gówno, kloaka to moje określenia rosji.zekke pisze: ↑04-03-2026, 15:02ciezko sie ciebie czyta, pisz normalnie, napchanie tych zwrotow typu kloaka gowno itd nie pomaga w normalnej rozmowie na taki temat. generalnie oplacanie komus utrzymania jego arsaenalu nie zmienia to kompletnie nic (a to zaskoczenie), ani w kontekscie ukrainy ani w kontekscie rosji. i nie zmieni tez kompletnie nic w kontekscie polski, relatywnie malego kraju polozonego na rowninie - gdzie chcialbys jej uzyc, w jaki sposob, na jakich warunkach? zadna francja czy zaden kraj w ogole jakikolwiek nie bedzie odpalal broni takiego kalibru w obronie czegokolwiek w polsce. jak widzisz po rosji czy ukrainie ktora wchodzi w ich rafinerie jak w maslo co chwile albo dronuje sama moskwe momentami - posiadanie broni nuklearnej jest w zasadzie bezuzyteczne, z jakiegos powodu panstwa tez ograniczaja jej ilosc bo utrzymanie jest cholernie kosztowne i wymagajace a naprawde nie sprowadza sie do niczego, w historii swiata jeden konflikt byl rozwiazany przy jej poziomie (juz nie bede sie zaglebial w analizy czy byla to faktycznie tego typu bomba) a posiadanie jej przez dane kraje ani nikogo nie odstraszylo od ataku na nie, ani tez nie dalo im zadnej realnej przewagi w wojnie z innymi krajami. polska nie ma OPL, nie ma bunkrow, nie ma po tylu latach konfliktu opracowanej obrony cywilnej, przez tyle czasu obecny rzad wypuscil te komiczne ksiazeczki i generalowie po gadaniu ze drony to zabawki komunijne raptem orientuja sie ze warto cos z tym tech pod katem ataku czy obrony zrobic.Pelson pisze: ↑04-03-2026, 14:49W dużym skrócie bo można spokojnie przerobić to na sążnisty artykuł, jesli nie ksiażkę- kształtuje strategiczną niepewność kraju atakującego przy planowaniu działań militarnych i zakładaniu odpowiedzi przeciwnika i jego sojuszników. Zwłaszcza w przypadku obu krajów-dysponentów broni jądrowej, między którymi rozgrywa się ta sytuacja, czyli Francji z jednej strony i kloaką z drugiej. Francuzi mają taktyczną BJ i bardzo rozmytą i niejednoznaczną strategię jej użycia. Kacapy też mają taktyki i z kolei bardzo agresywną doktryne tejże. I jednocześnie bardzo agresywnie tą atomową szabelką macha bardzo się też jej boi.zekke pisze: ↑04-03-2026, 14:14co wg ciebie daje utrzymywanie cudzego arsenalu nuklearnego? co w ogole daje jego posiadanie? izrael ponoc posiada, stany tez posiadaja, rosja tez posiada, francja rowniez - czy cokolwiek to zmienilo w konflikcie ukr/rosja, w sytuacji obecnie na wschodzie, w izraelu, w bazach usa, w problemach francji w afryce etc etc?
a odklejka odnosia sie nie tylko do tego, ale zeby to zobaczyc to tak jak ustalilismy musialbys przeczytac te posty.
Biorąc to wszystko w szerszym kontekście, np takiej Ukrainy, bo to soczewka, w której widać jak posiadanie BJ wpływa na percepcję zagrożeń- kloaka kategorycznie sprzeciwia się posiadaniu BJ przez Ukrainę i panikuje co rusz, gdy na Ukrainie ktoś przejedzie nuklearnym prętem po klatce. Raz, bo działa to odstraszająco, niczym sole trzeźwiące na tych imbecyli z Kremla, pojmujących świat wg ich własnej skali wartości zakładających nieuchronny atak nuklearny na gówno. Dwa, bo pokazuje, że militarnie, poza triadą atomową, kloaka ma wybite zęby i nie ma czym grozić swoim sąsiadom.
Więc w kontekscie Rosji- broń jądrowa zmienia dużo.
Co do innych krajow i szerszego kontekstu, który przytoczyłeś. Nic w ich przypadku nie zmienia (może poza lepsza Koreą i trochę Pakistanem).
Te kraje maja (Chiny nie wiadomo) wystarczającą, konwencjonalna siłę militarną, by się odwinąć klasycznie swoim oponentom, którzy sa rowni/słabsi. A gdyby przyszło im mierzyć się z kims silniejszym wtedy do gry wchodzi MAD. Stad pojęcie nuklearnego odstraszania. Konsekwencje ataku są zbyt duze i broń jądrowa jako taka nie powinna być nigdy użyta.
polska w tym momencie potrzebuje tysiaca innych rzeczy niz oplacania innym, w tym wypadku polozonym na 2 koncu europy francuzom, utrzymania ICH arsenalu nuklearnego. w zasadzie w tym momencie polska i europa moze zostac zasypana tanimi jak barszcz dronami ktore kompletnie sparalizuja wszystko w tym smiesznym panstwie i zadna bron atomowa nie pomoze tutaj w niczym bo nikt nie wyda pozwolenia na jej uzycie - ba, nawet nie bedzie najmniejszego sensu jej uzywania, biorac pod uwage radioaktywnosc, konsekwencje, otwarcie pretekstu etc etc. ofc w mediach bedziesz mial dokladnie odwrotna narracje, stad posty tego odklejonego typa, a raczej przekleki z mainstreamowych mediow, sa totalnie bez znaczenia i bez sensu.
dalej - sprawczosc francji jest zerowa, maja gigantyczne problemy wewnetrzne, zreszta sprawczosc calego nato jest znikoma niestety, co przyznaje sam sekretarz. jedyna sprawczosc obecnie maja stany, jesli chodzi o "nasza os" ze tak to ujme. zreszta ostatnie zdanie twego posta dobrze pokazuje bezsensownosc ladowania w to pieniedzy.
50x lepszym rozwiazaniem jest budowanie sojuszy z panstwami o podobnej optyce zagrozenia, inwestowanie w OPL, obrone cywilna, wyposazenie i szkolenie obecnej armii, wojska dronowe, obrone przeciwdronowa, WLASNA (do k.. nedzy) produkcje wewnetrzna, zamiast oplacania PR`owego farmazonu makaroniarza, ktory probuje kreowac sie na sprawczego polityka w kompletnie nieistniejacej na arenie swiatowej europie w momencie gdzie jest najwyzej juz ledwo trzymajacym sie wladzy nic nie znaczacym politykiem ktory zdejmuje za drogi zegarek pod stolem w live tv.
Powiedz Zekke, skoro BJ nie zmienia kompletnie nic, jest koszmarnie droga w utrzymaniu, same z nią problemy to dlaczego kraje ją posiadające świadomie nie rezygnują z jej posiadania, a co wiecej, są takie, ktore mniej lub bardziej aktywnie dążą do jej posiadania? Ba, nawet jeden jest teraz z jej powodu bombiony zapobiegawczo? A takie Chiny nawet zwiększaja oficjalnie liczbę swoich głowic jądrowych, a Trump ogłasza program testów arsenału nuklearnego? Więc gdzie to zmniejszanie liczby głowic o ktorym piszesz? Układ START regulujący status BJ poszedł do piachu w lutym 2026 i Trump zostawia sobie strategiczną furtkę do rozbudowy swoich sił atomowych.
Co do krajów zainteresowanych bronią A mówimy o np Szwecji, która otwartym tekstem zastanawia się nad przywróceniem swojego militarnego programu jądrowego, więc nie jakis krajik trzeciego świata tylko jednak poważne, europejskie państwo.
Ano dlatego, i to Ci umkneło w mojej wypowiedzi, że kraj pokroju rosji racjonalny w swym podejściu do ekspansjonizmu i atomu nie jest i stanowi dla swoich sasiadów zagrożenie. Jednoczesnie rosja ocenia swoich przeciwników wg tych samych kryteriów, wg których sama postepuje tj chęci ciągłej napaści i agresywnej ekspansji. Siła wojskowa to też główne kryterium, które rosjan mityguje w swych zapędach, bo ten kraj rozumie tylko brutalna siłę, zwłaszcza popartą atomem. Stąd własnie potrzeba ODSTRASZANIA NUKLEARNEGO, by te ichnie zapędy ukrócic i zmaksymalizowac dla agresora (rosji) koszty potencjalnej agresji. Z Twojej wypowiedzi bije coś na kształt rozczarowania, że więcej krajów tej broni nigdzie nie użyło, więc w zasadzie po co ona jest potrzebna? Odwrócmy więc Twoje pytanie: ile krajów mających BJ chce się jej pozbyć, bo to zbytek?
Ty mówisz o, słusznie zresztą, bo to w PL lezy odłogiem, budowie schronów, opelotki, własnego przemysłu itp. To nie zaprzecza w żaden sposób temu, by równolegle zabezpieczać sie na poziomie strategicznym, w dodatku wchodzac w układ o niższym koszcie inwestycji, bo wespół z innymi krajami. Te inne rzeczy o których wspominasz też się dzieją.
Przytyki o Makronie, Francji jako kraju upadłym pominę. Nie, że jestem fanem tego panstwa i jego obecnego prezydenta. Po prostu wychodzę z założenia, że Francja jest i będzie, niezależnie od obecnego jej prezydenta i w dodatku posiada sprawczość, która powoduje, że trzeba się z nią w jakimś tam stopniu liczyć. Najlepszy dowód tego "braku sprawczości", który próbujesz inputować, to ten, ile krajów wespół z PL w tę inicjatywę atomową w Europie weszło.
E: ortografia i interpunkcja.





