Właśnie odsłuchuję premierowo nowy materiał wspominkowy Closterkeller. Mam orginał jeszcze na kasecie i teraz nie mam na czym tego słuchać, ale bardzo miło się tego słucha. To był zespół, który mnie wprowadził w mroczniejsze strony muzyki pełną gębą. Cyan był moją pierwszą świadomą kupioną kasetą. Pamiętam, jakie wrażenie robił na mnie teledysk do Władzy puszczany w Klipolu na TVP2 kiedyś. Ta płyta to dobry wstęp, a następny Graphite dosłownie mną pozamiatał i to właśnie Graphite jest moją płytą życia... Ale to już inna historia...
Słuchając reCYAN czuję się znowu jak ten młody 13-14 letni gówniarz
