Ruscy mają na vk epuba jeśli masz kindla, przyznaję że nie zapłaciłem
Co teraz czytacie? v.2
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12742
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Co teraz czytacie? v.2
Find your flow
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3412
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Co teraz czytacie? v.2
Spoko, pobiorę na dniach, bo oszalałem ostatnio z książkami i czytam jak jakiś nerd, tfu.
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18136
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Co teraz czytacie? v.2
Dzień Muminów Święć.
Z tym ładnym, ale też

dość osobliwym w rysunkach

wydaniem, komiksowym.
Aczkolwiek znam, mam bardziej osobliwe. W tym fińskie, czyli te najbardziej odjechane.
Z tym ładnym, ale też

dość osobliwym w rysunkach

wydaniem, komiksowym.
Aczkolwiek znam, mam bardziej osobliwe. W tym fińskie, czyli te najbardziej odjechane.
08.07.2026
-
Stary Metal
- rozkręca się
- Posty: 90
- Rejestracja: 21-12-2025, 00:31
-
backslifer
- w mackach Zła
- Posty: 870
- Rejestracja: 08-10-2018, 15:08
Re: Co teraz czytacie? v.2
Terror Dana Simmonsa.
Ja pierdolę, jestem w 75% i gdzieś od połowy jestem tą książką narastająco kurewsko zmęczony. Nie dlatego, że jest zła, tylko właśnie dlatego, że jest taka dobra. Te emocje beznadziei i chujni zostały tak niesamowicie oddane, że zawsze przed podniesieniem kindle'a czuję wręcz opór.
Świetna rzecz, ale poczuję ulgę, jak się już skończy. xD
Następną przeczytam jakąś fantasy bajeczkę dla kontrastu.
Ja pierdolę, jestem w 75% i gdzieś od połowy jestem tą książką narastająco kurewsko zmęczony. Nie dlatego, że jest zła, tylko właśnie dlatego, że jest taka dobra. Te emocje beznadziei i chujni zostały tak niesamowicie oddane, że zawsze przed podniesieniem kindle'a czuję wręcz opór.
Świetna rzecz, ale poczuję ulgę, jak się już skończy. xD
Następną przeczytam jakąś fantasy bajeczkę dla kontrastu.
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12742
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Co teraz czytacie? v.2
Taki powrót do dzieciństwa. Czyta się bardzo dobrze, oczywiście nie mając wyśrubowanych oczekiwań.

Find your flow
- Lvcyferiusz
- zaczyna szaleć
- Posty: 109
- Rejestracja: 12-10-2025, 10:44
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1266
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Co teraz czytacie? v.2
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18136
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Co teraz czytacie? v.2
To jest książka, po której wiesz, że nie tylko ciebie popieściło i pogięło na punkcie miejsc, gdzie jest albo ciemno jak w dupie, albo jest niekończące się jasno, albo zimno, zimniej albo jeszcze dla odmiany deszczowo (choć takich imponujących wschodów słońca to ja nie zażył nigdzie innych jak tam ), ale to wszystko i tak nie przeważa nad tym co tam łapiesz.


+ Najlepszy przegryzasz paszowo-wieczorny, taki z przypomlnaczy, co tam lubisz (choć co ciekawe najłatwiej kupić w drodze powrotnej w Oslo, bo w coopach,7elevenach, kiwi - trudno złapać)


+ Najlepszy przegryzasz paszowo-wieczorny, taki z przypomlnaczy, co tam lubisz (choć co ciekawe najłatwiej kupić w drodze powrotnej w Oslo, bo w coopach,7elevenach, kiwi - trudno złapać)
08.07.2026
- Bolt
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1777
- Rejestracja: 25-12-2010, 18:32
Re: Co teraz czytacie? v.2

Jakoś tak od kilku lat literatura chińska jest u mnie częstym elementem jadłospisu, a zaczęło się od doskonałego "Snu wioski Ding" Yana Lianke. Pierwsze dwa opowiadania za mną, oba bardzo dobre.

Raz na pół roku bierze mnie na komiks, więc odpakowałem leżącego od dawna w mieszkaniu "Incala".
I was born in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
- Żwirek i Muchomorek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1242
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Co teraz czytacie? v.2
To są wspaniałe grzyby!
U mnie:

DST, znasz? Klasyk strukturalnego podejścia do analizy kultury - badania mitów (dzisiaj byśmy to raczej nazwali narracjami/opowieściami/memami) w dyskursie publicznym, w reklamie, mediach, kinie itp. itd. Budowa dość nietypowa, bo to kompilacja esejów pisanych dla jakiejś gazety i trochę materiałów teoretycznych. Czyli: w pierwszej części są krótkie rozdziały pokazujący różne zjawiska, od wrestlingu po fryzury Rzymian w filmach historycznych, a w drugiej jest wyjaśnienie o co właściwie chodzi i co to te mity są/jak się nabudowują na języku/dyskursie. Mam sporo zastrzeżeń do tych teorii, ale czyta się fajnie. W sumie to już chyba kanon dwudziestowiecznej humanistyki.
Why can't we all just walk away?
***
Baton w krainie kangurów
***
Baton w krainie kangurów
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3412
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Co teraz czytacie? v.2
Czytałem Barthesa chyba na studiach. Przypominają mi się eseje o "praktyce pustej formy" w japońskiej kulturze i jak się to przekłada na haiku i wiele innych rzeczy. Było na tyle ciekawe, że do dzisiaj pamiętam. Rekomendacja fajna, ale na razie zawaliłem się książkami i muszę dużo przeczytać z półki rzeczy. M.in. "Wstęp do psychoanalizy" Freuda, "Naked Lunch" Burroughsa, "Satanism and Witchcraft" Micheleta, "La-bas" Huysmansa, "Wędrowiec i jego cień" Nietzschego. Może nawet zdążę do końca rokuŻwirek i Muchomorek pisze: ↑20-08-2026, 11:24To są wspaniałe grzyby!
U mnie:
DST, znasz? Klasyk strukturalnego podejścia do analizy kultury - badania mitów (dzisiaj byśmy to raczej nazwali narracjami/opowieściami/memami) w dyskursie publicznym, w reklamie, mediach, kinie itp. itd. Budowa dość nietypowa, bo to kompilacja esejów pisanych dla jakiejś gazety i trochę materiałów teoretycznych. Czyli: w pierwszej części są krótkie rozdziały pokazujący różne zjawiska, od wrestlingu po fryzury Rzymian w filmach historycznych, a w drugiej jest wyjaśnienie o co właściwie chodzi i co to te mity są/jak się nabudowują na języku/dyskursie. Mam sporo zastrzeżeń do tych teorii, ale czyta się fajnie. W sumie to już chyba kanon dwudziestowiecznej humanistyki.
edit: dobrze pamiętałem, że to był Barthes. Dokładniej, "Empire of Signs".
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 955
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
Re: Co teraz czytacie? v.2
Uważam, że zaoszczędziłem dużo kasy, którą wydałbym na terapię, porzucając lekturę Nagiego Lunchu gdzieś w 2/3. Doradzam ostrożne dawkowanie.
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3412
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 955
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
Re: Co teraz czytacie? v.2
Od pewnego momentu ta książka jest jak trip polegający na przechdzeniu przez fraktale ułożone ze strzępków strumieni świadomości przećpanego żula że stanów. Po tylu latach trudno mi mówić o emocjach, które czułem czytając tę książkę. Natomiast pamiętam, że było to strasznie męczące. Mam wrażenie, że to była ważna książka do napisania, ale niekoniecznie jest ważna do przeczytania.
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3412
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Co teraz czytacie? v.2
Zobaczymy. Jego kolega Kerouac dość lajtowy.C//A pisze: ↑20-08-2026, 21:39Od pewnego momentu ta książka jest jak trip polegający na przechdzeniu przez fraktale ułożone ze strzępków strumieni świadomości przećpanego żula że stanów. Po tylu latach trudno mi mówić o emocjach, które czułem czytając tę książkę. Natomiast pamiętam, że było to strasznie męczące. Mam wrażenie, że to była ważna książka do napisania, ale niekoniecznie jest ważna do przeczytania.
- Żwirek i Muchomorek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1242
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Co teraz czytacie? v.2
Kerouac ma niewjele wspolnego z Burroughsem, tak na poziomie czysto językowym. Kerouaca sie przyjemnie czyta, nawet jak odlatuje to jednak da sie to przyswajać. Jest zwykła proza, są bohaterowie, dialogi, jakaś opowieść i nawet jak język robi się naspidowany a fabuła nie wydaje się donikąd zmierzać, to są i tak ładne zdania i metafory, jakieś efektowne puenty itp., no nic szczególnie wykręconego. Burroughs to inna para kaloszy.
Problem z nim jest taki, ze on się ma do bardziej konwencjonalnej literatury jak industrial/noise do Beethovena. Dobrze jest to sobie ustawić w glowie przed lekturą, bo czytanie tego w "normalny" sposob moze poskutkować tylko bólem głowy/zmęczeniem. To jest totalna dekonstrukcja narracji, chyba niewielu pisarzy dotarła z rozkładem formy tak daleko i tak konsekwentnie. Tak czy owak, IMO ciekawym pomysłem jest nie czytać, tylko zarzucić audiobooka - słuchać tekstu, dac sie zahipnotyzowac i chłonąć ten pojebany klimat. I tez mi sie zdaje ze to jest tekst ważniejszy jako cos co musiało powstać w historii niz jako cos, co mozna sobie czytać dla... nie wiem, dla doświadczenia estetycznego, bo o przyjemnosci trudno tu mówić. Osobiście nie mam poczucia ze cos mi ta lektura dała, poza tym zapoznaniem sie z tym jak mozna robic literacka awangardę na pełnej - i ze to jest na dluzsza mete chyba ślepy zaułek. Chociaz w tym wypadku moze lepiej mówić o ślepej kiszce (i to w stanie zapalnym, z perforacja itp
)
żeby było zabawniej, Burroughs napisał więcej takich powieści. Czytałem kilka - "The Soft Machine" chyba mi najłatwiej wchodziło, chociaż nie umiem powiedzieć o czym było i czy warto.
Barthesa "Empire of Signs" sobie notuje do kajetu, zbada sie.
Problem z nim jest taki, ze on się ma do bardziej konwencjonalnej literatury jak industrial/noise do Beethovena. Dobrze jest to sobie ustawić w glowie przed lekturą, bo czytanie tego w "normalny" sposob moze poskutkować tylko bólem głowy/zmęczeniem. To jest totalna dekonstrukcja narracji, chyba niewielu pisarzy dotarła z rozkładem formy tak daleko i tak konsekwentnie. Tak czy owak, IMO ciekawym pomysłem jest nie czytać, tylko zarzucić audiobooka - słuchać tekstu, dac sie zahipnotyzowac i chłonąć ten pojebany klimat. I tez mi sie zdaje ze to jest tekst ważniejszy jako cos co musiało powstać w historii niz jako cos, co mozna sobie czytać dla... nie wiem, dla doświadczenia estetycznego, bo o przyjemnosci trudno tu mówić. Osobiście nie mam poczucia ze cos mi ta lektura dała, poza tym zapoznaniem sie z tym jak mozna robic literacka awangardę na pełnej - i ze to jest na dluzsza mete chyba ślepy zaułek. Chociaz w tym wypadku moze lepiej mówić o ślepej kiszce (i to w stanie zapalnym, z perforacja itp
To się czyta jak wypociny kogoś, to nawąchał się kleju i mu wybija z podświadomości fantazje sekusalne o wylizywaniu muszli klozetowych, o tym, że fajnie by było sobie dać w kanał i że owady się... no, po prostu, że owady i nie interesuj się bo tajni agenci i rura do srania. Przez chwilę to może być nawet zabawne, ale trzysta stron takiego bełkotu to rzecz dla hardkorowców
Barthesa "Empire of Signs" sobie notuje do kajetu, zbada sie.
Ostatnio zmieniony 20-08-2026, 22:12 przez Żwirek i Muchomorek, łącznie zmieniany 1 raz.
Why can't we all just walk away?
***
Baton w krainie kangurów
***
Baton w krainie kangurów
- Bolt
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1777
- Rejestracja: 25-12-2010, 18:32
Re: Co teraz czytacie? v.2
Awangardowy grindcore, ale to Nicole 12, tyle, że Skullflower grające black metal. I tak, to zdanie ma więcej sensu, niż ta książka. Podziel się koniecznie wrażeniami po lekturze.
I was born in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3412
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Co teraz czytacie? v.2
Spoko. Mam ambitny plan pisania tutaj parę zdań o każdej, którą przeczytam. Porządkuje mi to w głowie. Pewnie "Naked Lunch" wezmę następną w kolejce, bo tak się zabieram od jakiegoś czasu jak pies do jeża.





