Co teraz czytacie? v.2

Czytasz coś więcej niż etykiety Domestosa w kiblu?

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
SODOMOUSE
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11582
Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
Lokalizacja: POSERSnań

Re: Co teraz czytacie? v.2

17-07-2026, 10:17

Sgt. Barnes pisze:
17-07-2026, 09:06
Książka zdecydowanie lepsza, ale film też świetny, mimo, że dużo rzeczy pominięto. Warto znać obie te rzeczy. :yes:
Obrazek
książkę czytałem zaraz po polskim wydaniu, wydawnictwa Iskry rok 1990. Jako młodego człowieka, zawsze zafascynowanego najmroczniejszym horrorem, pamiętam, jakie wrażenie na mnie ten tytuł wywarł. Przenikliwy niepokój, napięcie, izolacja, szaleństwo, tajemnice hotelu, kilkuletnie medium chłopca, które widziało zbyt wiele...Ówczesny nastolatek, chłonący ten klimat, to nie mogło się dobrze skończyć i trwa do dzisiaj.... Film, także dość szybko obejrzałem z jakiegoś VHS...Potem była ta nieszczęsna wersja 1997 (także jako miniserial),
Obrazek

trzeba wiedzieć także:
Obrazek

Krótko, po kontakcie z książką, czy filmem (Kubricka), wjechała 7"EP 1991 amerykańskiego MORTICIAN "Mortal Massacre", z użytymi w muzyce, samplami z tego filmu. Co jeszcze bardziej zbeształo, zdeprawowało gust młodego poznańskiego fana tych klimatów....Ech, "kiedyś" to było :tellmemore: Redrum, redruuum, redruuuum !!!!!!!!!!!!!!!!!

Wszystkie tajemnice Lśnienia

piotraz
rasowy masterfulowicz
Posty: 2624
Rejestracja: 01-04-2011, 11:14

Re: Co teraz czytacie? v.2

17-07-2026, 10:32

Tytuł nad tytuły!!!!
Za każdym razem jestem poskładany. Do książki dawno nie wracałem (muszę to nadrobić),ale film 2-3x w roku wjeżdża i robi to co ma zrobić. :darksidepepe:
Awatar użytkownika
Jimmy Boyle
rasowy masterfulowicz
Posty: 2740
Rejestracja: 21-12-2010, 21:06

Re: Co teraz czytacie? v.2

20-07-2026, 21:47

Obrazek
Awatar użytkownika
DST
zahartowany metalizator
Posty: 3356
Rejestracja: 23-12-2010, 23:02

Re: Co teraz czytacie? v.2

20-07-2026, 22:29

Obrazek

Przeczytane i przeanalizowane. Mając (prawie) 36 lat wydaje mi się jego pisanie w końcu dość w sumie jasne i zacząłem podchodzić też do niego bardziej krytycznie, bardziej jako burzyciela niż tworzącego. Dobrze potrafi diagnozować rzeczy i wywalić je tak do góry nogami, że w sumie ciężko pomyśleć co z tym teraz zrobić i jaka jest droga naprzód (tutaj zazwyczaj stawia na piedestale starożytnych Greków lub mówi dość niejasno o "nowym typie człowieka"). Postmodernizm chyba był największą próbą znalezienia drogi wyjścia z tych gruzów.
Całość, dość krótka, składa się z trzech części. Pierwsza rozprawa stawia chyba na tamte czasy śmiałą tezę, że nie istnieje coś takiego jak obiektywna moralność (krytykuje tutaj historyków moralności i ich upatrywanie źródła tego co "dobre" w postawie nieegoistycznej mającej sprzyjać wspólnotowości). Źródło pochodzenia tego co "dobre" i "złe" można znaleźć w etymologii. W wielu podanych przez niego przykładach te słowa mają powiązanie z władzą panującą (określani jako dobrzy) i tym, którzy byli na dole ("źli", ale też wg Greków "nieszczęśliwi") - ich pochodzenie zatem ma czysto klasowe korzenie a nie ugruntowanie w "altruizmie" itd. Mitologizowany przez niego człowiek klasy "rycersko-arystokratycznej" miał władzę i sam sobie nazywał to co dobre a co złe, był kapryśny, lubował się w okazjonalnym okrucieństwie i był zwrócony w stronę "aktywności". Z czasem pojawiła się bezsilna "kasta kapłańska", która z poczucia nienawiści do panujących wywróciła całą moralność do góry nogami ustanawiających wspomnianych "niższych" i "złych" dobrymi - Żydzi w szczególności rozpoczęli powstanie niewolników w dziedzinie moralności. Na swojej nienawistnej negacji i pielęgnowaniu resentymentu zbudowali całą swoją tożsamość na sam koniec nazywając to fałszywie miłością tworząc Jezusa - obietnicę wybawienia dla uciśnionych i poniżonych. Ich drugą zemstą było uzależnienie "siły" (też "woli mocy") od podmiotu. Wg Nietzschego siła jest prawem przyrody - ktoś zjada a ktoś jest zjadany i indywidualny wybór nie ma tu nic do rzeczy, siła autonomicznie się manifestuje w biegu przyrody. Kapłani uczynili to kwestią indywidualnego wyboru.

Resztę może dopiszę później, bo opadłem z sił.
ODPOWIEDZ