Blazing Eternity
A world to drown in (2cd)
Wydane przez Prophecy prod.Rok wydania 2003Kraj DaniaNapisał Olo6.5
Raj dla wszystkich klimaciarzy, którzy wolą raczej solidne tradycyjne granie niż awangardową psychodelę z elektronicznymi bajerami. Blazing Eternity gra emocjonalnego, pełnego melancholii rocka, gdzie podstawowym środkiem wyrazu są 'czyste' i akustyczne gitary, a bardziej metalowe fragmenty są jedynie narzędziem do zaakcentowania wznioślejszych i chwytliwych części utworów. Wokale to w 100% nieskażony growlem, męski śpiew z obowiązkową, lekko "cierpiętniczą" manierą - tutaj przyzwoicie pokazuje się gitarzysta Morten, który zastąpił dotychczas śpiewającego Petera Mesnickow. Kilka razy, na marginesie całości pojawia się jeszcze kobiecy głos co wydaje się oczywiste w muzyce, w której dosyć spora część tekstów obraca się w tematach tęskno-miłosnych ;-). Zwraca uwagę niezła gra bębnów, wciągają monotonne, ostrzejsze riffy, ale mimo niewątpliwie wysokiego poziomu, rozbudowanych aranżacji i nienagannej produkcji, nie da się tutaj znaleźć zbyt wiele indywidualnych rozwiązań, które dawałyby powód do wyróżnienia Blazing Eternity z wielu podobnie grających zespołów. Dla fanów takich rzeczy, jest to na pewno, obok Paragon Of Beauty, Autumnblaze czy Antimatter dosyć smaczny kąsek w katalogu Prophecy, ale ja osobiście chyba jakiś za mało romantyczny jestem.
www.prophecy.pl