DEVOURMENT - Molesting The Decapitated (1999)

chronologiczna pralnia - czyli co dziobały wróbelki żeby wyrosnąć na orłów

Moderatorzy: ultravox, Heretyk, Nasum, Sybir, Gore_Obsessed, Skaut

ODPOWIEDZ
Agony
postuje jak opętany!
Posty: 580
Rejestracja: 07-03-2002, 15:34
Lokalizacja: ZSRE

DEVOURMENT - Molesting The Decapitated (1999)

24-02-2019, 19:54

Obrazek

DEVOURMENT - Molesting The Decapitated (1999)

Czas upływa nieubłaganie i wydany w 1999 roku debiutancki album DEVOURMENT ‘’Molesting The Decapitated’’ należy już do klasyki szeroko pojętego death metalu. Podgatunek, którym zajmował się ten amerykański zespół zwykło określać się mianem ‘’slam death metal’’, ale zdaje się, że to nazewnictwo utrwaliło się dopiero w ostatnim czasie? Pamiętam, że gdy pierwszy krążek tej załogi pojawił się w dystrybucji, to dla opisania tego typu muzyki używało się po prostu zwrotu ‘’brutalny death/grind metal’’. Czasem określenie to uzupełniało się przedrostkiem ‘’gutturalny’’ i robiło się to z dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze: aby podkreślić fakt, że w muzyce, którą grał Devourment stosowane były krańcowo głębokie, ‘’gardłowe’’ odmiany growlingów, będące skrajnością nawet w porównaniu z tym, do czego growling przyzwyczaił słuchaczy aż do tamtej pory. Drugi powód: aby odróżnić specyficzną i hermetyczną stylistykę Devourment i innych tego rodzaju kapel od nieco bardziej konwencjonalnej odmiany brutalnego death/grind, czyli takiej muzyki, jaką parał się np. szwedzki DERANGED. Dziś nie powiedzielibyśmy już, że na ‘’Molesting The Decapitated’’ jest cokolwiek niekonwencjonalnego, ale trochę inaczej na sprawę patrzyło się 20 lat temu. Wtedy muzyka Devourment była swego rodzaju ekstremum nawet w obrębie i tak już ekstremalnego gatunku.

Płytą, która zbudowała muzyczne fundamenty pod muzykę, którą później nazwano guturalnym death metalem, jest album CANNIBAL CORPSE ‘’Tomb of The Mutilated’’ z 1992 roku. Chory, odczłowieczony klimat, arcygłębokie wokale, ciężkie zwolnienia, ciosane w betonie riffy i równie betonowe brzmienie – te wszystkie składniki, zaprezentowane światu w tak specyficzny sposób przez Kanibali, znajdziemy także u bohaterów naszego tematu. Z tym tylko, że DEVOURMENT przedstawił tę muzykę w formie jeszcze bardziej zbrutalizowanej, krańcowo zintensyfikowanej i uzupełnionej o wpływy z różnych patologicznych odmian grindu. I to dopiero jest właściwy, ‘gutturalny’ death metal – duch starego Cannibal Corpse plus jeszcze większa brutalność i bezwzględność uzupełniona o elementy chorego grindu. Death metalowy świat zyskał tym samym nowy podgatunek, dość hermetyczny przyznajmy.

Kiedy płyta ‘’Moelsting The Decapitated’’ ukazała się na rynku, dystrybutorzy często opisywali tę kapelę jako prawdopodobnie najbrutalniejszą na świecie, a potem takie określenia przeniknęły do fanzinów i webzinów – i w wielu miejscach w Sieci nadal można przeczytać takie opinie o DEVOURMENT. Zawartość ich debiutu to rzeczywiście przeokrutna, dźwiękowa masakra i patologia. To dzieło jest prawdziwie perwersyjne, gdyż wydaje się, że muzycy zespołu czerpią autentyczną, seksualną (tak!) przyjemność z… może nie z uczestniczenia, ale na pewno z opisywania i rozmyślania o tych wszystkich okropnościach, jakie przedstawione są w lirykach. Nie czarujmy się, teksty na tej płycie są wprost dewiacyjne, a zespół robi co może, aby za pomocą muzyki możliwie jak najbardziej realistycznie odzwierciedlić te chore obrazy w umysłach słuchaczy. To jest inny, gorszy stopień patologicznego zepsucia, niż na wczesnych płytach wspomnianego już Cannibal Corpse, bowiem odnosi się wrażenie, że Devourment wcale nie tworzy ‘’świata przedstawionego’’, ale rzeczywiście wyciąga na wierzch głęboko zakorzenione, podświadome stany, zapisane gdzieś w zwojach mózgowych obsesje i dewiacje, o których szerzej mógłby się wypowiedzieć profesor Freud. Zespołowi należą się słowa uznania za sugestywność i autentyzm uzyskanego efektu artystycznego, na który złożyły się ciężka i brutalna muzyka, odrażające teksty i szokująca grafika zamieszczona we wkładce do oryginalnego wydania wytwórni United Guttural z 1999 r. Biorąc pod uwagę te wszystkie składniki pozwalam sobie wyrazić opinię, że wydawnictwa tak ekstremalne – muzycznie, tekstowo i graficznie - powinny być dostępne tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Najbrutalniejszy zespół z USA? Nie wiem, jak teraz sprawa ma się na amerykańskiej scenie, ale dwadzieścia lat temu tak chyba rzeczywiście było. Moim zdaniem płyta jest rewelacyjna i bez wątpienia klasyczna.
Myśmy wszystko zapomnieli... Mego dziadka piłą rżnęli.
Awatar użytkownika
WaszJudasz
rasowy masterfulowicz
Posty: 3003
Rejestracja: 16-11-2010, 13:18

Re: DEVOURMENT - Molesting The Decapitated (1999)

24-02-2019, 23:04

Jeśli ten hermetyczny gatunek kiedyś nomen omen umrze, na jego nagrobku bezwzględnie wyryte winno zostać

My cock is fully aroused
I wrap my intestines around it
slowly I begin to jerk
pleasure unlike I've ever felt
My hand and my pulse move faster
With my free hand I scrape out my insides
I know this will cause my demise
But ill die with cum on my hands


:)
Mózg powiększa się w czaszce, kiedy wody w rzece wzbierają. Wtenczas błony czerepu się wznoszą, przybliżając do czaszki.
ODPOWIEDZ