Swego czasu jeden z moich ulubionych bandów.
Fajne, plemienne klimaty białasów z RPA. Hendrixowski, brudny rock, floydowska psychodelia, mocno szamański posmak.
na przystawkę:
Z długograjów polecam "Pearls Before Swine" - gra tam na basie m.in. Jeff Ament z Pearl Jam. Lider założył z nim potem projekt Three Fish - też niezła czapa.
Zajebista też jest ostatnia płyta :M.O.A.B z 2008 r.
Prawie koncept album, nagrany pod wpływem medytacji, które nawiedzony Robbi Robb (lider) odbył na pustyni.
Zajebista, mocno niedoceniona kapela, byli na Brudstocku, ale jak grali, zerwała się burza i ludzi wymiotło spod sceny.
Miałem wrażenie, że ta ich natchniona muzyka tę burzę wywołała ;-)
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 13-07-2012, 15:24
autor: Triceratops
Bardzo lubie, dosc nietypowy zespol, mocno plemienny i niekonwencjonalny.
Pierwsze o czym mysle, jezeli slysze nazwe to oczywiscie zajebiste Congo Sky z Love Under Will, no kurwa genialny kawalek lato i zachodzace slonce z okladki.
Triceratops pisze:Bardzo lubie, dosc nietypowy zespol, mocno plemienny i niekonwencjonalny.
Pierwsze o czym mysle, jezeli slysze nazwe to oczywiscie zajebiste Congo Sky z Love Under Will, no kurwa genialny kawalek lato i zachodzace slonce z okladki.
Z ostatniej Burning bush rzeczywiście gniecie mosznę, chociaż Chiron i zamykający płytę World Drum też niesamowite.
Ale i tak wygrywa to:
A podobno już pracują nad nową płytą...
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 16-07-2012, 12:29
autor: Glene
Tak sobie posluchalem Burning Bush i mam wrazenie, ze zaszla jakas wymiana inspiracji na lini Neurosis/Mastodon - Tribe after Tribe, tylko nie wiem w ktora strone.Zajebisty klimat, ktory hipnotyzuje sluchacza i mocna koncowka.
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 16-07-2012, 12:36
autor: Sgt. Barnes
Coś w tym jest. W każdym razie pewne podobieństwo słychać. Zwłaszcza w końcówce.
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 16-07-2012, 12:42
autor: Glene
Tak glownie o koncowke mi chodzilo, wiec przygode zaczne od konca, bo cos mi sie wydaje, ze na poczatku troche lzej i inaczej mogli grac. Myle sie mocno?
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 16-07-2012, 12:58
autor: Sgt. Barnes
Nie mylisz się. Nawet trochę nieporadnie grali. Ale Love Under Wiil, Pearls... i MOAB polecam posłuchać, chociaż to dość eklektyczna muza i różne watki się tam przewijają (nawet Floydzi z czasów Animals).
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 17-07-2012, 00:23
autor: Pteroczłek
Kto by pomyślał, że Tribe after Tribe trafi na masterfulowe łamy :) I dobrze, bo przypomniałem sobie o kapeli, której nie słuchałem od wieków. Znam i lubię dzięki kumplowi z liceum, który miał na nich srogą fazę i regularnie podrzucał mi ich płyty, zapewniając, że to kawał dobrej muzy. "Love under will" wpadla mi w ucho najszybciej (pewnie głównie dzięki temu, że wywolywała miejscami skojarzenia z wielbionym przeze mnie Jane's Addiction), ale musiałem przysiąśc do tej muzyki, aby się do niej ostatecznie przekonać. Pozostałością po tamtych czasach są kasety z "Pearls before swine" i "Love under will", które gdzieś się walają na półce. Późniejszych płyt nie znam i wygląda na to, że trzeba będzie nadrobić.
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 12-06-2020, 09:51
autor: Triceratops
Wygrzebalem ostatnio kasetke, wybornie sie tego slucha ciagle. Kongo Sky....ach!
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 12-06-2020, 17:10
autor: Maruder
Jakoś zawsze mijałem się z tą nazwą natomiast z pearljamowej rodziny znam i w miarę lubię dwojke Three Fish. Spokojny, klimatyczny rock.
Mam jeszcze na CD The Rockfords kupione kiedyś w sklepie za grosze. To już mniej fajne - taki soft Pearl jam z laską na wokalu.
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 12-06-2020, 17:14
autor: Triceratops
Pierwsze slysze, ze oni sa z pearljamowej rodziny, szczrze mowiac to dosc obrazliwe dla tego zespolu, bo oni nigdy nie zawedrowali w okolice radio friendly
Gdzie tu pearl jam?
A tu sprzed 12 lart, z plyty M.O.A.B, Stories Of Deutereonomy genialny kawalek, gdy Pearl Jam od lat w ciemnej dupie, oni wywalili taka petarde
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 13-06-2020, 22:23
autor: Sgt. Barnes
Triceps, dzięki za odświeżanie tematu. Dzięki Tobie, zrobiłem sobie dzień z Tribami, i naszło mnie, jak bardzo niedoceniany był ten band. Podobnie jak Mindfunk czy Dub War, tylko kilka płyt, zachwyt ktytyków i branży i ...koniec. Oczywiście, Robbi Robb coś tam dalej plumkał, ale te jego ambienty to już nie to... Zaliczyli ci prawda koncert w Polszy, ale niewiele to pomogło, chociaż znam kilku maniaków, którzy na hasło TaT dostają ślinotoku i podspiewują Congo. Sky
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 14-06-2020, 09:59
autor: Triceratops
Fajnie sobie tak powrocic czasami i skonfrontowac z dzisiejszymi czasami. Brak takich ekip, czerpiacyc z tak wielu zdrodel zachowujac swoja tozsamosc. Tak, Mindfunk to tez zbrodniczy przyklad niedocenienia, 3 plyty, kazda inna i kazda znakomita. Bardzo mi szkoda tego zespolu.Dub War chyba odniosl najwiekszy sukces.
Tribe bylo dosc unikalne, gdzies na skrzyzowaniu Jane's Addiction, Kyuss i bog wie czego jeszcze. Zreszta ja z nimi mam podobnie jak z God Machine - ktore tez sie obracalo w podobnych klimatach do Tribe tylko eksponowalo nieco inne akcenty.
Re: TRIBE AFTER TRIBE
: 05-12-2024, 17:16
autor: Triceratops
Ostatnio mam faze, dwie pierwsze miazgatoruja czajnik. No i ten kawalek z tej plyty, ten jeden...,musze sobie sprawdzic co tam porabiajao, w kazdym razie ten plonacy krzak to chyba znak Boga....albo Brian go podpalil.
Utwor ultra-tektoniczny. Moze czas zalozyc temat typu "plyty jednego utworu". Macie takie? Bo ja w chuj xd
Moze czas zalozyc temat typu "plyty jednego utworu". Macie takie? Bo ja w chuj xd
Kiedyś trocki by Ci odpisał: "Jasne. Wszystkie płyty Duran Duran i Talk Talk".
Z wrodzonej reaktywnosci chyba tak pisal, bo dzisiaj go dopadla mondrosc etapu i widze, ze jest moim rzecznikiem xd. Ostatnio o King Crimson ma moje zdanie o Talk Tez, w Encyklopedii pod moim wpisem o The Colour OF Spring pisal, ze nie lubi a teraz pisze, ze to ZEN xD https://masterful-magazine.com/forum/vi ... 7#p1913337