Pink Floyd

nie tylko metalem człowiek żyje :)

Moderatorzy: ultravox, Heretyk, Nasum, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
nightspiryt

Re: Pink Floyd

28-05-2017, 16:07

takżem ciekaw bo oba "single" są świetne. Drugi:

[youtube][/youtube]

Obrazek
Awatar użytkownika
Żułek
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10700
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: Pink Floyd

31-05-2017, 16:03

nigdy nie byłem fanem Watersa (pojedyncze kawałki co najwyżej) i po nowym albumie również nim nie zostane
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
streetcleaner
rasowy masterfulowicz
Posty: 2212
Rejestracja: 11-04-2006, 09:36

Re: Pink Floyd

31-05-2017, 23:52

Drone pisze:Zaskakująco nowoczesny ten kawałek jest, rzeczywiście bez pitolenia, wąsów i ckliwizn. Jest natomiast trochę tego charakterystycznego patosu z "Amused to Death", no ale to Waters.
Co ciekawe - Jonathan Wilson na całej płycie na gitarze.
nightspiryt

Re: Pink Floyd

01-06-2017, 17:36

Coś ten staruszek (73 lata) ma jednak jeszcze do zaoferowania. Kilka tekstów trąci myszką (m.in. Picture This), ale cała płyta broni się całkiem nieźle. Świetna produkcja, a la PF z lat 70.
RippingHeadache
w mackach Zła
Posty: 950
Rejestracja: 30-12-2011, 16:30

Re: Pink Floyd

04-06-2017, 00:14

Po "The Final Cut" straciłem kompletnie zainteresowanie dalszymi produkcjami Pink Floyd i solowymi dokonaniami jego członków. Nie dlatego, że "The Final Cut" mi się nie podobało, wręcz przeciwnie. Po prostu pochłonęła mnie inna muzyka. Dziś przypadkiem w empiku zobaczyłem tę nową płytę Watersa, wróciłem do domu, na pełnym sceptyku odpaliłem Spotify i... z zaskoczeniem muszę przyznać, że to naprawdę dobry album.
Pelson
weteran forumowych bitew
Posty: 1851
Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
Lokalizacja: Jeteborie

Re: Pink Floyd

04-06-2017, 14:13

Przypadkowo natknałem się na pełną płytę na yt. Bez wielkich oczekiwań, bo z solowym Watersem przyszło mierzyc mi się wcześniej tylko raz, i poległem, po chyba 15 minutach.
A tu proszę. Zaskoczenie. Pozytywne.
Może to pogoda, bo za oknem szaro i chłodno, może akurat nie ogoliłem wąsa i miałem na sobie sweter czytając Tylko Rock. Nieważne...
Jest ciepło, intymnie, bo Roger częstuje mocno stonowanym podkładem muzycznym, na tle którego lecą nieśpiesznie wyspiewywane kolejne wersy, jest wręcz kominkowo. Pomiędzy swetrami słychać patenty, które gdyby się pomylic, możnaby usadowić na jakimś środkowym albumie Pink Floyd. Słowem- nuda.
I w tym wszystkim ja, łykający tę miksturę jak najlepszego łiskacza.
Idealny przykład, że muzykę odbiera się emocjami, a dzisiaj składa sie tak, że zsynchronizowałem sobie fale encefalografu z Watersem.
Obiektywnie to będzie pewnie średnie, może nawet przejdzie ten album niezauważony, mnie ta płyta trzyma za serducho (bardziej) i jaja (mniej).
Awatar użytkownika
Harlequin
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9459
Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
Lokalizacja: Pzn

Re: Pink Floyd

04-06-2017, 17:01

Słyszałem w radio jeden numer z nowego Watersa i podobał mi się. Nie pamietam tytułu kawałka, ale wypożycze sobie płyte i posłucham.
Awatar użytkownika
Harlequin
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9459
Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
Lokalizacja: Pzn

Re: Pink Floyd

04-06-2017, 21:38

Bardzo dobrą płytę nagrał Rodżer. Taką bez spiny, ale w swoim stylu. Może i nieco patetyczna, ale zdecydowanie bardziej zwarta i spójna niż jakakolwiek inna jego solowa płyta. A może też i bardziej spójna niż niejeden klasyczny watersowy floyd. 0 przekraczania rubikonu i 0 transcendencji, a w efekcie dostaliśmy naprawdę wartościowy album. Mnie się bardzo podoba, jedna z lepszych tegorocznych pozycji moim zdaniem.
Awatar użytkownika
Drone
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10021
Rejestracja: 11-06-2012, 15:28

Re: Pink Floyd

14-06-2017, 22:51

Jestem oczarowany nową płytą Watersa. Poszedł oczywiście po bandzie i album ma gigantyczne proporcje, malarski rozmach, wielkie instrumentacje itd. Nie jest przy tym pretensjonalny, ale po prostu poruszający, zwłaszcza że mnóstwo jest elegijnych momentów. Jedyna rzecz, która mi się nie do końca podoba, to wokale. Słychać wiek i chyba niepotrzebnie momentami Waters sili się, by wyciągać niektóre nuty. Ale może tak miało być. I najważniejsze: nie ma wąsato-puchatych solówek, nie ma emeryckiej maniery (choć u Watersa przecież nigdy nie było), a wręcz przeciwnie - płyta jest nowoczesna.
Przegrana jest na wyciągnięcie ręki.
gorguts
zaczyna szaleć
Posty: 218
Rejestracja: 23-09-2010, 01:12

Re: Pink Floyd

15-06-2017, 01:29

"Jednak słuchając tej płyty już od tygodnia wciąż niewiele z niej pozostaje w mojej głowie. Jest przyjemnie, smutno, nostalgicznie i znajomo, ale nowe kompozycje zdają się nie mieć w sobie dramatyzmu czy emocjonalnej siły przekazu, która mogłaby je postawić w szeregu z kompozycjami, do których bezpośrednio nawiązują. " fragment recenzji autorstwa Tomasza Kudelskiego zamieszczonej w MLWZ, który to fragment moim zdaniem dobrze oddaje moje odczucia dotyczące tego albumu.,,niestety
Karkasonne

Re: Pink Floyd

12-07-2017, 12:39

Ostatnio wsłuchałem się trochę w "The Wall" i mam pytanie, czy tylko ja słyszę w "Goodbye Blue Sky" początek "Fade to Black"?
Awatar użytkownika
WaszJudasz
rasowy masterfulowicz
Posty: 3003
Rejestracja: 16-11-2010, 13:18

Re: Pink Floyd

12-07-2017, 19:17

Karkasonne pisze:Ostatnio wsłuchałem się trochę w "The Wall" i mam pytanie, czy tylko ja słyszę w "Goodbye Blue Sky" początek "Fade to Black"?
Faktycznie, ale to moment, tylko jeden akord chyba.
Mózg powiększa się w czaszce, kiedy wody w rzece wzbierają. Wtenczas błony czerepu się wznoszą, przybliżając do czaszki.
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
zahartowany metalizator
Posty: 3476
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: Pink Floyd

27-08-2017, 23:05

Obrazek
Kręcenia wąsa ciąg dalszy...
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
Gore_Obsessed
zahartowany metalizator
Posty: 5337
Rejestracja: 10-06-2003, 06:33

Re: Pink Floyd

03-09-2017, 07:38

mad pisze:Sprawdziłem, wątku takiego nie ma.
Źle sprawdziłeś. Trzy lata wcześniej założony hulał w temacie "Opinie o płytach i zespołach". Przeniosłem i połączyłem.
Only SŁUCHANIE płyt is real!
frodo
świeżak
Posty: 9
Rejestracja: 07-04-2017, 12:24
Kontakt:

Re: Pink Floyd

04-09-2017, 12:09

Ciekawostka, bądź nie tylko :)
[youtube][/youtube]
Awatar użytkownika
trup
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10547
Rejestracja: 26-11-2009, 14:38

Re: Pink Floyd

23-02-2018, 11:56

Obrazek
Obrazek
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
Awatar użytkownika
trup
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10547
Rejestracja: 26-11-2009, 14:38

Re: Pink Floyd

23-02-2018, 12:24

I ciekawostka analityczna:
Pink Floyd – The madness beyond the wall

Obrazek
Obrazek
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8872
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15

Re: Pink Floyd

01-08-2018, 16:12

Nie ma chyba tematu dot. koncertów Watersa w 2018, a czas zacząć odliczanie
Kraków 03.08
Die Welt ist meine Vorstellung.
Awatar użytkownika
jaszyn
postuje jak opętany!
Posty: 308
Rejestracja: 21-12-2010, 15:48

Re: Pink Floyd

02-08-2018, 22:06

Mam do sprzedania bilet znajomej, która nie może być na koncercie ponieważ nie ma jej aktualnie w kraju. Nie będzie jej przy zmianie danych, ale jej mąż zadzwonił do ticketmaster w tej sprawie, powiedzieli żeby było jej oświadczenie o powodzie rezygnacji,dodatkowo ma być ta osoba, która kupowała bilet. Oświadczenie jest, osoba kupująca jutro będzie, więc nie powinno być problemu ze zmianą danych. Cena biletu na goldena to 300 zł + opłata za zmianę danych. Nr tel. do kontaktu: 887065829.
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8872
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15

Re: Pink Floyd

04-08-2018, 00:34

Pewnie nikogo to nie interesuje, ale napiszę kilka słów o koncercie Watersa.

Wracam z Krakowa, pierwszy raz go widziałem. Poprzednie odpuściłem sobie.
Ale tym razem nie żałuję, że byłem.

Repertuar głównie z Dark side..., były też kawałki z The Wall i Animals oraz ostatniej solowej. Wcześniej był znany, bo i ta nazwa trasy Us and them.

Nagłośnienie dobre. Byłem na płycie GA1,
świetnie, bo na GA2 już ciasno było i dalej do sceny.

Oczywiście wizualizacje stanowiły ważny element sztuki. Świnia i kula pod dachem, lasery, z nowości doszły w drugiej części koncertu dodatkowe wizualizacje wzdłuż sali, dokładnie pośrodku.
Die Welt ist meine Vorstellung.
ODPOWIEDZ