
Powiem tak. Czasem się zdaża. Czasem bywa żle ale daleko jestem od tego. Przynajmniej od tego co poczyniał mój Ojciec. Specjalnie nie trzeba Go przedstawiwać bo kto ma znać z forume ten zna. Tylko to ,ze mój Ojciec nie traktuje ludzi z należytym szacunkiem a już tym bardziej kobiet spowodowało to że oderwałem się od rodziny. Przypusczam ,że mój ojciec mógłby wykupić twoją rodzią, zrobić z nich niewolników a ciebie ewentualnie za przydupasa co dostarcza świeżej kawy. Nie obraż się ale większość ludzi tak by to oceniła. Więc się łaskawie odpierdol. Na pewno ode mnie. Bo ja se żyje po swojemu synek.
Z dala od tych fiksacji a nie masz pojęcia jak taka niezależność finansowa przysparza pozytywnych bodżców z dala od zjebanej rodzinki. WIęc jak coś cie synek telepie to proponuje wyżyganie tego face to face.
Poza nazwiskiem nic mnie nie łaczy-nawet nie staram się o to zabiegać- ja mam swoje poletko, budowane przez lata- kredyty, problemy finansowe-mniejsze ,większe przez lata ale to moje problemy, zanim wszystko się ustabilizowało upłynłęo 15 lat gehenny-życie. Kuszące- każdy by zmiękł- takie prawde, Nie u mnie.
Primo- fajnie że Ojciec buduje eksluzywne osiedla w Hiszpani i Gracji. To inna skala jak ja. Szanuje Go jako biznesmena jako człowieka w ogóle. Nic się nie zmieniło na przestrzeni lat. Czasem się zastanawiam czy wie istnieniu swojego syna i że ma dziec i wnukai. Chyba ma to w dupie.
Ja bym tak nie umiał bo jestem bardzo rodzinny. Dla mnie rodzina to świętość. Kiedyś ba 15 lat temu myślałem zupełnie inaczej ale tera z perspektywy czasu nic nie ma ważniejszego jak rodzina. Szkoda że moja częśc rodziny tego nie rozumie.
W sumie wszyscy- z młodego pokolenia jestem jedynym który ma dwójkę dzieci. Tam to jest jakiś głebszy problem- niedowartościowania- to na pewno-niedojebania mózgowego 300 lat temu jak nasz ród na wilkopolsce zawłaszczał- kogo to kurwa obchodzi. I te bzudry powielają.
Ja mam taki problem z siostrą- stworzenie istnieje bo się karmi pieniędzmi rodzinnymi-malepata na każdej przestrzeni. Obiekt histerii Ojca bo tylko tego nie udało się zjebać do końca. Dziewczyna która cierpi na poważny syndrom niepowodzenia w życiu. Gardzimy sobą wzajemnie. Jej największy problem to w Calforni znależć miejsce dla pieskosyna i kotosyna w Californi. Ale mieszka w Lublińcu i w całej otoczce zajmuje się babcią co ma 92 lata , nie wiem czy pieć złotych zarobiła- to fell guilty Ojca. Więc ma wszystko.
Nie odzywam się z Nią bo powiedziała że przy najbliższym chlaniu z kolegami jak nie zniknie broń- u mnie w domu- czujesz u mnie w domu to wezwie policję i założy mi niebiską kartę. Bo to strefa militarna.
Kłocimy się na wielu płaszczyznach ale jak siostra może podjebać brata odnośnie broni,amunicji . Lepiej żebyśmy się nie widzieli po prostu.
Dla mojej Partnerki to też było dziwne. Coś odjebaliśmy z kolegami- moja luba wyprowadziła się na 48 godzin- lepiej jak u Ciebie-nie sądze. No kurwa czasem cos się zadzeije a tak jestem na wyłacznoscoć. Skąd służby Tomek co zabezpieczają bład- meh, jak się wyprowadziłąś do jednego z domów ojca wspominałaś o broni mojej siostzre- tak - i wszystko jasne-co za kurwa piździcho zakompleksione.
Powiedz mi jak szanować kogoś takiego. To moja własna Siostra. Która takie bzdury uzewnętrznia- jakby ktoś to robił z pracy-przywykłem, nie takie rzeczy brało się na klatę,łacznie z tym ,że maiłem postępowanie o molestowanie która mnie prześladowała. Chodzi tylko o normalną przyzwoitość...ludzką.