Kłopoty ze zdrowiem

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Karkasonne

Re: Kłopoty ze zdrowiem

15-02-2018, 21:21

Ascetic - zdrowia oczywiście życzę.

A sam mam w sumie dobre wieści. Co prawda jeszcze za wcześnie, by herold obwieszczał wielki sukces, no ale. Jak pisałem swego czasu, cierpię na atopowe zapalenie skóry. Pisałem też, że polepszyło mi się podczas wyjazdu do Lwowa, i że doszedłem do wniosku, że winny jest smog.

Ostatnio doszedłem pod ścianę - w sensie, że zrobiłem się tak źle, że przekroczyłem granicę funkcjonalności. Stan zapalny na całym ciele, suchość, swędzenie, po prostu wszystkie plagi egipskie naraz. Ledwie udawało mi się zebrać do pracy, a i to zawsze w golfie, by nie było widać szyi, i zasłaniając jak najwięcej dłonie. Koszmar. Nie wiedząc już, co robić, powiedziałem dziewczynie: robimy jakąś dietę oczyszczającą. Swego czasu robiłem badania zawartości minerałów w organizmie na podstawie składu włosa (trychologia), i w wynikach miałem też zawartą dietę oczyszczającą (której wtedy nie zrobiłem).

Spróbowaliśmy i w ciągu 2 dni nastąpiła duża poprawa - taka z 2/10 do 6/10. Tylko że to było środa-czwartek, a w piątek pojechałem na wernisaż o którym pisałem a potem do domu, no i chuj bombki strzelił. Gryzący sweter do garnituru, stres, inna dieta w drodze, wszystko w parę godzin szlag trafił.

Z tydzień później zacząłem znowu myśleć; dlaczego polepszyło mi się we Lwowie, i dlaczego polepszyło mi się, gdy zmieniłem dietę? Czego we Lwowie nie było, co było w Krakowie? I tak krok po kroku zrozumiałem, że we Lwowie było tanio - więc non-stop jedliśmy w restauracjach. Było to głównie azjatyckie - wschodnie - muzułmańskie jedzonko: ryż, warzywa, wołowina, ale też codziennie piłem gorącą czekoladę. No i chyba mam odpowiedź: pieczywo, a dokładnie gluten. Na co dzień wsuwałem dużo chleba, na każde śniadanie. Jak biegłem z miejsca na miejsce, to zazwyczaj szybka drożdżówka. A jak trochę więcej czasu, to jakiś fast-food.

Teraz od niedzieli się dietuję i postępy nie są tak szybkie, jak były we Lwowie (gdzie miałem trochę lepsze powietrze, brak stresu i dużo snu), ale udało mi się prawie całkiem odstawić ciężkie maści sterydowe.

Tyle lat męczenia się...
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16965
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Kłopoty ze zdrowiem

15-02-2018, 21:39

Karkasonne pisze:Ascetic - zdrowia oczywiście życzę.

A sam mam w sumie dobre wieści. Co prawda jeszcze za wcześnie, by herold obwieszczał wielki sukces, no ale. Jak pisałem swego czasu, cierpię na atopowe zapalenie skóry. Pisałem też, że polepszyło mi się podczas wyjazdu do Lwowa, i że doszedłem do wniosku, że winny jest smog.

Ostatnio doszedłem pod ścianę - w sensie, że zrobiłem się tak źle, że przekroczyłem granicę funkcjonalności. Stan zapalny na całym ciele, suchość, swędzenie, po prostu wszystkie plagi egipskie naraz. Ledwie udawało mi się zebrać do pracy, a i to zawsze w golfie, by nie było widać szyi, i zasłaniając jak najwięcej dłonie. Koszmar. Nie wiedząc już, co robić, powiedziałem dziewczynie: robimy jakąś dietę oczyszczającą. Swego czasu robiłem badania zawartości minerałów w organizmie na podstawie składu włosa (trychologia), i w wynikach miałem też zawartą dietę oczyszczającą (której wtedy nie zrobiłem).

Spróbowaliśmy i w ciągu 2 dni nastąpiła duża poprawa - taka z 2/10 do 6/10. Tylko że to było środa-czwartek, a w piątek pojechałem na wernisaż o którym pisałem a potem do domu, no i chuj bombki strzelił. Gryzący sweter do garnituru, stres, inna dieta w drodze, wszystko w parę godzin szlag trafił.

Z tydzień później zacząłem znowu myśleć; dlaczego polepszyło mi się we Lwowie, i dlaczego polepszyło mi się, gdy zmieniłem dietę? Czego we Lwowie nie było, co było w Krakowie? I tak krok po kroku zrozumiałem, że we Lwowie było tanio - więc non-stop jedliśmy w restauracjach. Było to głównie azjatyckie - wschodnie - muzułmańskie jedzonko: ryż, warzywa, wołowina, ale też codziennie piłem gorącą czekoladę. No i chyba mam odpowiedź: pieczywo, a dokładnie gluten. Na co dzień wsuwałem dużo chleba, na każde śniadanie. Jak biegłem z miejsca na miejsce, to zazwyczaj szybka drożdżówka. A jak trochę więcej czasu, to jakiś fast-food.

Teraz od niedzieli się dietuję i postępy nie są tak szybkie, jak były we Lwowie (gdzie miałem trochę lepsze powietrze, brak stresu i dużo snu), ale udało mi się prawie całkiem odstawić ciężkie maści sterydowe.

Tyle lat męczenia się...
1. serdecznie dziękuję.
2. co oczywiste, życzę postępów. do pełnego sukcesu.
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
Only_True_Believers
zahartowany metalizator
Posty: 3357
Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
Lokalizacja: planeta małp

Re: Kłopoty ze zdrowiem

16-02-2018, 09:56

EatMyFuck pisze:
Hatefire pisze:
EatMyFuck pisze:znam takich co będą rozczarowani ;-)
Zdechnij w końcu zamiast nam głowę zawracać swoją oparszywiałą jadaczką ;-)
no w końcu jakaś normalna forumowa wypowiedź ;-)

taki mam plan. tyle, że jeszcze nie teraz ;-)

ide spać. dobranoc.
i co powiedział lekarz?
Black metal is the last bastion of white people culture. Everything else has been degenerated.
Awatar użytkownika
EatMyFuck
postuje jak opętany!
Posty: 452
Rejestracja: 03-08-2017, 13:27

Re: Kłopoty ze zdrowiem

16-02-2018, 10:17

@TrvBeliever 11.30 mam wizytę. bo wiadomo jak to w Polsce. nawet do prywatnego, możesz zdechnąć a się nie doczekasz ...

ale przyznam, że jestem mocno zasrany ;-) wyjebało mnie tak, że moja żuchwa wyglada jak na obrazku:

Obrazek

dodatkowo pisałem, że nie miałem gorączki. jak się okazało sprytny termometr elektroniczny na czole wykazywał względnie normalną temp. a w uchu 39,5-40.00. myśle, że stąd moja wczorajsza głupawa ...
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
Awatar użytkownika
Only_True_Believers
zahartowany metalizator
Posty: 3357
Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
Lokalizacja: planeta małp

Re: Kłopoty ze zdrowiem

16-02-2018, 10:36

no nic, nie daj sie zbyć i dopilnuj aby szybko zrobili usg węzłów chłonnych. Nawet jeśli to jakieś zapalenie to takie usg raz w roku powinno być robione.
Black metal is the last bastion of white people culture. Everything else has been degenerated.
Awatar użytkownika
EatMyFuck
postuje jak opętany!
Posty: 452
Rejestracja: 03-08-2017, 13:27

Re: Kłopoty ze zdrowiem

16-02-2018, 13:17

Only_True_Believers pisze:no nic, nie daj sie zbyć i dopilnuj aby szybko zrobili usg węzłów chłonnych. Nawet jeśli to jakieś zapalenie to takie usg raz w roku powinno być robione.
wstępna diagnoza: świnia.
jutro krew, wtorek kontrola, czwartek USG i znów lekarz.

zawsze przy takich akcjach utwierdzam się w przekonaniu, że trzeba zapierdalac ile wlezie i cisnąć za kasą, bo nie daj buk jakieś g. się przyklei do buta i przy zdaniu się na państwową "służbę" zdrowia to kaplica. tyle, że jak zapindalasz za tą kasą to jesteś narażony bardziej na właśnie takie akcje. więcej stresu, więcej przerobionych godzin. i kółko się zamyka. nie wiem, czy nie lepiej jebnąć może nie wszystkim, tylko zluzować mocniej i nie się jakoś tam mniej poddawać determinizmowi zarabiania kasy. sam k' nie wiem. bo na bank mnie teraz rozjebało, przez konkretne zawirowania. masz poukładane, się jakoś tam kręci i nagle jeb. a że ci zależy, bo ciepło jest i kolorowo, to się zżerasz od wewnątrz. a później przypałęta się to, czy coś innego.

takie głębokie reflekcje mnie dopadły na koniec tego hujowego tygodnia.
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5083
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Kłopoty ze zdrowiem

16-02-2018, 21:30

EatMyFuck pisze: wstępna diagnoza: świnia.
jutro krew, wtorek kontrola, czwartek USG i znów lekarz.
Niefajnie, u takich starych koni lubi się komplikować :/ Kumpel kiedyś wylądował w szpitalu z powikłaniami, rozjebana trzustka oraz inne organy... powiedzmy, że te, których byśmy nie chcieli widzieć w złym stanie. Uważaj na siebie.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
EatMyFuck
postuje jak opętany!
Posty: 452
Rejestracja: 03-08-2017, 13:27

Re: Kłopoty ze zdrowiem

16-02-2018, 23:30

Lukass pisze:
EatMyFuck pisze: wstępna diagnoza: świnia.
jutro krew, wtorek kontrola, czwartek USG i znów lekarz.
Niefajnie, u takich starych koni lubi się komplikować :/ Kumpel kiedyś wylądował w szpitalu z powikłaniami, rozjebana trzustka oraz inne organy... powiedzmy, że te, których byśmy nie chcieli widzieć w złym stanie. Uważaj na siebie.
tak mówią, że trzustka to newralgiczny punkt jest. teraz o tym nie myślę. aktualnie mam problem ze zbiciem gorączki 40 st cały dzień i z łbem, który czuje jakbym sie zderzył z teżewe.
ciężkie życie staruszka -:) dzięki. będę sie trzymał -;)
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
535

Re: Kłopoty ze zdrowiem

16-02-2018, 23:58

Jedni piłują złamane paznokietki, drudzy nakładają maseczki, jeszcze inni mają okres, a niektórzy cierpią na dziecięce choroby. Co to się panie porobiło.
Awatar użytkownika
EatMyFuck
postuje jak opętany!
Posty: 452
Rejestracja: 03-08-2017, 13:27

Re: Kłopoty ze zdrowiem

17-02-2018, 08:08

535 pisze:Jedni piłują złamane paznokietki, drudzy nakładają maseczki, jeszcze inni mają okres, a niektórzy cierpią na dziecięce choroby. Co to się panie porobiło.
liczę, że złapiesz jakieś gówno, które ciebie skutecznie przetarga. podobno w hospicjum nie ma dostępu do internetu i tym samym przestaniesz zanieczyszczać forumowe powietrze.
reszta przyjmnosc nieznacznie później.
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
Awatar użytkownika
Plastek
zahartowany metalizator
Posty: 5009
Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
Lokalizacja: Pot pod pachami
Kontakt:

Re: Kłopoty ze zdrowiem

17-02-2018, 08:09

EatMyFucku trzymam kciuki za twoje węzły i jaja.
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Awatar użytkownika
EatMyFuck
postuje jak opętany!
Posty: 452
Rejestracja: 03-08-2017, 13:27

Re: Kłopoty ze zdrowiem

17-02-2018, 08:15

Plastek pisze:EatMyFucku trzymam kciuki za twoje węzły i jaja.
to niepodobne, abyś życzył czegokolwiek innego niż śmierci. w męczarniach -:)
jaja póki co czują sie świetnie -:) dzięki

a i widze, że wielu przeszło internetowy kurs pediatrii. ja też. ta uroczanazwa choróbska wzięła sie stad, że jak wyjebuje śliniankę to uszy odstają jak u świni. teraz wiem, skąd ta salwa śmiechu jak mnie młoda zobaczyła z odstającym klapciakiem -:)
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
Awatar użytkownika
Plastek
zahartowany metalizator
Posty: 5009
Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
Lokalizacja: Pot pod pachami
Kontakt:

Re: Kłopoty ze zdrowiem

17-02-2018, 08:32

EatMyFuck pisze:
Plastek pisze:EatMyFucku trzymam kciuki za twoje węzły i jaja.
to niepodobne, abyś życzył czegokolwiek innego niż śmierci. w męczarniach -:)
jaja póki co czują sie świetnie -:) dzięki
Mam od rana dobry humor, wystartowała dziś promocja na Bonito:)
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Awatar użytkownika
EatMyFuck
postuje jak opętany!
Posty: 452
Rejestracja: 03-08-2017, 13:27

Re: Kłopoty ze zdrowiem

17-02-2018, 08:39

Plastek pisze:
EatMyFuck pisze:
Plastek pisze:EatMyFucku trzymam kciuki za twoje węzły i jaja.
to niepodobne, abyś życzył czegokolwiek innego niż śmierci. w męczarniach -:)
jaja póki co czują sie świetnie -:) dzięki
Mam od rana dobry humor, wystartowała dziś promocja na Bonito:)
Ok-:) teraz rozumiem -:)
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
535

Re: Kłopoty ze zdrowiem

17-02-2018, 09:17

EatMyFuck pisze:
535 pisze:Jedni piłują złamane paznokietki, drudzy nakładają maseczki, jeszcze inni mają okres, a niektórzy cierpią na dziecięce choroby. Co to się panie porobiło.
liczę, że złapiesz jakieś gówno, które ciebie skutecznie przetarga. podobno w hospicjum nie ma dostępu do internetu i tym samym przestaniesz zanieczyszczać forumowe powietrze.
reszta przyjmnosc nieznacznie później.
Mocno mnie przestraszyłeś. Tak naprawdę każdy ma jakieś dolegliwości, mniejsze lub większe, jednak nie każdy leci z tym od razu na forum dla brudnych brudasów. Rewanżując się za dobre słowo, życzę wszystkich możliwych komplikacji.
Awatar użytkownika
nagrobek
zahartowany metalizator
Posty: 3867
Rejestracja: 15-10-2014, 11:08

Re: Kłopoty ze zdrowiem

17-02-2018, 09:36

Plastek wciąż pisał o świńskich ryjach metalowców no i masz, wykrakał:/ zdrowia.
Heretyk
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9055
Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
Lokalizacja: beskidy

Re: Kłopoty ze zdrowiem

17-02-2018, 16:24

Karkasonne pisze:Ascetic - zdrowia oczywiście życzę.

A sam mam w sumie dobre wieści. Co prawda jeszcze za wcześnie, by herold obwieszczał wielki sukces, no ale. Jak pisałem swego czasu, cierpię na atopowe zapalenie skóry. Pisałem też, że polepszyło mi się podczas wyjazdu do Lwowa, i że doszedłem do wniosku, że winny jest smog.

Ostatnio doszedłem pod ścianę - w sensie, że zrobiłem się tak źle, że przekroczyłem granicę funkcjonalności. Stan zapalny na całym ciele, suchość, swędzenie, po prostu wszystkie plagi egipskie naraz. Ledwie udawało mi się zebrać do pracy, a i to zawsze w golfie, by nie było widać szyi, i zasłaniając jak najwięcej dłonie. Koszmar. Nie wiedząc już, co robić, powiedziałem dziewczynie: robimy jakąś dietę oczyszczającą. Swego czasu robiłem badania zawartości minerałów w organizmie na podstawie składu włosa (trychologia), i w wynikach miałem też zawartą dietę oczyszczającą (której wtedy nie zrobiłem).

Spróbowaliśmy i w ciągu 2 dni nastąpiła duża poprawa - taka z 2/10 do 6/10. Tylko że to było środa-czwartek, a w piątek pojechałem na wernisaż o którym pisałem a potem do domu, no i chuj bombki strzelił. Gryzący sweter do garnituru, stres, inna dieta w drodze, wszystko w parę godzin szlag trafił.

Z tydzień później zacząłem znowu myśleć; dlaczego polepszyło mi się we Lwowie, i dlaczego polepszyło mi się, gdy zmieniłem dietę? Czego we Lwowie nie było, co było w Krakowie? I tak krok po kroku zrozumiałem, że we Lwowie było tanio - więc non-stop jedliśmy w restauracjach. Było to głównie azjatyckie - wschodnie - muzułmańskie jedzonko: ryż, warzywa, wołowina, ale też codziennie piłem gorącą czekoladę. No i chyba mam odpowiedź: pieczywo, a dokładnie gluten. Na co dzień wsuwałem dużo chleba, na każde śniadanie. Jak biegłem z miejsca na miejsce, to zazwyczaj szybka drożdżówka. A jak trochę więcej czasu, to jakiś fast-food.

Teraz od niedzieli się dietuję i postępy nie są tak szybkie, jak były we Lwowie (gdzie miałem trochę lepsze powietrze, brak stresu i dużo snu), ale udało mi się prawie całkiem odstawić ciężkie maści sterydowe.

Tyle lat męczenia się...
no synku... to teraz poza chlebem, bułkami itp. kurewstwem odstaw wszystkie pozostałe możliwe węglowodany i będziesz nowym człowiekiem, uwierz mi
Karkasonne

Re: Kłopoty ze zdrowiem

17-02-2018, 16:56

Heretyk pisze: no synku... to teraz poza chlebem, bułkami itp. kurewstwem odstaw wszystkie pozostałe możliwe węglowodany i będziesz nowym człowiekiem, uwierz mi
Tata???

A tak serio to to by oznaczało spożywanie dużych ilości białka, które z kolei zakwasza organizm i wzmacnia stany zapalne, więc sam nie wiem. Poza tym dlaczego - odstawić warzywa, owoce itd?
Heretyk
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9055
Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
Lokalizacja: beskidy

Re: Kłopoty ze zdrowiem

17-02-2018, 19:05

warzywa sobie jedz, nie widzę problemu. owoce to gówno - cukier (czyli trucizna w czystej postaci + woda). białko? spoko, raczej nie przesadzisz, chyba żebyś wpierdalał mięso na kilogramy. powtórzę: zrezygnuj z węglowodanów a poza tym rób co chcesz i będzie dobrze. gwarantuję
Karkasonne

Re: Kłopoty ze zdrowiem

17-02-2018, 19:33

A jak to wyglądało z Tobą?
ODPOWIEDZ