Zaloguj się na forum
×

Premiera



  • Jack Slater

    “Playcorpse” (1cd)

    Wydane przez Gernhart recRok wydania 2001Kraj NiemcyNapisał a.p8.5Komentarze (0)Ładny ten Niemiecki... podsumował znajomy profan siedzący obok. I co może mi to przypominać? Cholera, powiedz mi, co może to przypominać! - kontynuował. One of the famous bands in the world ! - wykrzyknął tryumfalnie i pytająco spojrzał na mnie... W tym momencie wszedł drugi i zmysłowo zaczął udawać grającego na gitarze. Te, Szambo! - wykrzyknął do niego ten pierwszy. Już miałem im powiedzieć co leci, gdy wtoczył się jeszcze trzeci, fan techno... Podoba mnie się, wesołe, co to? - wyseplenił. Ku memu zdziwieniu tydzień po tym zdarzeniu zasiadłem do recenzowania debiutu niemieckiego Jack Slater. Pierwszy z nich miał rację. Przypominało mu najlepszą death metalową załogę - Cannibal corpse. Bo tak w rzeczywistości pogrywają Niemcy, no i we własnym języku śpiewają. Porównanie drugiego do Shambo (ex - Vader) też są na miejscu, bo słychać też fascynacje tym zespołem. No i trzeci, wesołek. Jack Slater pogrywa skocznie, raczej szybko, ich muzyka pełna jest pozawijanych gitarek. To sprawia, że słuchanie Jack Slater poprawia humor, bo taka fajna muzyczka, w wykonaniu tak młodych kolesi pozawala mi pozytywnie patrzeć w przyszłość death metalu. Jak oni za młodu takie petardy szykują, to co będzie za kilka lat?! Strach pomyśleć! No i jeszcze ta cudowna nazwa... I tyle jeśli chodzi o debiut Kuby Rozpruwacza.


    Alex Sobocinski; Celsiusstr. 67; 53125 Bonn; Germany; www.jack-slater.de/
    Możliwość komentowania jest dostępna wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników forum.

    Zaloguj się lub załóż konto