Funerus
Festering earth (1cd)
Wydane przez Ibex moon records/ConquerRok wydania 2004Kraj USANapisał a.p8
Szczęka mi opadła... od dawna nie było mi dane słuchać tak dobrze zagranego old schoolowego death metalu... w dodatku z tak świetnym feelingiem. Rzadko się zdarza by ktoś w aktualnych czasach z takim wyczuciem potrafił oddać klimat płyt sprzed ponad dekady. Amerykanie z Funerus swoje wzorce garściami czerpią z herosów skandynawskiego death metalu... Kłania się Grave, Carnage, Gorement i masa innych walców. Czasem przemknie wojenny klimat Brytoli z Bolt thrower... Dla maniaków wczesnych lat dziewięćdziesiątych to istna perełka, rozpustny kawał mięcha zadowalający nawet tych najbardziej zatwardziałych malkontentów. Funerus przez 30 minut walcuje, miażdży i rozszarpuje. Nie tempami, nie techniką i wyrafinowaniem, ale prostym brutalnym, walcowatym przekazem, niskim strojem, basem niszczącym membrany głośników i przeraźliwie monotonnym zdołowanym wokalem. Kocham "Festering earth" za jego prostotę, za radość z jaką oddaję po raz n-ty tym grobowym dźwiękom. Świat trochę zapomniał o tym skąd wywodzi się brutalniejsza, złowieszcza odmiana death metalu. Zespół bez pardonu o tym przypomina i genialnie umiejscawia sie w niszy powstałej w gatunku... Funerus nie wyrwał się byle sroce spod ogona, zespół istnieje już jakieś 10 lat, a w składzie urzędują m.in państwo McEntee oraz Kyle Severn...to nazwiska, które nie zawodzą... tak jak i "Festering earth". Mniamuśny krążek...
www.ibexmoonrecords.com; info@ibexmoonrecords.com; www.conquerec.com