


Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed


I jak? Ja też właśnie słucham, jestem na kawałku tytułowym i jakieś takie to nie wiem... Single nie powalały i cała płyta wydaje się taka sobie przy pierwszym przesłuchaniu... Chociaż The Long Goodbye zajebisteGunman pisze:
No to jedziemy


Pierwsze wrażenie słabe, zobaczymy czy chwyci po kilku szansach. Ostatnia podobała mi się na starcie i nie wracam do niej od dawna. Może z tą będzie inaczej.thespectator pisze:I jak? Ja też właśnie słucham, jestem na kawałku tytułowym i jakieś takie to nie wiem... Single nie powalały i cała płyta wydaje się taka sobie przy pierwszym przesłuchaniu... Chociaż The Long Goodbye zajebisteGunman pisze:
No to jedziemy

Ponad 50 minut męczenia buły. Nic mnie jakoś nie porywa na tym albumie. Taki tytulowy ciągnie się przez 6 minut i do tego fatalny refren. Są momenty, ale ja raczej do tego wracał nie będę, do poprzedniej tak samo w sumie. Jeszcze spróbuję, ale 3 razy poleciało i trochę skipuje.Gunman pisze: ↑17-09-2026, 21:13Pierwsze wrażenie słabe, zobaczymy czy chwyci po kilku szansach. Ostatnia podobała mi się na starcie i nie wracam do niej od dawna. Może z tą będzie inaczej.thespectator pisze:I jak? Ja też właśnie słucham, jestem na kawałku tytułowym i jakieś takie to nie wiem... Single nie powalały i cała płyta wydaje się taka sobie przy pierwszym przesłuchaniu... Chociaż The Long Goodbye zajebisteGunman pisze:
No to jedziemy
Dlatego licze na to, że Bush z setem Anthraxowym wpadnie też do Polski, bo gig z nim wspominam po dziś dzień...to był zajebisty koncert 3 zespolowHellion pisze: ↑17-09-2026, 21:44Ponad 50 minut męczenia buły. Nic mnie jakoś nie porywa na tym albumie. Taki tytulowy ciągnie się przez 6 minut i do tego fatalny refren. Są momenty, ale ja raczej do tego wracał nie będę, do poprzedniej tak samo w sumie. Jeszcze spróbuję, ale 3 razy poleciało i trochę skipuje.Gunman pisze: ↑17-09-2026, 21:13Pierwsze wrażenie słabe, zobaczymy czy chwyci po kilku szansach. Ostatnia podobała mi się na starcie i nie wracam do niej od dawna. Może z tą będzie inaczej.thespectator pisze:I jak? Ja też właśnie słucham, jestem na kawałku tytułowym i jakieś takie to nie wiem... Single nie powalały i cała płyta wydaje się taka sobie przy pierwszym przesłuchaniu... Chociaż The Long Goodbye zajebiste
Najsłabiej wg mnie wypadają linie wokalne, no takie bez mocy. W takim Watch it Go (najlepszy na płycie razem z My Victory) aż się prosi o dojebane wokale.
Bush era jednak mi lepiej robi obecnie.