Strona 1 z 2

Re: Roxy Music

: 22-10-2009, 00:11
autor: twoja_stara_trotzky
synu, liczą się pierwsze cztery płyty. oczywiście dwójka to opus magnum i szczyt, ale, moim skromny zdaniem, czwórka niewiele jej ustępuje, chociaż brak Eno jest mocno odczuwalny. później jedynka, jeszcze niedoszlifowana, ale perła. na koniec trójka - nierówna, ale momentami doskonała.

Re: Roxy Music

: 22-10-2009, 10:50
autor: KreatoR
Roxy Music z Eno to ogólnie rozpierdalający nowatorski glam-art-rock. Kiedy za sterami został Bryan Ferry, zaczęło być już mniej ciekawie (bardziej popowo), chociaż taki zgrany przez radio do granic wytrzymałości "Avalon" ma swój urok - coś jak "Brothers In Arms" Dire Straits.

Re: Roxy Music

: 22-10-2009, 11:43
autor: gałgan
perdolisz tam, przeciez to czystego sortu psychodela jest :lol:

ROXY MUSIC bardzo inspirujace granie

BOGUS MAN
\m/ :x \m/

Re: Roxy Music

: 22-10-2009, 13:36
autor: Maleficio
Roxy Music to kvlt, to przeciez jasne. A ja natomiast uwialbiam solowe dokonania Briana Ferry. Ten facet ma anielski glos

Re: Roxy Music

: 22-10-2009, 13:56
autor: KreatoR
ja też lubię tego fagasa w gajerku :) ale tylko solowe płyty z lat '80 i '90 - za bezpretensjonalny pop, podążający tropem z "Avalon". jak próbowałem przekonać się do przeróbek standardów na "These foolish things", "Another time..." to już nie weszło... znasz może "As time goes by"? jej nie słyszałem...

: 22-10-2009, 15:28
autor: longinus696
Generalnie 3 pierwsze albumy to obowiązek. Antycypowały nową falę, synth pop i całą masę innych wynalazków, które objawiły się dopiero na przełomie lat 70 i 80. Wystarczy wymienić nazwisko Briana Eno i wszystko będzie jasne. Ostatecznie ten człowiek kilkakrotnie zrewolucjonizował muzykę popularną.

Re: Roxy Music

: 22-10-2009, 18:02
autor: twoja_stara_trotzky
proto punka

Re: Roxy Music

: 23-10-2009, 09:12
autor: Triceratops
Maria Konopnicka pisze:Zatem muszę sobie ich wczesną twórczość przyswoić. Ten okres popowy szczególnie mnie nie zachęca. Muza jest niesamowita i cholernie różnorodna. Tylko ja słyszę tam nawet punka ?
Oczywiscie Maria jak sobie odpuscisz pozniejszy ten nawet popowy okres tworczosci Roxy Music a w szczegolnosci Avalon, jedna z najfajniejszych plyt lat 80 to bedziesz skonczonym kiepem , ktory sobie nie pozostawil nawet odrobiny autonomii w swoich poszukiwaniach kierujac sie wyrobionymi przez innych miarkami gustow. Leniwy Ferrry, spiewajacy znudzona, dandysowska maniera...bezcenne.

Re: Roxy Music

: 23-10-2009, 11:15
autor: KreatoR
daj mu szansę, myślę że Maria po prostu późno dochodzi :lol:

Re: Roxy Music

: 23-10-2009, 21:04
autor: Triceratops
Maria Konopnicka pisze:
Triceratops pisze: Oczywiscie Maria jak sobie odpuscisz pozniejszy ten nawet popowy okres tworczosci Roxy Music a w szczegolnosci Avalon, jedna z najfajniejszych plyt lat 80 to bedziesz skonczonym kiepem , ktory sobie nie pozostawil nawet odrobiny autonomii w swoich poszukiwaniach kierujac sie wyrobionymi przez innych miarkami gustow. Leniwy Ferrry, spiewajacy znudzona, dandysowska maniera...bezcenne.
Nie o to chodzi by kierować się czyimś gustem - po prostu obadałem na necie kawałki z tych późniejszych płyt i to zupełnie nie jest muzyka dla mnie - zdecydowanie szlachetniejszy pop niż to co nazywa się popem dzisiaj, nie przeszkadza mi czy specjalnie nie irytuje, ale wiem, że nie chciałoby mi się czegoś takiego słuchać :)
A co to znaczy "obadałem na necie kawałki z tych późniejszych płyt"? czy przesluchales te plyty w calosci dajmy na to z mp3 czy jakies losowe kawalki z tuby w jakosci dla gluchych i slepych?? Ja tam namawiac nie bede, bo od razu widac ze wcieliles sie w role konia , ktoremu zalozono na oczy klapki, dano mape w postaci kola i powiedziano "tedy masz lazic". Jezeli sam nie sprawdzisz to nie bedziesz wiedzial wiecej niz ci ktos wmowil. Rozumiem ze jestes metalowcem a to znacznie utrudnia sprawe , bo i horyzonty ciasne i elastycznosc drewnianego kolka ale sprobuj, plyty Avalon i Flesh And Blood to tez klasyka. Najlepiej jak sobie poczytasz faceta ktory mial fisia na punkcie Roxy Music. http://krypta.whad.pl/html/artykuly_muz ... e_dame.htm

Re: Roxy Music

: 04-12-2009, 07:42
autor: Rattlehead
Jakby tak kogoś zainteresowało to dzisiaj na TVP Kultura o godz 23:10 jest ich koncert z Apollo:
"Powrót na scenę zespołu Roxy Music po osiemnastu latach nieobecności. W koncercie największe hity, takie jak: "Jealous Guy", czy "Virginia Plain"."

Re: Roxy Music

: 04-12-2009, 08:24
autor: Pelson
Mnóstwo dobra wiadromość.

Re: Roxy Music

: 28-02-2010, 11:55
autor: streetcleaner

Re: Roxy Music

: 08-10-2010, 19:47
autor: Wódz 10
Triceratops pisze:Leniwy Ferrry, spiewajacy znudzona, dandysowska maniera...bezcenne.
Ostatnio wałkuję we wszystkie strony trzy jego albumy w których posiadanie wszedłem - Boys And Girls, Bete Noire, Mamouna. To byłyby tylko dobre płyty gdyby właśnie nie ten głos. Zjawiskowy zawodnik. Co widzę jakieś jego zdjęcie to mi jakieś cocktail-party przychodzi na myśl. Na ten moment chyba środkowy album mi najbardziej podchodzi - gęsto zaaranżowany, niby tylko poprawny, a każdy kawałek to takie małe dzieło sztuki. Mamouna taka nocna, bardziej ascetyczna mi się wydaje, ale jeszcze się nie osłuchałem.

: 09-10-2010, 19:28
autor: longinus696
Triceratops pisze:Najlepiej jak sobie poczytasz faceta ktory mial fisia na punkcie Roxy Music. http://krypta.whad.pl/html/artykuly_muz ... e_dame.htm
Hahahaha.... kurwa... to się nazywa emo mode on i klapki na oczach. Jakby ktokolwiek z forumowiczów napisał w taki sposób o dowolnej płycie, albo o wykonawcy, to Triceratops by w te pędy wyśmiał, że o muzyce ani słowa nie ma.

Re: Roxy Music

: 02-11-2010, 13:00
autor: KreatoR
Wódz Dziesięć Niedźwiedzi pisze:
Triceratops pisze:Leniwy Ferrry, spiewajacy znudzona, dandysowska maniera...bezcenne.
Ostatnio wałkuję we wszystkie strony trzy jego albumy w których posiadanie wszedłem - Boys And Girls, Bete Noire, Mamouna. To byłyby tylko dobre płyty gdyby właśnie nie ten głos. Zjawiskowy zawodnik. Co widzę jakieś jego zdjęcie to mi jakieś cocktail-party przychodzi na myśl. Na ten moment chyba środkowy album mi najbardziej podchodzi - gęsto zaaranżowany, niby tylko poprawny, a każdy kawałek to takie małe dzieło sztuki. Mamouna taka nocna, bardziej ascetyczna mi się wydaje, ale jeszcze się nie osłuchałem.
wg mnie "Bete noire" to najlepsza z jego solówek jest. 80s rule!

Re: Roxy Music

: 28-06-2011, 15:18
autor: Wódz 10
KreatoR pisze:
Wódz Dziesięć Niedźwiedzi pisze:
Triceratops pisze:Leniwy Ferrry, spiewajacy znudzona, dandysowska maniera...bezcenne.
Ostatnio wałkuję we wszystkie strony trzy jego albumy w których posiadanie wszedłem - Boys And Girls, Bete Noire, Mamouna. To byłyby tylko dobre płyty gdyby właśnie nie ten głos. Zjawiskowy zawodnik. Co widzę jakieś jego zdjęcie to mi jakieś cocktail-party przychodzi na myśl. Na ten moment chyba środkowy album mi najbardziej podchodzi - gęsto zaaranżowany, niby tylko poprawny, a każdy kawałek to takie małe dzieło sztuki. Mamouna taka nocna, bardziej ascetyczna mi się wydaje, ale jeszcze się nie osłuchałem.
wg mnie "Bete noire" to najlepsza z jego solówek jest. 80s rule!
No jest fantastyczna.
Z kolei ostatni jego album - Olympia - też jest bardzo dobry. Z początku średnio mi wchodził, ale gdy zacząłem rozbrajać kolejno poszczególne kawałki wszystko zaskoczyło. Właśnie jeśli chodzi o gęstość tego materiału (aranże) to jest to ta sama szkoła co Bete Noire (nie wiem jak te płyty z coverami, które nagrywał ostatnio brzmią). Na przykład taki Shameless: Dziadek daje radę.

Re: Roxy Music

: 28-06-2011, 15:22
autor: streetcleaner
Pełna zgoda, bardzo udany album. Jak się uda to może nawet we wrześniu przejdę się poprzyglądać tym jego tancereczkom.

Re: Roxy Music

: 28-06-2011, 15:41
autor: Wódz 10
streetcleaner pisze:Pełna zgoda, bardzo udany album. Jak się uda to może nawet we wrześniu przejdę się poprzyglądać tym jego tancereczkom.
Ja koniecznie muszę go złapać. Mam w planach prędką wyprowadzkę do Londynu, więc jeśli go nie złapię na żywca, to przynajmniej będę mógł się po pijaku przejść pod jego dom i wydzierać się tekst do The Right Stuff ;)

Re: Roxy Music

: 28-06-2011, 15:46
autor: streetcleaner
Mówiąc szczerze chętniej niż pod jego domu wskoczyłbym do garderoby uczestniczek tego teledysku ;)

No i w ogóle wciąż jestem pod wrażeniem sesji zdjęciowej K. Moss do Olympii.