Strona 1 z 4

TEATR

: 10-12-2011, 14:51
autor: Baton
A w sumie.

Lubicie? Chodzicie? Czy raczej nie, bo niby zbyt elitarne, za drogie, za dziwne, za trudne, za nudne, niemetalowe i pedalskie; kino lepsze? A jeżeli jednak ktoś chadza, to gdzie i na co warto się wybrać?

Od siebie napiszę, że od jakichś dwóch lat regularnie chadzam gdzie się da w okolicy i że mi ta forma sztuki bardzo dobrze robi. Z początku byłem średnio przekonany, ale zobaczyłem kilka dobrych rzeczy (i kilka genialnych i kilka dennych też) i wybitnie mnie to przekonało.

Wczoraj byłem w Gardzienicach, widziałem obie "Ifigenie w..." i, będę szczery, urwało mi głowę przy samej dupie. To już nawet nie teatr; to misterium. Kto ma możliwość, niech przy najbliższej okazji jedzie na to podlubelskie zadupie gdzie psy dupami szczekają, bo to co robią ludzie tam mieszkający ociera się o Absolut. Z tak intensywnymi, dzikimi i pierwotnymi w duchu przedstawieniami w dodatku zagranymi na takim poziomie nie zetknąłem się jeszcze i mam wątpliwości czy będzie jeszcze okazja. Tak sobie myślę, że chętnie bym zobaczył prawdziwe starożytne spektakle; no ale to tylko do pomarzenia - zna ktoś jakieś inne grupy inspirowane teatrem antycznym/rekonstruujące takowy?

Z innych ciekawostek, chociaż nie wiem, czy zaliczyć to do teatru, byłem niedawno na performance, konkretnie w wykonaniu Zbigniewa Warpechowskiego. Na tej formie sztuki się nie znam, ale Warpechowski mi się spodobał, w tym jego pluciu krwią do szklanki i biczowaniu się na oczach tłumu było coś metafizycznego. Ale może to jedynie wina faktu, że byłem high as fuck, jak mawiają anglosasi.

Re: TEATR

: 10-12-2011, 15:20
autor: nicram
Czasem chadzam do teatru, myślę że statystycznie 3 razy do roku. Głównie Teatr im. Stefana Jaracza. Jak ktoś ma okazję to polecam: "Seks, prochy i rock and roll", "Czołem wbijając gwoździe w podłogę", "Obudź się i poczuj smak kawy" - Wrocławski przemistrz! oraz "Ślub" Gombrowicza - czystej wody masakra z genialną muzyką.

Re: TEATR

: 11-12-2011, 00:09
autor: mad
Oj, temacik miodzio, trzeba by coś skrobnąć, ale mi się nie chce. Dla mnie teatr to przede wszystkim kontrast klasyki i niezbyt ostrej awangardy, zresztą tej szeroko rozumianej, która właściwie już jako awangarda nie jest traktowana. A na dokładkę można by dołożyć groteskę. Czyli w skrócie: tragedia antyczna, Szekspir - Witkacy, Gombrowicz, teatr Grotowskiego - Mrożek, Ionesco.
Spektakli w/w na żywo widziałem niewiele, ale posiadam niezłe zbiory video. Jeśli chodzi o spektakle oglądane na żywca, to jednak preferuję operę.

Re: TEATR

: 11-12-2011, 08:35
autor: Morph
Heh, dobry temat, właśnie z Broadwayu wróciłem, klasa. W Łodzi jak nicram wspomniał.

Re: TEATR

: 11-12-2011, 10:55
autor: Heretyk
chodziłbym, gdybym mieszkał w jakimś wielkim mieście. a tak to chuj. tylko teatr telewizji czasem sobie obejrzę

Re: TEATR

: 11-12-2011, 12:08
autor: Xapapote
Heretyk pisze:chodziłbym, gdybym mieszkał w jakimś wielkim mieście. a tak to chuj.
Ja mieszkam na wsi, a znakomity teatr mam we wsi opodal :). zresztą autor wątku wspomniał o nim...
Baton pisze:zna ktoś jakieś inne grupy inspirowane teatrem antycznym/rekonstruujące takowy?
Jeśli zachwyciły Cię Gardzienice to zapoznaj się z Teatrem Wiejskim Węgajty - http://www.wegajty.pl/news.php

i jeszcze Teatr Pieśni kozła (he he) - http://www.culture.pl/teatry-i-grupy-te ... iesn-kozla

Polecam płytę z ich spektaklu "Obyczaj lamentacyjny" - "zespół sięgnął do spuścizny tradycji pieśni pogrzebowych, skupiając swoją uwagę na muzycznej i głosowej strukturze lamentów. W warstwie fabularnej przedstawienie inspirowane było historią Gilgamesza - legendarnego władcy sumeryjskiego."

Re: TEATR

: 11-12-2011, 17:36
autor: maciek z klanu
nieczesto bywam, a szkoda, w tym roku 2-3 razy.

Re: TEATR

: 11-12-2011, 18:32
autor: evildead
nie przepadam, pójdę raz na kilka lat - ostatnio z 5 lat temu byłem jak Gardzienice Kraków odwiedziły
i w zasadzie na nich z chęcią bym się jeszcze przeszedł (zwłaszcza że Metamorfozy w wersji CD kiedyś kupiłem żonie na prezent i przy okazji grubo katowałem, obecnie kurzem zarastają), może nawet kiedyś na tą podlubelską pipidówę zajrzę, zwłaszcza że ponoć najlepszy odbiór jest tam, właśnie na tym cholernym zadupiu ;)))
no i jeszcze jakby Sary Kane coś w Krakowie grali, ale póki co chyba nic się nie dzieje...

Re: TEATR

: 11-12-2011, 21:38
autor: Mort
maciek z klanu pisze:, w tym roku 2-3 razy.
2-3? Nie udalo Ci sie policzyc dokladnie? ;)

Re: TEATR

: 11-12-2011, 22:11
autor: mad
Może po prostu w połowie wyszedł i trudno było zaokrąglić.

Re: TEATR

: 12-12-2011, 12:45
autor: Xapapote
- Stasiek! Tyś się na Amerykana zrobił!!! Kojak? W tym filmie tak się ciebie stało?
- Nieee. W teatrze!
- W mordę kopany! W życiu bym do teatru nie poszedł!

Re: TEATR

: 24-05-2012, 16:31
autor: Baton
Jeśli to kogoś interesuje, to podczas lubelskiej Nocy Kultury (noc z drugiego na trzeciego czerwca) która odbędzie się już za póltora tygodnia będzie coś koło 30 róznych spektakli. Wszystko za darmo,l tylko trzeba by się jeszcze rozczworzyć żeby to wszystko zobaczyć. Oczywiście darmo, więc jak ktoś chce zobaczyć w akcji Gardzienice, InVitro, Mądzika i masę innych ekip, polskich i ukraińskich, to niech się pofatyguje, myślę że warto.

Układam sobie harmonogram właśnie i jestem w kropce, bo jest tego zwyczajnie, kurwa, ZA DUŻO, a w dodatku tak porozpieprzane, że się nic z niczym nie zgrywa. Bo i Mądzika by się chciało zobaczyć, i dwukrotnie "Ifigenię w T..." Gardzienic, i "Końcówkę" Becketta i te ukraińskie teatry wszystkie i trwającą cztery godziny "Pieśń Lasu" i całą resztę. Ech kurwa.

Tak w ogóle to:
http://www.nockultury.pl
polecam, byłem na wszystkich poza pierwszą i to naprawdę fajna inicjatywa jest. I dokulturalnić się można i odchamić, a i walnąc browara czy siedem w plenerze również, bo, o czym w mediach się raczej na ten temat nie mówi, lubelska Noc Kultury zwykle koło 23:00 zamienia się w gigantyczną plenerową libację.

Re: TEATR

: 24-05-2012, 20:53
autor: moonfire
Chodzę nieraz do toruńskiego teatru im. W. Horzycy, ale od kilku lat poziom pikuje ostro w dół. Nie ma co oglądać, albo lewackie pseudosztuki polegające na piętnowaniu polskiego "antysemityzmu", czy "homofobii", albo pseudopsychologiczne opowieści o molestowaniu. A jak się za klasykę zabiorą (ostatnio Czechow), to mam wrażenie, jakbym oglądał odcinek kiepskiego serialu.

Re: TEATR

: 24-05-2012, 23:10
autor: Baton
W lubelskim teatrze im. Osterwy jest zasadniczo to samo. Ich najnowsze "dzieuo", "Na końcu łańcucha", to gówno niemiłosierne, miałem ochotę wyjśc w połowie, ale skoro już zabuliłem dwie dychy za wstęp to wytrwałem do końca tej kloaki. Nie polecam.
Na szczęście są jeszcze teatry alternatywne.

Re: TEATR

: 24-05-2012, 23:45
autor: Plasfodeur
Baton pisze:W lubelskim teatrze im. Osterwy jest zasadniczo to samo. Ich najnowsze "dzieuo", "Na końcu łańcucha", to gówno niemiłosierne, miałem ochotę wyjśc w połowie, ale skoro już zabuliłem dwie dychy za wstęp to wytrwałem do końca tej kloaki. Nie polecam.
Na szczęście są jeszcze teatry alternatywne.
A w Lublinie jest ich całkiem sporo, fakt.

Re: TEATR

: 01-06-2012, 19:43
autor: HobGoblin
Nie chodzę do teatru, bo lubię klasyków, a teraz grają tylko jakeiś postępowe, postmodernistyczne gówna. Ale przejechałem pół Polski, żeby zobaczyć w teatrze Jandy "Przygodę" Sadora Maraiego, jednego z moich ulubionych pisarzy. U siebie we wsi byłem ostatnio na "Andromasze" Racine'a. I to tyle. I nie uważam wcale, żeby to była forma rozrywki dla inteligentów. Nie, kiedy grają jakieś postępowe, postmodernistyczne gówna. Ludziom się wydaje, że sam fakt bywania w teatrze, z automatu awansuje ich z poziomu pożeraczy gówna do kasty inteligentów. Podobnie zresztą, jak czytanie książek. Ale chuja tam macie, nie awans, jebani konobijcy z "Nowego Wspaniałego Świata". Nie kiedy piszą i grają tylko jakieś postępowe, postmodernistyczne gówna.

Re: TEATR

: 01-06-2012, 20:14
autor: Baton
HobGoblin pisze:a teraz grają tylko jakeiś postępowe, postmodernistyczne gówna
To jest racja, ale nie wszędzie tak jest, na szczęście.

Re: TEATR

: 01-06-2012, 22:25
autor: HobGoblin
Merdia o tym nie mówiły, bo i po chuj, kiedy jest jakiś tam pajac, który odziany w skrzydła husarskie udaje, że wali konia i naśmiewa się z szeroko rozumianej polskości, ku uciesze warszaffkowej gawiedzi. Warto jednak odnotować, że nie wszyscy ludzie związani z teatrem zgadzają się na dominację lansowanej przez salon psuediosztuki:
http://www.teatr.legnica.pl/teatr-opowi ... ewolucyjny

Re: TEATR

: 02-06-2012, 16:05
autor: moonfire
HobGoblin pisze:Nie chodzę do teatru, bo lubię klasyków, a teraz grają tylko jakeiś postępowe, postmodernistyczne gówna. Ale przejechałem pół Polski, żeby zobaczyć w teatrze Jandy "Przygodę" Sadora Maraiego, jednego z moich ulubionych pisarzy. U siebie we wsi byłem ostatnio na "Andromasze" Racine'a. I to tyle. I nie uważam wcale, żeby to była forma rozrywki dla inteligentów. Nie, kiedy grają jakieś postępowe, postmodernistyczne gówna. Ludziom się wydaje, że sam fakt bywania w teatrze, z automatu awansuje ich z poziomu pożeraczy gówna do kasty inteligentów. Podobnie zresztą, jak czytanie książek. Ale chuja tam macie, nie awans, jebani konobijcy z "Nowego Wspaniałego Świata". Nie kiedy piszą i grają tylko jakieś postępowe, postmodernistyczne gówna.
Mój człowiek od kultury.:)
A "Nowy wspaniały świat" powinien być lekturą obowiązkową w liceum.

Re: TEATR

: 03-06-2012, 12:39
autor: HobGoblin
Ja bym te antyutopie wyrzucił na śmietnik, tak jak na śmietnik historii wyrzucone zostały ideologie przez nie krytykowane. Obowiązkowa lekturą zrobiłbym natomiast dystopię "451 stopni Fahrenheita" Bradbury'ego. Facet w latach 50. przewidział pranie mózgu przy pomocy telewizji, demokratyczny "terror w białych rękawiczkach", a przede wszystkim to, że ludzie sami wybiorą łatwe życie bez jakiejkolwiek wiedzy tylko dla dobrego samopoczucia - a wszystko to tylko na podstawie wniosków wyciągniętych z obserwacji amerykańskiej demokracji sprzed 60 lat. I to jest geniusz!