upcoming releases

  • Drawn and Quartered

    CONGREGATION PESTILENCE

    record label: Krucyator Productions
    date of release: 2021-07-02
    USA

    Ósmy duży krążek weteranów death metalowego mroku z Seattle. Nigdy nie odkryli Ameryki na nowo, ale ich umiejętności w kreowaniu gęstego, smolistego wywaru z najlepszych elementów "-ation death metalu" stawiała ich zawsze w czołówce podziemnego frontu. Nagrania miały miejsce w prywatnym studio Kuciemby (Plague Pit), a jedynie bębny zarejestrowano w Die Burning Studio u Chrisa Manino.

    Track list :
    1 Death's Disciple
    2 Age Of Ignorance
    3 Oblivion Pilgrimage
    4 Proliferation Of Disease
    5 Dispensation (Rise Of The Antichrist)
    6 Six Devils (Trepanation)
    7 Carnage Atrocity
    8 Rotting Abomination (The Cleansing)
    9 Congregation Pestilence

    Kelly Shane Kuciemba – Six Knives of Plague and Darkness
    Herb Burke – Four Mass Graves, Contagion Delivery
    Simon Dorfman – Hammers of Pestilent Bloodshed

    www.facebook.com/drawnandquartered
    www.facebook.com/krucyatorproductions
    krucyatorproductions.e-monsite.com/
    krucyator.bandcamp.com

    search for Drawn and Quartered
  • listen and enjoy!




Hostia

Na nowej płycie znajdziecie numer "Krasnodar Kitchen", opowiada on o zakochanych ptaszkach – Dmitry i Natalii Baksheevy z Rosji. Para przyznała się do kilkunastu morderstw od 1999. Podczas przeszukania znaleziono zdjęcia przedstawiające świąteczną kolację, gdzie dekoracjami stołu były ludzkie części ciała.

Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.