WHAT IF SCENARIO CZYLI MUZYCZNY MULTIVERSE
: 19-02-2026, 17:40
Są takie zdarzenie, które z perspektywy czasu nabierają waloru kamieni milowych, pozostaje jednak pytanie - co jeżeli zdarzenie X by nastąpiło lub nie nastąpiło? To pytanie zadają sobie również fani muzyki w tym metalu więc proponuję popuścić wodzą fantazji i wskazać te linie czasowe, w których rozwój wydarzeń nastąpił w sposób niekoniecznie lepszy ale na pewno interesujący. Pierwszy mokry sen mas jest oczywisty więc miejmy to za sobą:
1. Cliff Burton nie ginie w wypadku. Popularna jest opinia, że szalony basista nie pozwoliłby na zmiękczenie zespołu ale czy naprawdę? Bodajże Kirk wskazywał, że czwarta płyta Mety z Cliffem byłaby znacznie bardziej melodyjna od Mastera więc czy byłaby to napewno lepsza aleternatywna dla ponurej, technicznej AJFA? Oczywiście o ile gdybanie Kirka jest oparte na uzasadnionych przesłankach.
2. Dead nie zabija się, nagrywa wokale na DMDS a po śmierci Euronymousa (do której mogłoby nie dojść - efekt motyla) cemantuje band na tyle, że ten mimo ciosu idzie nomen omen za ciosem i Maniac nie wraca. Co zawierałby odpowiednik WLA?
3. Varg nie zabija Euronymousa, Mayhem nie przerywa nawet na chwilę działalności, nie dochodzi Blasphemer, brak w linii czasowej WLA/GDOW zamiast tego jeszcze bardziej posępny ale też złożony (3 napisane później utwory i cover Thorns są bardziej zaawansowane niż FF/FM/PF/BBT&B),
4. Darkthrone jest konsekwentny i w 1992 wydaje dokończonego Goatlorda i wiem, dwójka to nie był jedyny czy pierwszy black metal ale jaki skutek dla sceny miałby brak tak wielkiego katalizatora jak ABITNS?
5. Quorthon nie umiera - ostanią płytą Batlorda byłby Nordland V czy Nordland XII?
6. Slayer wpuszcza trochę powietrza i bierze na pokład Proscriptora albo w ostateczności Kevina Talleya i raz że do zespołu wbijaja ludzie wywodzący się z innej muzyki, dwa - nie możesz już się reklamować wielkim powrotem Lombardo więc nie masz też ciśnienia, by wypuścić płytę tak zachowawczą jak ta która wyszła.
7. Chuck S. wygrywa z chorobą - czy jest szansa że na fali retro czy czegośtam wróciłby do pięknych początków zespołu?
8. Sindrome wydaje dużą płytę.
9. Krzychu nie porzuca Kanibali - wymazanie z tego timeline'u Six Feet Under (brrrr...)
10. Max zostaje z Sepą - tu jestem pewien że do końca trendu 2-3 płyty Sepultury to byłyby sequele 'Root's ale bardziej złożone niż pierwsze płyty Soulfly z oryginalnej linii czasowej. Sam Soulfly oczywiście nigdy nie powstaje.
11. Płyta Dodo Resurrection / Baphomet nie zostaje wydana i wszyscy po usłyszeniu 'Nostradamus' spuszczają całe dyko King Crimson w kiblu.
1. Cliff Burton nie ginie w wypadku. Popularna jest opinia, że szalony basista nie pozwoliłby na zmiękczenie zespołu ale czy naprawdę? Bodajże Kirk wskazywał, że czwarta płyta Mety z Cliffem byłaby znacznie bardziej melodyjna od Mastera więc czy byłaby to napewno lepsza aleternatywna dla ponurej, technicznej AJFA? Oczywiście o ile gdybanie Kirka jest oparte na uzasadnionych przesłankach.
2. Dead nie zabija się, nagrywa wokale na DMDS a po śmierci Euronymousa (do której mogłoby nie dojść - efekt motyla) cemantuje band na tyle, że ten mimo ciosu idzie nomen omen za ciosem i Maniac nie wraca. Co zawierałby odpowiednik WLA?
3. Varg nie zabija Euronymousa, Mayhem nie przerywa nawet na chwilę działalności, nie dochodzi Blasphemer, brak w linii czasowej WLA/GDOW zamiast tego jeszcze bardziej posępny ale też złożony (3 napisane później utwory i cover Thorns są bardziej zaawansowane niż FF/FM/PF/BBT&B),
4. Darkthrone jest konsekwentny i w 1992 wydaje dokończonego Goatlorda i wiem, dwójka to nie był jedyny czy pierwszy black metal ale jaki skutek dla sceny miałby brak tak wielkiego katalizatora jak ABITNS?
5. Quorthon nie umiera - ostanią płytą Batlorda byłby Nordland V czy Nordland XII?
6. Slayer wpuszcza trochę powietrza i bierze na pokład Proscriptora albo w ostateczności Kevina Talleya i raz że do zespołu wbijaja ludzie wywodzący się z innej muzyki, dwa - nie możesz już się reklamować wielkim powrotem Lombardo więc nie masz też ciśnienia, by wypuścić płytę tak zachowawczą jak ta która wyszła.
7. Chuck S. wygrywa z chorobą - czy jest szansa że na fali retro czy czegośtam wróciłby do pięknych początków zespołu?
8. Sindrome wydaje dużą płytę.
9. Krzychu nie porzuca Kanibali - wymazanie z tego timeline'u Six Feet Under (brrrr...)
10. Max zostaje z Sepą - tu jestem pewien że do końca trendu 2-3 płyty Sepultury to byłyby sequele 'Root's ale bardziej złożone niż pierwsze płyty Soulfly z oryginalnej linii czasowej. Sam Soulfly oczywiście nigdy nie powstaje.
11. Płyta Dodo Resurrection / Baphomet nie zostaje wydana i wszyscy po usłyszeniu 'Nostradamus' spuszczają całe dyko King Crimson w kiblu.