Kłopoty ze zdrowiem
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
Karkasonne
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Ascetic - zdrowia oczywiście życzę.
A sam mam w sumie dobre wieści. Co prawda jeszcze za wcześnie, by herold obwieszczał wielki sukces, no ale. Jak pisałem swego czasu, cierpię na atopowe zapalenie skóry. Pisałem też, że polepszyło mi się podczas wyjazdu do Lwowa, i że doszedłem do wniosku, że winny jest smog.
Ostatnio doszedłem pod ścianę - w sensie, że zrobiłem się tak źle, że przekroczyłem granicę funkcjonalności. Stan zapalny na całym ciele, suchość, swędzenie, po prostu wszystkie plagi egipskie naraz. Ledwie udawało mi się zebrać do pracy, a i to zawsze w golfie, by nie było widać szyi, i zasłaniając jak najwięcej dłonie. Koszmar. Nie wiedząc już, co robić, powiedziałem dziewczynie: robimy jakąś dietę oczyszczającą. Swego czasu robiłem badania zawartości minerałów w organizmie na podstawie składu włosa (trychologia), i w wynikach miałem też zawartą dietę oczyszczającą (której wtedy nie zrobiłem).
Spróbowaliśmy i w ciągu 2 dni nastąpiła duża poprawa - taka z 2/10 do 6/10. Tylko że to było środa-czwartek, a w piątek pojechałem na wernisaż o którym pisałem a potem do domu, no i chuj bombki strzelił. Gryzący sweter do garnituru, stres, inna dieta w drodze, wszystko w parę godzin szlag trafił.
Z tydzień później zacząłem znowu myśleć; dlaczego polepszyło mi się we Lwowie, i dlaczego polepszyło mi się, gdy zmieniłem dietę? Czego we Lwowie nie było, co było w Krakowie? I tak krok po kroku zrozumiałem, że we Lwowie było tanio - więc non-stop jedliśmy w restauracjach. Było to głównie azjatyckie - wschodnie - muzułmańskie jedzonko: ryż, warzywa, wołowina, ale też codziennie piłem gorącą czekoladę. No i chyba mam odpowiedź: pieczywo, a dokładnie gluten. Na co dzień wsuwałem dużo chleba, na każde śniadanie. Jak biegłem z miejsca na miejsce, to zazwyczaj szybka drożdżówka. A jak trochę więcej czasu, to jakiś fast-food.
Teraz od niedzieli się dietuję i postępy nie są tak szybkie, jak były we Lwowie (gdzie miałem trochę lepsze powietrze, brak stresu i dużo snu), ale udało mi się prawie całkiem odstawić ciężkie maści sterydowe.
Tyle lat męczenia się...
A sam mam w sumie dobre wieści. Co prawda jeszcze za wcześnie, by herold obwieszczał wielki sukces, no ale. Jak pisałem swego czasu, cierpię na atopowe zapalenie skóry. Pisałem też, że polepszyło mi się podczas wyjazdu do Lwowa, i że doszedłem do wniosku, że winny jest smog.
Ostatnio doszedłem pod ścianę - w sensie, że zrobiłem się tak źle, że przekroczyłem granicę funkcjonalności. Stan zapalny na całym ciele, suchość, swędzenie, po prostu wszystkie plagi egipskie naraz. Ledwie udawało mi się zebrać do pracy, a i to zawsze w golfie, by nie było widać szyi, i zasłaniając jak najwięcej dłonie. Koszmar. Nie wiedząc już, co robić, powiedziałem dziewczynie: robimy jakąś dietę oczyszczającą. Swego czasu robiłem badania zawartości minerałów w organizmie na podstawie składu włosa (trychologia), i w wynikach miałem też zawartą dietę oczyszczającą (której wtedy nie zrobiłem).
Spróbowaliśmy i w ciągu 2 dni nastąpiła duża poprawa - taka z 2/10 do 6/10. Tylko że to było środa-czwartek, a w piątek pojechałem na wernisaż o którym pisałem a potem do domu, no i chuj bombki strzelił. Gryzący sweter do garnituru, stres, inna dieta w drodze, wszystko w parę godzin szlag trafił.
Z tydzień później zacząłem znowu myśleć; dlaczego polepszyło mi się we Lwowie, i dlaczego polepszyło mi się, gdy zmieniłem dietę? Czego we Lwowie nie było, co było w Krakowie? I tak krok po kroku zrozumiałem, że we Lwowie było tanio - więc non-stop jedliśmy w restauracjach. Było to głównie azjatyckie - wschodnie - muzułmańskie jedzonko: ryż, warzywa, wołowina, ale też codziennie piłem gorącą czekoladę. No i chyba mam odpowiedź: pieczywo, a dokładnie gluten. Na co dzień wsuwałem dużo chleba, na każde śniadanie. Jak biegłem z miejsca na miejsce, to zazwyczaj szybka drożdżówka. A jak trochę więcej czasu, to jakiś fast-food.
Teraz od niedzieli się dietuję i postępy nie są tak szybkie, jak były we Lwowie (gdzie miałem trochę lepsze powietrze, brak stresu i dużo snu), ale udało mi się prawie całkiem odstawić ciężkie maści sterydowe.
Tyle lat męczenia się...
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16965
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Kłopoty ze zdrowiem
1. serdecznie dziękuję.Karkasonne pisze:Ascetic - zdrowia oczywiście życzę.
A sam mam w sumie dobre wieści. Co prawda jeszcze za wcześnie, by herold obwieszczał wielki sukces, no ale. Jak pisałem swego czasu, cierpię na atopowe zapalenie skóry. Pisałem też, że polepszyło mi się podczas wyjazdu do Lwowa, i że doszedłem do wniosku, że winny jest smog.
Ostatnio doszedłem pod ścianę - w sensie, że zrobiłem się tak źle, że przekroczyłem granicę funkcjonalności. Stan zapalny na całym ciele, suchość, swędzenie, po prostu wszystkie plagi egipskie naraz. Ledwie udawało mi się zebrać do pracy, a i to zawsze w golfie, by nie było widać szyi, i zasłaniając jak najwięcej dłonie. Koszmar. Nie wiedząc już, co robić, powiedziałem dziewczynie: robimy jakąś dietę oczyszczającą. Swego czasu robiłem badania zawartości minerałów w organizmie na podstawie składu włosa (trychologia), i w wynikach miałem też zawartą dietę oczyszczającą (której wtedy nie zrobiłem).
Spróbowaliśmy i w ciągu 2 dni nastąpiła duża poprawa - taka z 2/10 do 6/10. Tylko że to było środa-czwartek, a w piątek pojechałem na wernisaż o którym pisałem a potem do domu, no i chuj bombki strzelił. Gryzący sweter do garnituru, stres, inna dieta w drodze, wszystko w parę godzin szlag trafił.
Z tydzień później zacząłem znowu myśleć; dlaczego polepszyło mi się we Lwowie, i dlaczego polepszyło mi się, gdy zmieniłem dietę? Czego we Lwowie nie było, co było w Krakowie? I tak krok po kroku zrozumiałem, że we Lwowie było tanio - więc non-stop jedliśmy w restauracjach. Było to głównie azjatyckie - wschodnie - muzułmańskie jedzonko: ryż, warzywa, wołowina, ale też codziennie piłem gorącą czekoladę. No i chyba mam odpowiedź: pieczywo, a dokładnie gluten. Na co dzień wsuwałem dużo chleba, na każde śniadanie. Jak biegłem z miejsca na miejsce, to zazwyczaj szybka drożdżówka. A jak trochę więcej czasu, to jakiś fast-food.
Teraz od niedzieli się dietuję i postępy nie są tak szybkie, jak były we Lwowie (gdzie miałem trochę lepsze powietrze, brak stresu i dużo snu), ale udało mi się prawie całkiem odstawić ciężkie maści sterydowe.
Tyle lat męczenia się...
2. co oczywiste, życzę postępów. do pełnego sukcesu.
lys på slutten av lys
- Only_True_Believers
- zahartowany metalizator
- Posty: 3357
- Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
- Lokalizacja: planeta małp
Re: Kłopoty ze zdrowiem
i co powiedział lekarz?EatMyFuck pisze:no w końcu jakaś normalna forumowa wypowiedź ;-)Hatefire pisze:Zdechnij w końcu zamiast nam głowę zawracać swoją oparszywiałą jadaczką ;-)EatMyFuck pisze:znam takich co będą rozczarowani ;-)
taki mam plan. tyle, że jeszcze nie teraz ;-)
ide spać. dobranoc.
Black metal is the last bastion of white people culture. Everything else has been degenerated.
- EatMyFuck
- postuje jak opętany!
- Posty: 452
- Rejestracja: 03-08-2017, 13:27
Re: Kłopoty ze zdrowiem
@TrvBeliever 11.30 mam wizytę. bo wiadomo jak to w Polsce. nawet do prywatnego, możesz zdechnąć a się nie doczekasz ...
ale przyznam, że jestem mocno zasrany ;-) wyjebało mnie tak, że moja żuchwa wyglada jak na obrazku:

dodatkowo pisałem, że nie miałem gorączki. jak się okazało sprytny termometr elektroniczny na czole wykazywał względnie normalną temp. a w uchu 39,5-40.00. myśle, że stąd moja wczorajsza głupawa ...
ale przyznam, że jestem mocno zasrany ;-) wyjebało mnie tak, że moja żuchwa wyglada jak na obrazku:

dodatkowo pisałem, że nie miałem gorączki. jak się okazało sprytny termometr elektroniczny na czole wykazywał względnie normalną temp. a w uchu 39,5-40.00. myśle, że stąd moja wczorajsza głupawa ...
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
- Only_True_Believers
- zahartowany metalizator
- Posty: 3357
- Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
- Lokalizacja: planeta małp
Re: Kłopoty ze zdrowiem
no nic, nie daj sie zbyć i dopilnuj aby szybko zrobili usg węzłów chłonnych. Nawet jeśli to jakieś zapalenie to takie usg raz w roku powinno być robione.
Black metal is the last bastion of white people culture. Everything else has been degenerated.
- EatMyFuck
- postuje jak opętany!
- Posty: 452
- Rejestracja: 03-08-2017, 13:27
Re: Kłopoty ze zdrowiem
wstępna diagnoza: świnia.Only_True_Believers pisze:no nic, nie daj sie zbyć i dopilnuj aby szybko zrobili usg węzłów chłonnych. Nawet jeśli to jakieś zapalenie to takie usg raz w roku powinno być robione.
jutro krew, wtorek kontrola, czwartek USG i znów lekarz.
zawsze przy takich akcjach utwierdzam się w przekonaniu, że trzeba zapierdalac ile wlezie i cisnąć za kasą, bo nie daj buk jakieś g. się przyklei do buta i przy zdaniu się na państwową "służbę" zdrowia to kaplica. tyle, że jak zapindalasz za tą kasą to jesteś narażony bardziej na właśnie takie akcje. więcej stresu, więcej przerobionych godzin. i kółko się zamyka. nie wiem, czy nie lepiej jebnąć może nie wszystkim, tylko zluzować mocniej i nie się jakoś tam mniej poddawać determinizmowi zarabiania kasy. sam k' nie wiem. bo na bank mnie teraz rozjebało, przez konkretne zawirowania. masz poukładane, się jakoś tam kręci i nagle jeb. a że ci zależy, bo ciepło jest i kolorowo, to się zżerasz od wewnątrz. a później przypałęta się to, czy coś innego.
takie głębokie reflekcje mnie dopadły na koniec tego hujowego tygodnia.
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5083
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Niefajnie, u takich starych koni lubi się komplikować :/ Kumpel kiedyś wylądował w szpitalu z powikłaniami, rozjebana trzustka oraz inne organy... powiedzmy, że te, których byśmy nie chcieli widzieć w złym stanie. Uważaj na siebie.EatMyFuck pisze: wstępna diagnoza: świnia.
jutro krew, wtorek kontrola, czwartek USG i znów lekarz.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- EatMyFuck
- postuje jak opętany!
- Posty: 452
- Rejestracja: 03-08-2017, 13:27
Re: Kłopoty ze zdrowiem
tak mówią, że trzustka to newralgiczny punkt jest. teraz o tym nie myślę. aktualnie mam problem ze zbiciem gorączki 40 st cały dzień i z łbem, który czuje jakbym sie zderzył z teżewe.Lukass pisze:Niefajnie, u takich starych koni lubi się komplikować :/ Kumpel kiedyś wylądował w szpitalu z powikłaniami, rozjebana trzustka oraz inne organy... powiedzmy, że te, których byśmy nie chcieli widzieć w złym stanie. Uważaj na siebie.EatMyFuck pisze: wstępna diagnoza: świnia.
jutro krew, wtorek kontrola, czwartek USG i znów lekarz.
ciężkie życie staruszka -:) dzięki. będę sie trzymał -;)
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
-
535
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Jedni piłują złamane paznokietki, drudzy nakładają maseczki, jeszcze inni mają okres, a niektórzy cierpią na dziecięce choroby. Co to się panie porobiło.
- EatMyFuck
- postuje jak opętany!
- Posty: 452
- Rejestracja: 03-08-2017, 13:27
Re: Kłopoty ze zdrowiem
liczę, że złapiesz jakieś gówno, które ciebie skutecznie przetarga. podobno w hospicjum nie ma dostępu do internetu i tym samym przestaniesz zanieczyszczać forumowe powietrze.535 pisze:Jedni piłują złamane paznokietki, drudzy nakładają maseczki, jeszcze inni mają okres, a niektórzy cierpią na dziecięce choroby. Co to się panie porobiło.
reszta przyjmnosc nieznacznie później.
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
- Plastek
- zahartowany metalizator
- Posty: 5009
- Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
- Lokalizacja: Pot pod pachami
- Kontakt:
Re: Kłopoty ze zdrowiem
EatMyFucku trzymam kciuki za twoje węzły i jaja.
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
- EatMyFuck
- postuje jak opętany!
- Posty: 452
- Rejestracja: 03-08-2017, 13:27
Re: Kłopoty ze zdrowiem
to niepodobne, abyś życzył czegokolwiek innego niż śmierci. w męczarniach -:)Plastek pisze:EatMyFucku trzymam kciuki za twoje węzły i jaja.
jaja póki co czują sie świetnie -:) dzięki
a i widze, że wielu przeszło internetowy kurs pediatrii. ja też. ta uroczanazwa choróbska wzięła sie stad, że jak wyjebuje śliniankę to uszy odstają jak u świni. teraz wiem, skąd ta salwa śmiechu jak mnie młoda zobaczyła z odstającym klapciakiem -:)
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
- Plastek
- zahartowany metalizator
- Posty: 5009
- Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
- Lokalizacja: Pot pod pachami
- Kontakt:
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Mam od rana dobry humor, wystartowała dziś promocja na Bonito:)EatMyFuck pisze:to niepodobne, abyś życzył czegokolwiek innego niż śmierci. w męczarniach -:)Plastek pisze:EatMyFucku trzymam kciuki za twoje węzły i jaja.
jaja póki co czują sie świetnie -:) dzięki
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
- EatMyFuck
- postuje jak opętany!
- Posty: 452
- Rejestracja: 03-08-2017, 13:27
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Ok-:) teraz rozumiem -:)Plastek pisze:Mam od rana dobry humor, wystartowała dziś promocja na Bonito:)EatMyFuck pisze:to niepodobne, abyś życzył czegokolwiek innego niż śmierci. w męczarniach -:)Plastek pisze:EatMyFucku trzymam kciuki za twoje węzły i jaja.
jaja póki co czują sie świetnie -:) dzięki
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
-
535
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Mocno mnie przestraszyłeś. Tak naprawdę każdy ma jakieś dolegliwości, mniejsze lub większe, jednak nie każdy leci z tym od razu na forum dla brudnych brudasów. Rewanżując się za dobre słowo, życzę wszystkich możliwych komplikacji.EatMyFuck pisze:liczę, że złapiesz jakieś gówno, które ciebie skutecznie przetarga. podobno w hospicjum nie ma dostępu do internetu i tym samym przestaniesz zanieczyszczać forumowe powietrze.535 pisze:Jedni piłują złamane paznokietki, drudzy nakładają maseczki, jeszcze inni mają okres, a niektórzy cierpią na dziecięce choroby. Co to się panie porobiło.
reszta przyjmnosc nieznacznie później.
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Plastek wciąż pisał o świńskich ryjach metalowców no i masz, wykrakał:/ zdrowia.
-
Heretyk
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: Kłopoty ze zdrowiem
no synku... to teraz poza chlebem, bułkami itp. kurewstwem odstaw wszystkie pozostałe możliwe węglowodany i będziesz nowym człowiekiem, uwierz miKarkasonne pisze:Ascetic - zdrowia oczywiście życzę.
A sam mam w sumie dobre wieści. Co prawda jeszcze za wcześnie, by herold obwieszczał wielki sukces, no ale. Jak pisałem swego czasu, cierpię na atopowe zapalenie skóry. Pisałem też, że polepszyło mi się podczas wyjazdu do Lwowa, i że doszedłem do wniosku, że winny jest smog.
Ostatnio doszedłem pod ścianę - w sensie, że zrobiłem się tak źle, że przekroczyłem granicę funkcjonalności. Stan zapalny na całym ciele, suchość, swędzenie, po prostu wszystkie plagi egipskie naraz. Ledwie udawało mi się zebrać do pracy, a i to zawsze w golfie, by nie było widać szyi, i zasłaniając jak najwięcej dłonie. Koszmar. Nie wiedząc już, co robić, powiedziałem dziewczynie: robimy jakąś dietę oczyszczającą. Swego czasu robiłem badania zawartości minerałów w organizmie na podstawie składu włosa (trychologia), i w wynikach miałem też zawartą dietę oczyszczającą (której wtedy nie zrobiłem).
Spróbowaliśmy i w ciągu 2 dni nastąpiła duża poprawa - taka z 2/10 do 6/10. Tylko że to było środa-czwartek, a w piątek pojechałem na wernisaż o którym pisałem a potem do domu, no i chuj bombki strzelił. Gryzący sweter do garnituru, stres, inna dieta w drodze, wszystko w parę godzin szlag trafił.
Z tydzień później zacząłem znowu myśleć; dlaczego polepszyło mi się we Lwowie, i dlaczego polepszyło mi się, gdy zmieniłem dietę? Czego we Lwowie nie było, co było w Krakowie? I tak krok po kroku zrozumiałem, że we Lwowie było tanio - więc non-stop jedliśmy w restauracjach. Było to głównie azjatyckie - wschodnie - muzułmańskie jedzonko: ryż, warzywa, wołowina, ale też codziennie piłem gorącą czekoladę. No i chyba mam odpowiedź: pieczywo, a dokładnie gluten. Na co dzień wsuwałem dużo chleba, na każde śniadanie. Jak biegłem z miejsca na miejsce, to zazwyczaj szybka drożdżówka. A jak trochę więcej czasu, to jakiś fast-food.
Teraz od niedzieli się dietuję i postępy nie są tak szybkie, jak były we Lwowie (gdzie miałem trochę lepsze powietrze, brak stresu i dużo snu), ale udało mi się prawie całkiem odstawić ciężkie maści sterydowe.
Tyle lat męczenia się...
-
Karkasonne
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Tata???Heretyk pisze: no synku... to teraz poza chlebem, bułkami itp. kurewstwem odstaw wszystkie pozostałe możliwe węglowodany i będziesz nowym człowiekiem, uwierz mi
A tak serio to to by oznaczało spożywanie dużych ilości białka, które z kolei zakwasza organizm i wzmacnia stany zapalne, więc sam nie wiem. Poza tym dlaczego - odstawić warzywa, owoce itd?
-
Heretyk
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: Kłopoty ze zdrowiem
warzywa sobie jedz, nie widzę problemu. owoce to gówno - cukier (czyli trucizna w czystej postaci + woda). białko? spoko, raczej nie przesadzisz, chyba żebyś wpierdalał mięso na kilogramy. powtórzę: zrezygnuj z węglowodanów a poza tym rób co chcesz i będzie dobrze. gwarantuję



