nagrobek pisze: ↑19-07-2026, 00:30
ze się tak wtrącę, kim jest „osoba uprzywilejowana” i na czym to uprzywilejowanie polega?
Wybacz, że dopiero dziś, ale Masterful jest racjonowany z powodu nadmiaru innych spraw
Myślę, że wiesz, o czym piszę. Klasycznie lewackie podejście. Masz łatwiejszy start, jeśli (1) pochodzisz z dobrego domu; (2) pochodzisz z bogatego domu; (3) szybko odziedziczysz lub dostaniesz jakąś nieruchomość; (4) jesteś ponadprzeciętnie zdolny/utalentowany w jakimś kierunku. Przy czym sam punkt (4) nie gwarantuje już sukcesu. W sumie nie gwarantował nigdy, ale obecnie daje chyba mniej, niż dawał kiedyś. Przyznaję, że być może przestrzeliłem tym stwierdzeniem w odniesieniu do Kolegi NGNM. Ale czytam, czytam, i myślę, że nie przestrzeliłem. Choć oczywiście mogę się mylić. Chyba jednak w jakiś sposób uprzywilejowany

A może po prostu pracowity, chwali się.
Nie przypadkowo umieściłem to w Politykowaniu. Polscy politycy mają żałośnie słabe czucie ludzi, którzy są tam gdzieś w okolicy minimalnych zarobków. Mieliśmy Bronka, mieliśmy Kaczyńskiego, który nawet nie za bardzo kumał, ile za co się w sklepie płaci. Mieliśmy Kulaska, który już siedem lat temu płakał, że za 9 tysięcy w Warszawie to ciężko, oj jak ciężko (kawiorowa lewica

). Mieliśmy Mentzena, który może i osiągnął jakiś sukces, ale za chuja nie rozumie, że osiągnął go w dużej mierze dzięki temu, że miał zajebiście dobry start i to nie jest żadna jego zasługa.
Myślałem, że to problem polityków, ale to chyba naprawdę problem społeczeństwa. Jak ktoś się dopcha do średniej, dwukrotności średniej, dziesięciokrotności, nieważne, to nagle uga buga, ja mogłem, to inni też mogą. Ale to nie takie proste. I wjebałem tu tego Kazka, dobrze wiedząc, co się z nim stanie. Ty też to zrobiłeś. Menel. Pijak. Dzieciorób. Cwaniak. Tak, tacy też są. A gdzieś obok są tacy, którzy po prostu mieli ciężko, nie mają żadnych specjalnych talentów, i nawet patologicznej małżonki nigdy nie będą mieli (wbrew powszechnemu mniemaniu, w tym przedziale wiekowym mamy nadmiar mężczyzn).
Widzę, że rada forume to weź drugi etat. Amerikan drim, zapierdalaj albo giń.