Wiem, że to może nie do końca metalowo, ale pal licho, podejrzewam, że kilka osób z forum może być zainteresowanych, koncert jak by nie patrzeć dosyć ważny, bo to pierwsza wizyta Paula w Polsce, a jakiegokolwiek członka THE BEATLES u nas - druga.
Nie jestem w stanie opisać jak bardzo spuściłem się na wieśc o tym koncercie, ani jak bardzo się zesrałem widząc ceny biletów.
242 zł - trybuny i osoby niepełnosprawne
303 zł - trybuny
330 zł - trybuny i płyta tył
363 zł - trybuny
495 zł - płyta przód
660 zł - płyta przód
1100 zł - płyta przód
Re: 22.06.2013 - PAUL MCCARTNEY (Warszawa, Stadion Narodowy)
: 26-03-2013, 19:04
autor: Bloodcult
a kto by go chciał oglądać ? :)
Re: 22.06.2013 - PAUL MCCARTNEY (Warszawa, Stadion Narodowy)
: 26-03-2013, 19:58
autor: Nerwowy
Właśnie, nie grał w Depeche Mode, kto to jest ?
Re: 22.06.2013 - PAUL MCCARTNEY (Warszawa, Stadion Narodowy)
: 26-03-2013, 20:05
autor: est
Ale z Yoko Ono czy solo?
Re: 22.06.2013 - PAUL MCCARTNEY (Warszawa, Stadion Narodowy)
: 26-03-2013, 21:31
autor: 535
Za tysiąc sto, to raczej solo i w dodatku "bez prądu".
Re: 22.06.2013 - PAUL MCCARTNEY (Warszawa, Stadion Narodowy)
: 26-03-2013, 21:36
autor: est
Myślałem, że ktoś musi tlen podawać. Tysiąc sto to naprawdę mało, nie starczy na kolejne rozwody.
Re: 22.06.2013 - PAUL MCCARTNEY (Warszawa, Stadion Narodowy)
: 26-03-2013, 21:48
autor: 535
Tlen może podawać pani Mariola. Za dwie i pół godziny nie weźmie majątku.
Re: 22.06.2013 - PAUL MCCARTNEY (Warszawa, Stadion Narodowy)
: 26-03-2013, 23:50
autor: DCI Hunt
Mccartney? On nie żyje. To sobowtór.
Re: 22.06.2013 - PAUL MCCARTNEY (Warszawa, Stadion Narodowy)
: 27-03-2013, 00:28
autor: Silent_Sea
to może i Bathory zagra jako support, przy takiej cenie to bardzo prawdopodobne , no i jeszcze Elvis ;)
Re: 22.06.2013 - PAUL MCCARTNEY (Warszawa, Stadion Narodowy)
: 09-02-2026, 19:57
autor: Żwirek i Muchomorek
Odkopuję z nudów ten temat (który sam założyłem i zostałem gremialnie wychichrany), bo ten koncert to było absolutnie porażające doświadczenie i coś, co mi zupełnie przeorało świadomość. Koncert życia. Trzy godziny zleciały jak kwadrans... podobnie jak prawie trzynaście lat, które minęły od tego dnia Piszczałem wtedy jak mała dziewczynka
Mam słabość do bitelsów, to był najlepszy zespół w historii i nie zapraszam do dyskusji.