Dismal Euphony
Python Zero (4cd)
Wydane przez Nuclear Blast/Mystic Prod.Rok wydania 2001Kraj Napisał Eld1Czy kochacie/lubicie/wielbicie/szanujecie (niepotrzebne skreślić) Dismal Euphony? Jeśli tak, to nie sięgajcie przypadkiem po nowy album. Większego gówna niż "Python Zero" chyba w tym roku nie usłyszymy. Norwedzy postanowili chyba wyróżnić się z tłumu metalowych kapel i nagrali coś co pewnie sami nazywają awangardą, a dla mnie jest to zlepek kilku różnych gatunków muzycznych. Zlepek ten za cholerę nie chce się trzymać kupy, a w dodatku umiejętności muzyków są delikatnie mówiąc kiepskie. Co my tu mamy? Black, rock, gothic, techno i cholera wie co jeszcze. A już szczytem debilizmu jest ostatni kawałek (sorry z brak tytułu, ale nie chce mi się brać do ręki tego gówna), który chyba można określić jak country z odgłosami westernowymi (znaczy się jakieś konie i colty). Aha... i ta ich laska wyje gorzej niż Natalka Kukulska.