upcoming releases

  • Archgoat

    WORSHIP THE ETERNAL DARKNESS

    record label: Debemur Morti Productions
    date of release: 2021-11-26
    FINLAND

    Piąty długograj fińskich diabłów. Materiał na album nagrany został w zaledwie dwa dni w tym roku i, jak opisuje notka prasowa wydawcy: "zawiera w sobie całą tematyczną spójność, wiedzę tajemną, nieziemską klasę i boską ohydę, jakich od zawsze spodziewać się możecie od tego zespołu".

    Na płycie znalazło się 10 bluźnierczych hymnów:
    01. Intro
    02. Heavens Ablaze
    03. Black Womb Gnosis
    04. All Christianity Ends
    05. In Extremis Nazarene
    06. Rats Pray God
    07. Empyrean Armageddon
    08. Blessed In The Light Of Lucifer
    09. Worship The Eternal Darkness
    10. Burial Of Creation

    "Worship The Eternal Darkness" zostało nagrane z Teemu Velinem i wyprodukowane przez Rital Butcherera. Za front okładki odpowiada oczywiście Chris Moyen, a cały layout poskładało nasze krajowe Kontamination Design. Zdjęcia zespołu pyknął Arto Soini.

    "Worship The Eternal Darkness" ukaże się na CD, taśmie, winylu i w formacie cyfrowym 26 listopada. Do tego dostępny będzie także merch (t-shirt, long sleeve, zapinana bluza z kapturem). Preordery ruszają 6 września.

    25 listopada Archgoat rozpoczyna koncertem w Pradze trasę po Europie. Towarzyszyć im będą norweskie Whoredom Rife i austriaccy black metalowcy z Theotoxin. Za organizację trasy odpowiada District 19. Dwa ostatnie koncerty trasy mają mieć miejsce w naszym kraju - 11 grudnia w Warszawie i 12 grudnia w Krakowie.

    www.debemur-morti.com
    www.facebook.com/debemurmorti
    archgoat666.bandcamp.com
    www.facebook.com/archgoat.official

    search for Archgoat

Hostia

Na nowej płycie znajdziecie numer "Krasnodar Kitchen", opowiada on o zakochanych ptaszkach – Dmitry i Natalii Baksheevy z Rosji. Para przyznała się do kilkunastu morderstw od 1999. Podczas przeszukania znaleziono zdjęcia przedstawiające świąteczną kolację, gdzie dekoracjami stołu były ludzkie części ciała.

Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.