Strona 1 z 4

Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 09:21
autor: megawat
Takiego tematu jeszcze chyba nie było, więc spróbujmy...
Każdy tak ma. Chyba. Podchwyci durną melodię, która łazi za nim, łazi, łazi... Oczywiście jest pełna świadomść tego, że jest to użytkowy bezsens, blamaż i otoczenie, ale...
Ostatnio mój kolega zaintonował: "Miałam ci ja pieczeń, lecz ją zmarnowałam, z pierwszego tłoczenia, oleju nie miałam".
Nie mogę się od tego uwolnić za żadne skarby. Temat wierci w głowie, wierci a mi już się psychika kruszy...
Parę ładnych lat temu wpierdolił mi się w łeb jeden z "utworów" Ich Troje i tak się z pół roku nosiłem. Pomagało słuchanie ambitusów, lecz na krótko.
Może wyjdzie z tego jakaś ciekawa dyskusja o ludyczności, ludowości i podobnym gównie.
Podawajcie przykłady tematów z reklam, seriali, mogą być radiowe jingle, muzaki z hipermarketów...
Te jebane dzwonki z Family Frost cały czas mnie prześladują choć w moich stronach od paru ładnych już lat to nie jeździ.
Nie mylić z "Guilty Pleasures" bo w tym przypadku chodzi o nieświadome upodobanie węglowego miału a nie przytomne obcowanie!
Piszcie co komu leży, może uda się zrzucić część balastu.

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 09:28
autor: Aron


Jedyne co mi teraz przychodzi na myśl

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 09:30
autor: 535
Kiedyś miewałem takie stany. Tu jakaś głupia reklama, tam jakiś przebój typu lambada, walący z każdego okna i każdej witryny sklepowej. Obecnie nie. Postępująca skleroza oraz stosowne dawki złotego płynu, skutecznie resetują moją pamięć. Problem w tym, że uciekają fakty, tytuły, melodie, których nie chcę usuwać z głowy.

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 09:52
autor: megawat
Miałam ci ja pieczeń...

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 09:57
autor: NihilSubSole

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 09:59
autor: Heretyk
to jest jakiś tam objaw pewnego rodzaju nerwicy natręctw chyba. coś w tym stylu. kiedyś o tym trochę czytałem. tak samo mogą ci się przyczepić jakieś głupie myśli, nazwy, powiedzenia itp. powtarzane w głowie w nieskończoność. chujowa sprawa. kiedyś mi się zdarzało, teraz już nie.

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 10:02
autor: Block69
Od ponad 10 lat regularnie siedzi mi w głowie SNAKES ! SFU. Upatrzyłem se wtedy gościa, kieremu ryczałem to głośno do ucha podczas każdej przerwy.

https://www.youtube.com/watch?v=CvcXj58zwmQ

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 10:14
autor: megawat
Heretyk pisze:to jest jakiś tam objaw pewnego rodzaju nerwicy natręctw chyba. coś w tym stylu. kiedyś o tym trochę czytałem. tak samo mogą ci się przyczepić jakieś głupie myśli, nazwy, powiedzenia itp. powtarzane w głowie w nieskończoność. chujowa sprawa. kiedyś mi się zdarzało, teraz już nie.
Jest sporo prawdy w tym co napisałeś.

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 10:26
autor: Sgt. Barnes
Szlagier zespołu Bolter - "Daj mi tę noc".
Śni mi się nawet...

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 10:33
autor: NihilSubSole
Heretyk pisze:to jest jakiś tam objaw pewnego rodzaju nerwicy natręctw chyba. coś w tym stylu. kiedyś o tym trochę czytałem. tak samo mogą ci się przyczepić jakieś głupie myśli, nazwy, powiedzenia itp. powtarzane w głowie w nieskończoność. chujowa sprawa. kiedyś mi się zdarzało, teraz już nie.
Eee, demonizujesz. To zupełnie normalne zjawisko (tzw. "earworms"). Owszem, może ono być wtórne do patologii wynikającej z zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych albo jakiegoś urazu mózgu, ale samo w sobie nie jest niczym złym. O "nerwicy natręctw" (trochę przestarzałe określenie) mówimy, gdy kompulsje przeszkadzają nam w codziennym życiu w znacznym stopniu. I tutaj na myśl przychodzi mi klasyk z Markiem Kondratem w roli głównej. Mnie od kilku tygodni chodzi po głowie końcówka "Genesis To Genocide" Destroyer 666 i wcale mi to nie przeszkadza. :)

Earwormsy zdają się mieć coś wspólnego zarówno z poczuciem kontroli i przewidywalności (nucisz sobie utwór, który dobrze znasz, nic się w nim nie zmienia, świat jest przewidywalny, bezpieczny, czujesz się lepiej) a także ze zwyczajnym fantazjowaniem, kiedy to zastępczo odtwarzasz sobie w głowie jakiś motyw, kiedy fizycznie fala akustyczna do Ciebie nie dociera.

Być może zechcesz zajrzeć do krótkiej notki na wiki: http://en.wikipedia.org/wiki/Earworm . Z podanej w źródłach literatury polecam "Muzykofilię" Sacksa i to nie tylko w kwestii omawianego zjawiska.

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 10:37
autor: Heretyk
NihilSubSole pisze: Eee, demonizujesz. To zupełnie normalne zjawisko (tzw. "earworms"). Owszem, może ono być wtórne do patologii wynikającej z zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych albo jakiegoś urazu mózgu, ale samo w sobie nie jest niczym złym. O "nerwicy natręctw" (trochę przestarzałe określenie) mówimy, gdy kompulsje przeszkadzają nam w codziennym życiu w znacznym stopniu.
no może, nie jestem żadnym ekspertem w temacie. w każdym razie mi to kiedyś trochę utrudniało życie, na szczęście samo przeszło w pewnym momencie :)

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 10:46
autor: Hellion
ja tak miałem przez długi czas z pieśnią 'bo jesteś ty' krzysia krawczyka

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 10:59
autor: Plasfodeur
megawat pisze:
o tototo

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 11:12
autor: Lykantrop
Aż ciężko spamiętać wszystkie kawałki, które chodziły mi po głowie. "Jan Serce" Krajewskiego, "Zobacz dziwko co narobiłaś", "Płoną góry, płoną lasy", "Nie jesteś sama", "Cała sala śpiewa z nami", czołówka z "Czterdziestolatka", "Hej młody Junaku", "Biełyje Rozy", "Ring of Fire". Ostatnio mi się to nie zdarza, bo zabroniłem w pracy włączania radia :)

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 11:17
autor: Heretyk
Lykantrop pisze:"Hej młody Junaku"
hahahah :D nawet mi nie mów

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 11:22
autor: Kurt
NihilSubSole pisze: (...) Earwormsy zdają się mieć coś wspólnego zarówno z poczuciem kontroli i przewidywalności (nucisz sobie utwór, który dobrze znasz, nic się w nim nie zmienia, świat jest przewidywalny, bezpieczny, czujesz się lepiej) a także ze zwyczajnym fantazjowaniem, kiedy to zastępczo odtwarzasz sobie w głowie jakiś motyw, kiedy fizycznie fala akustyczna do Ciebie nie dociera. (...)
Jak to wszystko można durną teorią obudować...

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 12:22
autor: Rattlehead
Od kilku dni, podczas porannej toalety w głowie mam tylko "...a teraz idziemy na jednego..."


haha, piosnka dnia :)

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 17:26
autor: Kilgore
Jest taki motyw w filmie Touching the void (chyba to ten) jak gość prawie umiera po wypadkuw górach i pewnie by się z tym pogodził gdyby nie Boney M ostatnio męczył mnie Lao Che Zombi który żuł człowieka gumę

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 19:28
autor: Blackult
mi leciał ostatnio riff z Babe I'm gonna leave you, doskonały

Re: Zaśmiecanie umysłu...

: 25-05-2013, 19:59
autor: Mort
Blackult pisze:mi leciał ostatnio riff z Babe I'm gonna leave you, doskonały
Mi się kiedys na kilk dni zapętlił ten z How Many More Times ale nie offtopujmy, bo to nie zasmiecanie umyslu.