Wodzianka jest zajebista. Niestety dawno nie jadłem.
Dowcipy v. n'ta
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 5802
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11725
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Dowcipy v. n'ta
Oczywiście, że jest. Natomiast coś mi się kojarzy, że jesteście z Sosnowca? Szanowny Kolega, by wówczas dokonywał przywłaszczenia kulturowego. Jeśli się mylę, to z góry przepraszam za rzucanie takich podłych kalumni.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4140
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7677
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 5802
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: Dowcipy v. n'ta
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16540
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Dowcipy v. n'ta
U nos się godo ida na placHatefire pisze: ↑14-04-2026, 14:41Na pole to chyba Krakopatusy i okolice mówią.Szalony Opos pisze: ↑14-04-2026, 14:37He, a tak serio to mówisz na dwór czy na pole? Ja mieszkając ponad 100 km od stolicy mówię na dwór, na dworze itp![]()
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11725
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Dowcipy v. n'ta
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4291
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 5802
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11725
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Dowcipy v. n'ta
Zabawna historia w piątek mnie spotkała.
Korzystając z pogody wybrałem się na rower pokręcić się trochę koło komina. No i żeby odpocząć to w pewnym momencie sobie przysiadłem na ławeczce. Taki teren pomiędzy torowiskiem a takimi starymi, małymi domkami kokejarskimi. Dla znających Katowice, to Załęska Hałda, ul. Przodowników/Przewozowa, te domki było widać z nieistniejącego obecnie przystanku kolejowego Katowice-Brynów.
Niedaleko mojego miejsca postoju podjechał samochód w barwach TVP i wysiada z niego kobieta, młoda tak przed 30 i zmierza w moim kierunku. Podeszła i pyta mnie czy wiem czy dziki robią, w tej okolicy szkody. Ja zgodnie z prawdą odpowiadam, że nie wiem, bo tu nie mieszkam. Pani straciła rezon, ale po chwili namysłu pyta mnie czy teraz jeździłem po okolicy na rowerze. Odpowiadam, że tak. Pani na to, a może widział Pan tu jakieś miejsca zryte przez dziki?
W tym momencie diabełek na moim ramieniu zaczął mi szeptać, żeby wpuścić ich jakąś gruntówką, w jakieś haszcze. W pobliżu akurat trochę takich miejsc jest. No, ale jako że mam dobre serce, to żal mi się zrobiło kobiety. Młoda, pewnie niedawno studia kończyła, może dziennikarstwo. Miała marzenia, że będzie świat zmieniać, cieszyła się, że dostała pracę w tv. No, a tu rzeczywistość brutalna. Kazali jej nakręcić setkę z trawnikiem z rozjebanym przez dziki i wypowiedziami autochtonów wściekłych na dziki/przestraszonych dzikami/pijanych i zabawnych. No i jeździ biedna pół dnia po Katowicach szukając dzikich świń. No to powiedziałem, znowu zgodnie z prawdą, że nic takiego nie rzuciło mi się w oczy. Pani wyraźnie posmutniała i słabym głosem powiedziała dziękuję za pomoc i miłego dnia.
Korzystając z pogody wybrałem się na rower pokręcić się trochę koło komina. No i żeby odpocząć to w pewnym momencie sobie przysiadłem na ławeczce. Taki teren pomiędzy torowiskiem a takimi starymi, małymi domkami kokejarskimi. Dla znających Katowice, to Załęska Hałda, ul. Przodowników/Przewozowa, te domki było widać z nieistniejącego obecnie przystanku kolejowego Katowice-Brynów.
Niedaleko mojego miejsca postoju podjechał samochód w barwach TVP i wysiada z niego kobieta, młoda tak przed 30 i zmierza w moim kierunku. Podeszła i pyta mnie czy wiem czy dziki robią, w tej okolicy szkody. Ja zgodnie z prawdą odpowiadam, że nie wiem, bo tu nie mieszkam. Pani straciła rezon, ale po chwili namysłu pyta mnie czy teraz jeździłem po okolicy na rowerze. Odpowiadam, że tak. Pani na to, a może widział Pan tu jakieś miejsca zryte przez dziki?
W tym momencie diabełek na moim ramieniu zaczął mi szeptać, żeby wpuścić ich jakąś gruntówką, w jakieś haszcze. W pobliżu akurat trochę takich miejsc jest. No, ale jako że mam dobre serce, to żal mi się zrobiło kobiety. Młoda, pewnie niedawno studia kończyła, może dziennikarstwo. Miała marzenia, że będzie świat zmieniać, cieszyła się, że dostała pracę w tv. No, a tu rzeczywistość brutalna. Kazali jej nakręcić setkę z trawnikiem z rozjebanym przez dziki i wypowiedziami autochtonów wściekłych na dziki/przestraszonych dzikami/pijanych i zabawnych. No i jeździ biedna pół dnia po Katowicach szukając dzikich świń. No to powiedziałem, znowu zgodnie z prawdą, że nic takiego nie rzuciło mi się w oczy. Pani wyraźnie posmutniała i słabym głosem powiedziała dziękuję za pomoc i miłego dnia.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4291
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: Dowcipy v. n'ta
trzeba było odpowiedzieć, że nie wiesz gdzie buhtują dziki, ale za to możesz wskazać miejsce gdzie murzyn srał do jeziora 
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11725
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Dowcipy v. n'ta
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
-
HCDamage
- w mackach Zła
- Posty: 677
- Rejestracja: 16-06-2023, 12:58
Re: Dowcipy v. n'ta
Ale kurwa bajzel

- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11725
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Dowcipy v. n'ta
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16540
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Dowcipy v. n'ta
Hatefire pisze: ↑19-04-2026, 15:01Zabawna historia w piątek mnie spotkała.
Korzystając z pogody wybrałem się na rower pokręcić się trochę koło komina. No i żeby odpocząć to w pewnym momencie sobie przysiadłem na ławeczce. Taki teren pomiędzy torowiskiem a takimi starymi, małymi domkami kokejarskimi. Dla znających Katowice, to Załęska Hałda, ul. Przodowników/Przewozowa, te domki było widać z nieistniejącego obecnie przystanku kolejowego Katowice-Brynów.
Niedaleko mojego miejsca postoju podjechał samochód w barwach TVP i wysiada z niego kobieta, młoda tak przed 30 i zmierza w moim kierunku. Podeszła i pyta mnie czy wiem czy dziki robią, w tej okolicy szkody. Ja zgodnie z prawdą odpowiadam, że nie wiem, bo tu nie mieszkam. Pani straciła rezon, ale po chwili namysłu pyta mnie czy teraz jeździłem po okolicy na rowerze. Odpowiadam, że tak. Pani na to, a może widział Pan tu jakieś miejsca zryte przez dziki?
W tym momencie diabełek na moim ramieniu zaczął mi szeptać, żeby wpuścić ich jakąś gruntówką, w jakieś haszcze. W pobliżu akurat trochę takich miejsc jest. No, ale jako że mam dobre serce, to żal mi się zrobiło kobiety. Młoda, pewnie niedawno studia kończyła, może dziennikarstwo. Miała marzenia, że będzie świat zmieniać, cieszyła się, że dostała pracę w tv. No, a tu rzeczywistość brutalna. Kazali jej nakręcić setkę z trawnikiem z rozjebanym przez dziki i wypowiedziami autochtonów wściekłych na dziki/przestraszonych dzikami/pijanych i zabawnych. No i jeździ biedna pół dnia po Katowicach szukając dzikich świń. No to powiedziałem, znowu zgodnie z prawdą, że nic takiego nie rzuciło mi się w oczy. Pani wyraźnie posmutniała i słabym głosem powiedziała dziękuję za pomoc i miłego dnia.










