14 lat od czasu wydania "Bestial Atrocity" doczekamy się wreszcie szóstego albumu holenderskiej ekipy tworzonej przez byłych muzyków Sinister. Konkretna, brutalna jazda pancernej sieczkarni, która zwalnia tylko po to, aby wyrównać i zewrzeć szeregi przed kolejnym atakiem męskiego wpierdolu. Trochę zbyt suche, drewniane brzmienie, ale skoro Metallica tak może to dlaczego nie Houwitser?