Pośród ogromnej ilości wszelakich wznowień, które rujnują kieszenie każdego kolekcjonera, chciałbym polecić dwie kolejne reedycje, które są warte grzechu. Australijski Abramelin, z czasów gdy zwał się Acheron, uraczył nas za sprawą Hammerheart fajną kompilacją (kilka kolorków winyli), na które znalazły się wszystkie kawałki, które nagrali i z których najbardziej znane są te z siódemki wydanej w złotych czasach przez kultową Corpse Grinder Records. Poza nimi demo i promo. A potem stali się już Abramelinem.
Druga to kompilacja wszystkich nagrań włoskiego Iconoclast, wydana na czarnym winylu i fioletowym splatterze. Nagrania z EP, wydanej onegdaj przez Drowned, oraz demo i promo, a także zespołu, który grał, zanim przerodził się w Iconoclast, czyli Upcoming Grave. Włoska scena deathmetalowa nigdy w tamtych czasach nie była szczególnie płodna, a Iconoclast był jednym z jaśniejszych jej punktów. Kawał pięknej historii lat 90.
