czytać się naucz
BRODEQUIN
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18130
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: BRODEQUIN
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8068
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18130
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: BRODEQUIN

Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
est
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10612
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: BRODEQUIN
Obcowanie z Brodequin to jak wyprawa pociągiem na przysięgę do kumpla. Sport nie dla wszystkich. Dla reszty pozostają dwa przystanki tramwajem do najbliższego empiku.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18130
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: BRODEQUIN
czy marzenie się spełniło ?
jeśli nie to można jeszcze nadrobić
https://morbidchapelrecords.com/produkt ... er-of-woe/
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
r o b e r t
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1076
- Rejestracja: 02-01-2020, 23:31
Re: BRODEQUIN
No to moze ja też kupię . Płyta dobra nawet z neta .
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18130
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: BRODEQUIN
dobra z neta ale z płyty jeszcze lepsiejsza
w dodatku włożona w plasticzek z dodatkowym slipcase jak ktoś lubi (ja akurat nie lubie)
Waldek swój chłop i wysyła błyskawicznie z uśmiechem na ustach

w dodatku włożona w plasticzek z dodatkowym slipcase jak ktoś lubi (ja akurat nie lubie)
Waldek swój chłop i wysyła błyskawicznie z uśmiechem na ustach

Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- Aron
- postuje jak opętany!
- Posty: 624
- Rejestracja: 19-01-2006, 19:00
- Lokalizacja: ראדומסק
Re: BRODEQUIN
Całkiem dobra ta płyta, czuć że wpuścili nieco powietrza do brzmienia względem poprzednich dokonań. Coś jak Devourment na Conceived In Sewage. Brakuje mi nieco tych blastów na werblu, z tym że to by niekoniecznie pasowało do oblicza tej płyty.
Pierwsze płyty Kreatora to wg mnie straszny łomot, w pamięci pozostała mi tylko "The Flag Of Hate" , natomiast Hordes Of Chaos, zawiera więcej melodyki i ogólnie nawet całkiem mi się podoba.
z forum fanów Metalliki
z forum fanów Metalliki
- Sybir
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12330
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: BRODEQUIN
Idzie nowe - zespół wkroczył w fazę preprodukcji kolejnego albumu.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16862
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: BRODEQUIN
No i bardzo się cieszę. Jak to będzie taka sama petarda jak ostatnio to w ciemno można składać wniosek o zakwalifikowanie albumu do kategorii "płyta roku".
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3475
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: BRODEQUIN
Bdb. Ta poprzednia to miazgator totalny, a to wcale nie była jakaś istotna dla mnie kapela i też w sumie nie do końca mój gatunek. Miała to coś - CIĘŻKIE brzmienie, fajne kawałki, masywne zwolnienia i ogólnie topka. Zaskakujący był ten powrót.
-
Alter Ego
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1280
- Rejestracja: 07-02-2026, 12:51
Re: BRODEQUIN
Szok, że to ich najlepszy album. Po tylu latach.
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16862
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: BRODEQUIN
Kiedy się wsłuchasz w poprzednie płyty, to nie zauważysz jakiejś drastycznej zmiany, rewolucji, lub co może zabrzmieć dziwnie, jakiegoś gwałtownego progresu. Dla mnie grają tak samo - te same obłąkańcze tempa, te same bulgotliwe wokale, ta sama gitarowa mielonka, ale zawsze jest to podane z nieco innymi proporcjami i co najważniejsze, te utwory sa rozpoznawalne, nie zlewają się w jedną, bezkształtną masę.
To co najbardziej różni ich płyty, to produkcja. Ta ostatnia miała zdecydowanie najlepszą, najlepsze brzmienie, mięsiste, ale wyraziste, przez co utwory same w sobie zyskały nieco na mocy. Riffy są jeszcze wyraźniejsze, nic nie szumi, nie musisz wysilać uszu by dobiegły do nich wszystkie akcenty na blachach, kanonady stóp czy pomruk basu. "Harbringer of woe" jest ich najdojrzalszym dziełem, w znakomitej oprawie graficznej jak i brzmieniowej, stanowi całość, to pierdolony monolit. Lubię ich od samego poczatku, lubię każdy ich album, każdy jest równy, natomiast ich ostatni jest pod względem brzmienia najbardziej dopieszczony, oczywiście patrząc na ich standardy. To sprawia, że może wydawać się najlepszy.
Oczywiście każdy ma swoje zdanie i je szanuję, nie będę też się wykłócał która płyta jest najlepsza - najważniejsze by podązyli za ciosem.
To co najbardziej różni ich płyty, to produkcja. Ta ostatnia miała zdecydowanie najlepszą, najlepsze brzmienie, mięsiste, ale wyraziste, przez co utwory same w sobie zyskały nieco na mocy. Riffy są jeszcze wyraźniejsze, nic nie szumi, nie musisz wysilać uszu by dobiegły do nich wszystkie akcenty na blachach, kanonady stóp czy pomruk basu. "Harbringer of woe" jest ich najdojrzalszym dziełem, w znakomitej oprawie graficznej jak i brzmieniowej, stanowi całość, to pierdolony monolit. Lubię ich od samego poczatku, lubię każdy ich album, każdy jest równy, natomiast ich ostatni jest pod względem brzmienia najbardziej dopieszczony, oczywiście patrząc na ich standardy. To sprawia, że może wydawać się najlepszy.
Oczywiście każdy ma swoje zdanie i je szanuję, nie będę też się wykłócał która płyta jest najlepsza - najważniejsze by podązyli za ciosem.
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3475
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: BRODEQUIN
W tym sęk myślę. Ja słucham dużo rzeczy, które brzmią kiepsko i nie mam z tym problemu, ale stary BRODEQUIN zawsze traktowałem bardziej jako ciekawostkę. Barbarzyński, piwniczny nakurw z lochu w jakimś Tennessee czy skąd tam są. Ta produkcja po prostu kaleczyła i spłaszczała tą muzykę dla mnie.Nasum pisze: ↑21-09-2026, 19:25
To co najbardziej różni ich płyty, to produkcja. Ta ostatnia miała zdecydowanie najlepszą, najlepsze brzmienie, mięsiste, ale wyraziste, przez co utwory same w sobie zyskały nieco na mocy. Riffy są jeszcze wyraźniejsze, nic nie szumi, nie musisz wysilać uszu by dobiegły do nich wszystkie akcenty na blachach, kanonady stóp czy pomruk basu.
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16862
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: BRODEQUIN
Knoxville, Tennesse.
Produkcja ostatniego longa masakruje okrutnie. Jeśli nowy będzie brzmiał podobnie dobrze, to zaprawde powiadam wam, będzie wymawiany jako jeden z pretendentów do płyty roku. Przynajmniej w moim osobistym rankingu, ale z tego co widzę, wiele osób może nie zachwyciło się tym krązkiem, ale na pewno ich zaskoczył. Nagle ten piwniczny, zwierzęcy nakurw okazał sie bardziej oswojony, bardziej przystępny, bardziej swojski i zrozumiały. Uważam że to spore osiągnięcie, bo nie poszli na żaden kompromis , nie złagodnieli, wyczyścili brzmienie z brudu ( a niektórym kapelom bardziej czytelne brzmienie też nie wychodzi na plus ), stali się barbarzyńcami z ludzka twarzą.
Produkcja ostatniego longa masakruje okrutnie. Jeśli nowy będzie brzmiał podobnie dobrze, to zaprawde powiadam wam, będzie wymawiany jako jeden z pretendentów do płyty roku. Przynajmniej w moim osobistym rankingu, ale z tego co widzę, wiele osób może nie zachwyciło się tym krązkiem, ale na pewno ich zaskoczył. Nagle ten piwniczny, zwierzęcy nakurw okazał sie bardziej oswojony, bardziej przystępny, bardziej swojski i zrozumiały. Uważam że to spore osiągnięcie, bo nie poszli na żaden kompromis , nie złagodnieli, wyczyścili brzmienie z brudu ( a niektórym kapelom bardziej czytelne brzmienie też nie wychodzi na plus ), stali się barbarzyńcami z ludzka twarzą.




