
zmiana obsady średnio wyszła, same brzydkie baby
zrobiło się troche z tego "co mi zrobisz jak mnie złapiesz"
cdn




co prawda nie jestem fanem urody głównej bohaterki (zagrała fajnie) ale mogli jednak dobrać kogoś lepszego od emerytki Annette Bening oraz utlenionej, grubej czarnej agentki FBI
w sumie to Anka ciągneła (+ Olyphant) ten miniserial (7 odcinków) za uszy i wyszło całkiem nieźle ale mogło być dużo lepiej

