "Krasnodar Kitchen", opowiada on o zakochanych ptaszkach – Dmitry i Natalii Baksheevy z Rosji. Para przyznała się do kilkunastu morderstw od 1999. Podczas przeszukania znaleziono zdjęcia przedstawiające świąteczną kolację, gdzie dekoracjami stołu były ludzkie części ciała.

Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.