Najbardziej wyczekiwana przeze mnie płyta w tym roku, a może i w 2-3 ostatnich. Single jakoś nie zachwycały, robiło to wrażenie czegoś wygładzonego, do tego mialem wrażenie, że ich pociąg odjechał. Teraz sobie leci i niby fajne, ale obawy trochę się potwierdzają. Niby wpada to w ucho, ale gdzie ten pazur z EPek?... oj oj. Dobrze, ze wycofałem preorder....